Otagowano: fanfic

Red Dead Redemption 2 Valentine 0

Red Dead Redemption 2 #11: Krew na ulicach Valentine

Nie pomyliłem się. Kłopoty znalazły nas i w końcu przepędziły z lasu koło Valentine. Tyle było z planu spokojnego zbierania gotówki i planowania kolejnych kroków. Ale może dobrze się stało, bo jakoś nie widziałem w tych okolicach zbyt wielu szans na dobry zarobek.

Monster Hunter Freedom Unite 0

Monster Hunter: Lanca na śmietniku

Dwie upolowane giadrome dały mi niesamowitego kopa. Dzięki cennym łupom dorobiłem się naprawdę solidnego hełmu i pancerza, które zapewniały solidną ochronę na poziomie około dwudziestukilku punktów. Zarażałem mieszkańców wioski entuzjazmem i optymizmem. Sielanka nie trwała jednak długo. Kilka dni później poczułem się, jak zanęcony marchewką i złapany w pułapkę roślinożerca.

Red Dead fanfic 0

Red Dead Redemption 2 #10: Pomysły Marstona

Kończy się nam czas. Nasza kryjówka nieopodal Valentine przestała być bezpieczna. Dutch nie chce tego jeszcze przyjąć do wiadomości, ale niedługo będzie musiał. Pinkertonowie krążą nad nami jak sępy i szukają najsłabszych okazów, które ulegną egoistycznym pobudkom i sprzedadzą swojego przywódcę. Robią się przy tym coraz bardziej zuchwali, bo grożą nam śmiercią nawet w obecności małego Jacka, z którym byłem na rybach.

Monster Hunter Giadrome 0

Monster Hunter: Giadrome

Mogę uczcić pierwszy miesiąc bycia łowcą. Najważniejszy sukces? Nadal żyję. Zmieniło się od mojego pierwszego wpisu w dzienniku sporo. Kilka razy otarłem się o śmierć, zbierając wiele kluczowych w tym fachu doświadczeń. Ale po kolei.

Fanfic RDR2 0

Red Dead Redemption 2 #9: Straceńcy na ratunek

Nie na długo wróciłem do obozu po awanturze w Strawberry. Ledwie odespałem ostatnie stresowe sytuacje, gdy zaczepił mnie Dutch i przypomniał o szykowanej misji ratunkowej. Sean nadal żył i trzeba było go odbić. A to oznaczało powrót na niegościnne tereny za rzeką na zachodzie, w okolice opanowanego przez pinkertonów Blackwater.

Monster Hunter fanfic 0

Monster Hunter: Pierwsze kroki łowcy

Zawsze chciałem zostać łowcą. Wyszkolonym w swoich fachu mistrzem polowania, który umiejętnie tropi zwierzynę, zastawia na nią sidła i jest w stanie powalić nawet najzręczniejszą i najgroźniejszą bestię. Jest początek  roku 2019, a ja w końcu dostałem swoją szansę.

Red Dead Redemption 2 opowiadanie 0

Red Dead Redemption 2 #8: Pijaństwo i rozróba

Dwa dni brutalnie wyrwane z życia. Niewiele pamiętam z ostatnich godzin. To, co zostało w głowie, wolałbym, żeby przepadło. Kilkanaście godzin temu Lenny wrócił do obozu. Wystraszony, jak młody źrebak, któremu ktoś wypalił z rewolweru zaraz koło ucha. Okazało się, że ten dureń Micah wszczął rozróbę w Strawberry i został aresztowany. Ma lada dzień zawisnąć. Niewiele zabrakło, żeby jego głupota kosztowała też życie Lenny’ego....

Uncanny Valley fanfic 0

Uncanny Valley: Nie uciekniesz

Czy potrafisz odróżnić sen od rzeczywistości? A jeśli śnisz to… czy czujesz wtedy ból? Czy możesz wtedy uciec? Czy możesz wtedy… umrzeć? Oto opowiadanie z gry Uncanny Valley.

Fanfic RDR2 0

Red Dead Redemption 2 #7: Pociąg na bagna

Czasami myślę, że jestem największym pechowcem tego świata, który przetrwał tyle lat tylko dlatego, że śledzenie jego perypetii sprawia komuś tam na górze frajdę. Wróciłem do obozu po niemal trzech dniach tułaczki, podczas której omal kilkukrotnie nie straciłem życia.

Opowiadanie Yakuza 0

Yakuza 4 #16-ost: Finał opowieści

Helikopter nadleciał z zachodu i ustawił się nad misternie zbudowaną piramidą z pieniędzy. Wzniecony przez rytmicznie poruszające się śmigła wiatr poruszył banknoty i wzbił je w powietrze. Podobnie jak kilka lat wcześniej, Kamurocho znowu stało się świadkiem deszczu gotówki.