Tag: wyścigi

Need for Speed Most Wanted blog 0

Need for Speed: Most Wanted 2012 #6: Pagani huayra

Fairhaven miało swój urok. Nie trzeba było długo szukać, by znaleźć interesujące miejsca, w których warto na chwilę zwolnić lub nawet na moment się zatrzymać. Jednym z moich ostatnich odkryć było ciągnące się w ocean przez kilkadziesiąt metrów molo, na końcu którego stała dumnie samotna latarnia. Przyjemny i kojący widok się stamtąd rozciągał. Za plecami było tętniące życiem miasto. Przed oczami tylko bezkres ciemnoniebieskiej,...

Need for Speed Most Wanted blog 0

Need for Speed: Most Wanted 2012 #4: McLaren MP4-12C

Samochód perfekcyjnie zbalansowany. Dobrze trzymający się drogi, ładnie zbierający się z zakrętów i mogący pochwalić się niezłą prędkością maksymalną. Wypośrodkowany pomiędzy masywnym krążownikiem szos, a zwinnym roadsterem do przemykania po zatłoczonych ulicach miasta. Lexus LFA na papierze miał wszystko na swoim miejscu. Derek wybrał go nie bez przyczyny.

Need for Speed Most Wanted blog 0

Need for Speed: Most Wanted 2012 #3: Mercedes-Benz SL65

Słońce zachodziło już nad Fairhaven, a ja prułem przez dzielnicę przemysłową, gdzie najczęściej przebywał mój kolejny cel. Sage i jego mercedes-benz SL65 AMG black series. Białe monstrum, które przez nieudolnego jeźdźca nadal pozostawiało uśpione. Jechałem je odebrać i w końcu przebudzić. Aura najwyraźniej zamierzała mi w tym pomóc. Z niewielkich chmur zaczął sączyć drobny deszcz, zraszając drogi i place metropolii. Jakże łatwiej było teraz...

Need for Speed Most Wanted blog 0

Need for Speed: Most Wanted 2012 #2: Zaskoczona cobra

Informacje w Fairhaven roznoszą się szybko, ale jeśli nie słuchasz, to o pewnych rzeczach dowiesz się zbyt późno. Taki błąd popełnił Timo, numer dziewięć na liście Most Wanted miasta Fairhaven z Need for Speed: Most Wanted.

Need for Speed Most Wanted blog 0

Need for Speed: Most Wanted 2012 #1: Fairhaven

Nazywam się Bobby Marlin. Jestem kierowcą. Nie żadnym tam wymuskanym profesjonalistą, który rywalizuje w zorganizowanych zawodach, jeżdżąc po zamkniętych torach. Jestem kierowcą, który po zwycięstwa sięga tam, gdzie rywalizacja samochodowa się narodziła – na ulicach. To jest mój dom, to jest mój świat. A mój cel? Być kierowcą Most Wanted, przed którym drży każdy gotowy docisnąć gaz do dechy.

Motorstorm blog 0

Motorstorm #5-ost: Miejsce w szeregu

Po dwóch tygodniach na placu boju zostali niemal wyłącznie weterani zawodów, którzy nie raz już zajrzeli śmierci w ślepia. Obok nich kręciło się kilku szczęściarzy oraz niewielka grupa szaleńców odpornych na ból. Jakimś sposobem znalazłem się w tym zacnym gronie kierowców i motocyklistów, którzy nadal walczyli o tytuł króla Motorstorm.

Blog Motorstorm 2

Motorstorm #4: Piękność Italia Vulcan

Z każdym dniem i kolejnymi zawodami malała stawka uczestników, którzy byli jeszcze w stanie utrzymać w rękach kierownicę lub usiedzieć na jednośladzie. Wprost proporcjonalnie rosła sterta wraków, które nadawały się już tylko do zmiażdżenia na złomowisku. Nikt nie myślał jednak o zwolnieniu tempa i zorganizowaniu zawodów o nieco mniej ryzykownym charakterze.

Motorstorm blog 0

Motorstorm #3: Motocyklistka Żmija

Gdy zmierzałem do Arizony, czułem się jakbym wracał do opuszczonego przed laty domu. Niczym powracający do ojca wyścigowy syn marnotrawny stawałem u progu Monument Valley, błagając o sprawny silnik i szansę na poczucie kojącego zapachu benzyny. Podskórnie czułem, że nie jestem jedynym. Po kilku dniach obecności znałem już wielu świrów równie zakręconych na punkcie szalonych zmagań mechanicznymi bestiami. A wśród nich była też ona,...

Motorstorm Contraband 4

Motorstorm #2: Kontrabanda w ciężarówce

Drugiego dnia pobytu w Monument Valley miałem już za sobą pierwsze doświadczenia wyniesione z rozgrywanych bez zasad zmagań. O konieczności zachowania koncentracji miały mi przypominać pierwsze sińce, rozbity łuk brwiowy, ale też szybko rosnący stos wraków w wyznaczonym do tego miejscu. Organizatorzy festiwalu Motorstorm wszystko mieli przemyślane w najmniejszych detalach.

Motorstorm blog 0

Motorstorm #1: Witaj Monument Valley

Lubię wyścigowe wyzwania. Zawsze kochałem prędkość i tylko czekałem na kolejną szansę, by zapiąć pasy, chwycić mocno kierownicę i docisnąć pedał gazu do dechy. Zaczynałem pod koniec lat dziewięćdziesiątych, w oficjalnych wyścigach samochodowych i rajdach w ramach rywalizacji w cyklu Gran Turismo czy zaproszenia otrzymanego wtedy od legendarnego Colina McRea. Potem przyszedł czas na nieco mocniejszy zastrzyk adrenaliny, gdy dałem się wciągnąć w mniej...