Opowiadania

Jak 2 Renegade blog

Jak 2: Renegade #4: Nowe fakty

Jak 2 Renegade blog

Pałac barona jest miejscem raczej niedostępnym dla przypadkowych odwiedzających. To chyba najlepiej świadczy o Praxisie i sposobie, w jaki rządzi Haven City. Funkcjonująca na wysokich obrotach propaganda może budować inną narrację, ale w mieście nie brakuje przeciwników, którzy chętnie pozbyliby się go ze stanowiska.

Czytaj_dalej

Jak 2 Renegade blog

Jak 2: Renegade #3: Artefakty

Jak 2 Renegade blog

Przez dwa lata w niewoli Jak na szczęście nie utracił swoich zdolności. Nadal dobrze radził sobie w boju, był zręczny, a przy tym potrafił szybko odnaleźć się za kierownicą znalezionego pojazdu. Różnica pomiędzy tamtym Jakiem, z którym kiedyś powstrzymaliśmy Gola Acherona, a tym obecnym była jednak fundamentalna dla naszego przetrwania w brudnym i niebezpiecznym Haven City. Ten nie miał problemu, by odebrać komuś siłą potrzebną maszynę, a w razie potrzeby zrobić w kilku dzielnicach solidną demolkę.

Czytaj_dalej

Jak 2 Renegade blog

Jak 2: Renegade #2: Cyngiel Kree

Jak 2 Renegade blog

Ruch oporu wydawał się odpowiednim adresem, jeśli chcieliśmy dobrać się do skóry zarządzającego miastem Praxisa. Osobiście pewnie skupiłbym się bardziej na poszukiwaniach drogi do domu czy odpowiedzi na kilka dość istotnych pytań. Co właściwie wydarzyło się, kiedy aktywowaliśmy portal Przedwiecznych? Gdzie właściwie jesteśmy? Dla Jaka najważniejsza była jednak zemsta. Dwa lata cierpień wymagały zadośćuczynienia, z czym trudno było się spierać, kiedy dysponowało się dużo mniejszą posturą.

Czytaj_dalej

Fort Triumph blog

Fort Triumph #7-ost: Wszyscy na licza

Fort Triumph blog

Licz Avathas był potężnym przeciwnikiem. Zbyt silnym dla zwykłych śmiertelników, by zdołali pokonać go w uczciwej walce. Natura lubi jednak równowagę i jeśli już pozwoliła na stworzenie artefaktu, który zapewnia taką moc, to musiała też umożliwić jej zniwelowanie. Problem polegał na tym, że natura rzadko kiedy zostawia takie rzeczy na widoku, opatrzone wyraźną etykietą „rozwiązanie problemu, użyć w razie katastrofy”.

Czytaj_dalej

Jak 2 Renegade blog

Jak 2: Renegade #1: Uciekinier i buntownik

Jak 2 Renegade blog

Jak się zmienił. Nic w tym dziwnego, bo nie widzieliśmy się całe dwa lata. Ostatnim razem, zaraz po tym jak przybyliśmy do Haven City, pochwycili go uzbrojeni strażnicy. Ja wtedy uciekłem, a konkretniej to zarządziłem strategiczny odwrót, by później móc go uratować. Trochę mi się zeszło, fakt, ale nikt nie postawił jeszcze w mieście punktu z wejściówkami do twierdzy, gdzie przetrzymywani są więźniowie. Powodzenia w infiltracji takiego obiektu z ulicy i bez przygotowania.

Czytaj_dalej

InFamous 2 blog

InFamous 2 #11-ost: Demon zostaje świętym

InFamous 2 blog

W New Marais leniwie mijał wlaśnie kolejny dzień. Mieszkańcy zajmowali się swoimi sprawami. Mieli nieco więcej spokoju, bo dopilnowałem, by z kolejnych dzielnic pozbyć się bojówek Bertranda i lodowych żołnierzy. Ataki potworów, napady czy samosądy stały się dużo rzadszym widokiem. Można byłoby powiedzieć, że do miasta zawitał spokój. W rzeczywistości była to zaledwie cisza przed burzą.

Czytaj_dalej

Fort Triumph blog

Fort Triumph #6: Licz silnoręki

Fort Triumph blog

Proste zlecenie mające przynieść szczyptę sławy i trochę złotych monet przerodziło się w misję ratowania świata. Było to o tyle niepokojące, że żaden z herosów nie przypominał sobie momentu, w którym wyrazili na to zgodę. Planowali zająć się czymś prostszym, jak na przykład zarabianiem pieniędzy i tępieniem plugastwa, ale świat jakby niespecjalnie brał to pod uwagę.

Czytaj_dalej

InFamous 2 blog

InFamous 2 #10: Koniec zmartwień

InFamous 2 blog

Słońce zaszło już za horyzontem, a New Marais powoli kładło się spać. Na dachu budynku Molloy w strefie przemysłowej ktoś nerwowo przestępował z nogi na nogę, czekając na umówiony śmigłowiec. Ktoś zdecydowany, by zostawić za sobą to miasto i wszystko, co z nim związane. Nie zamierzałem do tego dopuścić, a Zeke już zadbał o to, bym dostał swoją szansę.

