Gralingrad w styczniu 2022

Blog o grach Gralingrad

Od ostatniego podsumowania sytuacji w Gralingradzie minęło dobre pół roku. A skoro akurat zaczynamy kolejne dwanaście miesięcy, więc to dobry moment, by znów zatrzymać się i spojrzeć na aktualny stan. Przy okazji chciałbym podzielić się kilkoma planami i pomysłami na dalszy rozwój Gralingradu w 2022 roku.

Blog o grach – statystyki 2021

Za mną rok stagnacji na blogu. Choć nie próżnowałem i regularnie publikowałem kolejne opowiadania, liczba użytkowników nie zwiększała się. W każdym miesiącu stronę odwiedza średnio 350 osób, co w porównaniu do wcześniejszych wyników jest nawet zauważalnym spadkiem. Ma to swoje wytłumaczenie, bo w 2021 roku w Gralingradzie mniej było materiałów z kariery Football Managera. Jej kolejne odcinki zbierały po 50-100 unikalnych odsłon.

Sumarycznie bloga w minionych dwunastu miesiącach odwiedziły 4933 osoby, które średnio spędzały tu minutę i dwadzieścia cztery sekundy. Cieszy mnie bardzo fakt, że jeśli już ktoś do Gralingradu trafia, to zostaje przynajmniej na chwilę, znajdując ciekawe treści. Pozytywnie traktuję też niski współczynnik odrzuceń na poziomie 42,91%. Dla ponad połowy odwiedzających jest tutaj wystarczająco ciekawie, by zajrzeć na więcej niż jedną podstronę.

Pod względem najpopularniejszych materiałów niespodziewanym zwycięzcą rankingu jest recenzja anime generał Daimos. Za nią znalazły się odcinki opowiadania Red Dead Redemption 2, kariery Stacha Mizerii w Football Manager 2019, a także felieton o zakończeniu Final Fantasy VII Remake i poradnik Rocket League. Opowiadania więc wcale nie dominują, ale nie znaczy to, że zamierzam teraz z nich rezygnować na rzecz publicystyki.

Generał Daimos

Gralingrad.pl – plany na 2022

W 2022 rok wchodzę z ambitnym zamiarem rozszerzenia zakresu tematycznego publikacji oraz uporządkowania sytuacji na blogu, by tworzone treści były dostępne w wygodniejszej i być może nawet atrakcyjniejszej formie. Przede wszystkim powstanie zakładka menu „Ebooki”, gdzie w ciągu roku pojawiać się będą publikowane wcześniej w odcinkach opowiadania i felietony z gier. W ten sposób będziecie mogli wrócić do ulubionych tytułów i ich historii spisanych w zwartej formie. Przy okazji liczę, że uda się mi to ubrać w ładną formę wizualną.

Dodatkowo wraz z rozpoczęciem przygody z Nintendo Switch zamierzam spisywać swoje wrażenia w formie recenzji kolejnych sprawdzanych gier. Switch idealnie sprawdza się jako platforma do wygodnego poznawania indyków, a że wiele nie doczekuje się odpowiedniej opieki ze strony mediów growych, więc liczę, że moje przemyślenia i oceny ułatwią trochę zakupy i polowania w eShopie.

To na samym blogu, ale Gralingrad jest też obecny i aktywny w wielu mediach społecznościowych.

Switch recenzje

Gralingrad na YouTube

Mój kanał na YouTube jest pierwszym i jedynym miejscem w sieci, które oferuje autorskie audiobooki z gier. W formie słuchowisk przybliżam historie z różnych produkcji, pozwalając powspominać przygody i zastąpić sobie czymś tradycyjne „let’s playe” i streamy. Dobrze wiem, że nie jest to format przyciągający tysiące widzów, co potwierdziły postępy kanału w 2021 roku. 3,5 wyświetleń opublikowanych wideo, wliczając w to jednak retrorecenzje sprzed lat, 171 godzin obejrzeń i odsłuchań i zaledwie osiemnastu nowych subskrybentów. Widzę jednak, że osoby, które natrafiają już na moje materiały, lubią je przesłuchiwać, bo statystyki wskazują na długie minuty spędzane przy historiach z Resident Evil 2 czy Red Dead Redemption 2.