Czytaj_dalej

Fort Triumph blog

Fort Triumph #5: Rekordy naiwności

Fort Triumph blog

Krypta była cicha. Zwyczajnie spokojna, jak powinno być, kiedy nieumarli w spokoju odpoczywają w swoich grobach i nikt nie budzi ich nagle z pomysłem, by chwycić za broń i ruszyć przed siebie. Wyjątek stanowił tylko kościsty mag Cyron. Jako jedyny zbuntował się przeciwko rozkazom przeklętego berła i stwierdził, że po śmierci skończył już z wykonywaniem poleceń innych.

Czytaj_dalej

InFamous 2 blog

InFamous 2 #9: Kiedy możesz coś zrobić

InFamous 2 blog

Bertrand był pod ścianą. Osaczony, ale nadal groźny i zdolny kąsać. Choć utracił swoją pozycję w mieście, a jego bojówki kontrolowały już tylko niewielki region przemysłowy, nie zamierzał rezygnować ze swoich planów. Cokolwiek chciał osiągnąć, jednym z elementów był transport lodowych żołnierzy poza New Marais na odpływających wkrótce z portu statkach.

Czytaj_dalej

Fort Triumph blog

Fort Triumph #4: Tumany w podziemiach

Fort Triumph blog

Sytuacja poważnie się skomplikowała. Biorąc z tablicy ogłoszeń to jedno bardziej intratne zlecenie, każdy z wesołej kompanii spodziewał się innego obrotu spraw. Odparcie inwazji goblinów miało przynieść chwałę, pieniądze i wszystkie inne benefity, które są z nimi powiązane. Zamiast dyplomu przyszedł jednak list gończy, a zamiast fortuny pojawiła się perspektywa utraty dobytku, tytułów i życia. Opowiadanie anegdot przy trunkach w karczmie musiało ustąpić miejsca nerwowemu planowaniu kolejnych posunięć w mało gościnnych podziemiach.

Czytaj_dalej

InFamous 2 blog

InFamous 2 #8: Potwór, nie człowiek

InFamous 2 blog

To nie ja miałem problem z Bertrandem. To Bertrand miał problem ze mną. Od pierwszych chwil w New Marais wysyłał mi wyraźny sygnał, że nie jestem tu mile widziany. Zastanawiałem się dlaczego. Podejrzewałem, że chodzi o poczucie zagrożenia. Musiał obawiać się utraty pozycji i władzy. Podejrzewałem, że stąd ta cała rozpędzona machina propagandowa, która miała mi ściągnąć na kark tysiące przeciwników.

Czytaj_dalej

Fort Triumph blog

Fort Triumph #3: Gobliny i arystokraci

Fort Triumph blog

Kraina wyglądała bajkowo. Takie wrażenie robiła na pierwszy rzut oka, który wystarczył ledwie, by dostrzec wysokie drzewa i ciągnące się kilometrami zielone polany. W ostateczności jeszcze może rzeki i jeziorka stanowiące dom i źródło życia dla lokalnej fauny. Kiedy drugi rzut oka kończył swój bieg i wracał z obserwacjami do umysłu, przynosił dużo bardziej mroczne spostrzeżenia. Te o dziesiątkach zgładzonych istot, które miały pecha natknąć się na szukających przygody herosów.

Czytaj_dalej

InFamous 2 blog

InFamous 2 #7: Zdemaskowany

InFamous 2 blog

W powietrzu aż iskrzyło. Nix i Kuo źle zaczęły, a przy każdym kolejnym spotkaniu zdawało się, że są wobec siebie coraz mniej przychylnie nastawione. Zostawione we dwójkę w małym wagonie, pozabijałyby się w mniej niż minutę. Stałem się więc mimowolnie rozjemcą, choć ta rola niezbyt mi odpowiadała.

Czytaj_dalej

Fort Triumph blog

Fort Triumph #2: Ku przygodzie

Fort Triumph blog

Plany Gitgurna utonęły w zielonkawej krwi, która perfekcyjnie skomponowała się z porastającą łąkę trawą. Chęć pozyskania czwartego kompana przysporzyła trójce herosów trochę problemów, ale oddział goblinów nie był znowu czymś, z czym nie mierzyli się na co dzień.

Czytaj_dalej

InFamous 2 blog

InFamous 2 #6: Flood Town

InFamous 2 blog

Bestia zbliżała się. New Marais nie wyczekiwało jej z przesadną uwagą. Było zbyt zajęte własnymi sprawami. Mieszkańcy nie mieli czasu na myślenie o przyszłości dalszej niż koniec trwającego dnia. Trudno, żeby było inaczej, kiedy z każdej strony czyhają na Ciebie różne niebezpieczeństwa.

Czytaj_dalej

Fort Triumph blog

Fort Triumph #1: Zlecenie na czwórkę

Wieczór był ciemny. Naprawdę ciemny. Ciemny w ten szczególny sposób, który sugerował, że światło gdzieś istnieje, owszem, ale z tą okolicą akurat nie chce mieć nic wspólnego. Niewielka, acz całkiem popularna karczma stała na rogu, który z punktu widzenia urbanistyki był błędem, ale już z perspektywy podejrzanych interesów, błogosławieństwem.

Czytaj_dalej

InFamous 2 blog

InFamous 2 #5: Mroczne tajemnice

InFamous 2 blog

Całkiem sprawnie poszło mi budowanie reputacji w New Marais. Tropiąc Blast Cores i dając się we znaki Betrandowi i jego chłopaczkom, w krótkim czasie doczłapałem się do tytułu bohatera. Obywatele miasta byli dla mnie tak mili, że w paru sytuacjach pomogli mi nawet rozprawić się z bojówkarzami. Wlewałem w ich serca nadzieję i odwagę, której potrzebowali. A potem wystarczyła chwila, żebym nagle spadł z piedestału i znowu stał się pospolitym zbirem.

Czytaj_dalej

InFamous 2 blog

InFamous 2 #4: Potwory i nadludzie

InFamous 2 blog

Nawet na tle Empire City, które musiało mierzyć się ze swoimi bandami psychopatów, New Marais jawiło się niczym miasto z koszmarów. Bojówkarze Betranda ze swoim wykrzywionym poczuciem sprawiedliwości stanowili tylko jedno z zagrożeń, które czyhały na mieszkańców. Innym, być może nawet większym, były hordy potworów, które regularnie przybywały z bagien, szukając łatwych zdobyczy.

Czytaj_dalej

Anthem blog

Anthem #12-ost: Ostatni lot Freelancera

Anthem blog

Kiedy długo na coś czekamy, zaczynamy wyobrażać sobie niestworzone rzeczy. Fantazjujemy na temat miejsc, które zamierzamy odwiedzić i emocji, które będą nam wtedy towarzyszyć. Przyjmujemy za pewnik, że realizacja takiego celu przyniesie nam niemożliwe do opisania słowami wrażenia. Rzeczywistość rzadko kiedy jest w stanie później zbliżyć się do takich oczekiwań.

Czytaj_dalej

InFamous 2 blog

InFamous 2 #3: Ostra zabawa z Nix

InFamous 2 blog

Nic od początku nie układa się po naszej myśli. Mieliśmy opuścić Empire City tylko na chwilę, by odwiedzić profesora zdolnego pomóc mi zyskać moc potrzebną do konfrontacji z Bestią. Ta zaatakowała jednak wcześniej. Uciekaliśmy, zostawiając za sobą miasto skazane na zagładę. W New Marais nie czekały na nas pomocne dłonie. Zamiast nich napotkaliśmy karabiny, obelgi i czającą się na każdym kroku śmierć.

Czytaj_dalej

Anthem blog

Anthem #11: Silniejsi razem

Anthem blog

Czas uciekał. Freelancer nie chciał zostawiać mieszkańców Fortu Tarsis bez pomocy, ale każda minuta przybliżała znany im świat do katastrofy. Monitor był coraz bliżej cenotafu i zdobycia mocy, która zdawała się wykraczać poza granice wyobraźni. Tymczasem przygotowania do misji w Sercu Furii utknęły w martwym punkcie.

Czytaj_dalej

InFamous 2 blog

InFamous 2 #2: Gasnące światło

InFamous 2 blog

Kiedy zyskałem niezwykłe moce, potrzebowałem czasu, by zrozumieć ich działanie. Musiałem sporo trenować, by ujarzmić nowe zdolności. Dopiero kiedy nauczyłem się z nich właściwie korzystać, zacząłem przywracać porządek w Empire City. Teraz byłem dużo lepiej przygotowany, ale miałem też znacznie mniej czasu, by zaznajomić się z sytuacją panującą w New Marais.

Czytaj_dalej

InFamous 2 blog

InFamous 2 #1: Ucieczka demona

InFamous 2 blog

Zostałem ostrzeżony. Czasu było niewiele, a ja musiałem zadbać o to, by być dobrze przygotowanym. Bestia nadchodziła. Nad światem wisiało widmo zagłady ze strony istoty niosącej śmierć i zniszczenie na skalę, z którą nie mogą równać się nawet wojny. Wiele poświęciłem, żeby w tej ważnej bitwie zostać zwycięzcą.

Czytaj_dalej

Figment 2 blog

Figment 2 #3-ost: Wewnętrzny głos

Figment 2 blog

Dusty specjalizował się w eliminowaniu koszmarów. Był odwagą, na której w trudnych sytuacjach mógł polegać wystraszony umysł. Kiedy trzeba było, sięgał po swój wierny, drewniany miecz i ruszał pokonać każdego przeciwnika, który próbował zakłócać porządek. Tym razem jednak nie samą siłą i wolą walki musiał się wykazać.

Czytaj_dalej