Wiem, że z audiobookami z gier nie mam specjalnych szans przebić się do szerszej świadomości widowni z YouTube’a. Chciałbym jednak trafiać do osób, które szukają alternatyw dla typowych podcastów. Na razie mocno utrudniają mi to algorytmy i problem brakującego czasu, który odbija się na regularności.

Plan na ten rok dla kanału Gralingrad to uruchomienie GralingradTV. Tak, zamierzam trochę postreamować, od czasu do czasu uruchamiając coś w formacie programu telewizyjnego. W ramówce znajdą się moje stare wideorecenzje (będzie nostalgicznie!) i audiobooki. Pojawią się też felietony, let’s playe, a także przerzucony z instagrama quiz „Name the Game”. Liczę, że GralingradTV pozwoli trochę wypromować moje materiały, a przy okazji stanowić będzie dla widzów ciekawą alternatywę dla obecnej tematyki streamów.

Gralingrad w social media

Dyskurs o grach kuleje. W mediach społecznościowych jesteśmy zalewani dziesiątkami informacji i ogrom z nich ginie w odmętach tysięcy postów, tweetów, zdjęć i GIF-ów po zaledwie kilku minutach (czasami sekundach!). Ostatnio sporo napisał o tym Cascad na Lavocado, więc odsyłam do jego słodko-gorzkiego materiału. Clue problemu to brak interakcji, która wykracza poza prosty lajk czy serduszko. Na blogach i serwisach społecznościowych komentarze i dyskusje się niestety rzadkością, a szkoda.

Chciałbym dołożyć swoją cegiełkę do pozytywnej zmiany w tym zakresie, dlatego od miesięcy odwiedzam innych blogerów i zawsze staram się komentować ich materiały. Działam też w mediach społecznościowych, ale obecnie najlepiej czuję się na Twitterze, gdzie rzeczywiście widzę szansę na ciekawe rozmowy o grach i szeroko rozumianej popkulturze. Tam też Gralingrad rozwija się najsprawniej, bo po prostu najłatwiej jest tam znać się wzajemnie z innymi pasjonatami. Facebook od lat tnie zasięgi, a rozmowy na profilu Gralingradu są rzadkością i nie widzę raczej szansy, by miało nagle nastąpić ożywienie. Z Instagramem problem jest po mojej stronie, bo wciąż szukam i nie potrafię znaleźć optymalnej formy dla tego medium. Quiz „Name the Game” zupełnie się nie przyjął, a zrobić z profilu słupa ogłoszeniowego też bym nie chciał.

W planach jest więc duża aktywność na Twitterze, umiarkowana na Facebooku i jakakolwiek na Instagramie. Tam szukajcie mnie i Gralingradu. Liczę, że niejeden raz znajdziemy temat do dyskusji.

Wśród Towarzyszy z Gralingradu

Tak wygląda sytuacja w Gralingradzie w styczniu 2022 roku. Niszowy blog działa na własnej domenie już siódmy rok i niezmiennie sprawia mi dużo frajdy. Mam nadzieję, że trafiając tutaj, też spędzacie przyjemnie czas, zaczytując się w opowiadaniach, karierach i felietonach oraz wsłuchując w audiobooki. W 2022 nie zabraknie kolejnych publikacji. Do przeczytania i usłyszenia, oby tych okazji do wirtualnych spotkań było jak najwięcej!

Możesz również polubić…

6 komentarzy

  1. Bodzio pisze:

    Powodzenia w kolejnym roku prowadzenia bloga!

  2. Madzik pisze:

    Powodzenia i wytrwałości w planach!

  3. repip RnG pisze:

    Też nie znoszę fejsbuka, ale póki co to najmocniejsze medium społecznościowe w przypadku RnG, zachęcam do insta, też powolutku ale jednak się tam rozwijam.

    Przede wszystkim czekam na materiały o Switch, ciekawi mnie co tam za perełki wyłowisz, najlepiej w duchu sportów extreme i arcade ;]

    • Brucevsky pisze:

      Patrząc na zawartość eShopu, pereł nie powinno zabraknąć! Insta RnG śledzę z uwagą i nie powiem – są inspirujące. Fajny kierunek i pomysł. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.