Tag: opowieść

Red Dead Redemption fanfic 0

Red Dead Redemption 2 #14: Życie na kredyt

Nasze życie to wybory, a każda decyzja ma swoje konsekwencje. Różny jest tylko moment rozliczenia. Jedni czekają tylko chwilę, inni na bolesny i często dotkliwy w skutkach werdykt muszą wypatrywać latami.  

Rumak Football Manager 0

Mizeria FM19 #6: Mizeria vs Rumak

Sytuacja w tabeli polskiej 1. ligi po 9. kolejkach była zupełnie inna od jakichkolwiek przedsezonowych przewidywań ekspertów. W czubie tabeli znajdował się,  zgodnie z oczekiwaniami, Raków Częstochowa, ale obok niego o awans biły się skazywana na środek tabeli Odra Opole i mające rozpaczliwie walczyć o utrzymanie Puszcza Niepołomice. Na dodatek, kolejne drużyny miały już do wspomnianego trio sporą stratę.

Fanfic Monster Hunter 0

Monster Hunter: Khezu

W dżungli na pewien czas zapanował spokój. Śmierć Congalali wypłoszyła mniejsze goryle, a wraz z odejściem na tamten świat Yiana Kut-ku tropikalnym lasem przestał wstrząsać łatwo rozpoznawalny, drażniący skrzek. Pozbywając się obu bestii, zrehabilitowałem się nieco w oczach mieszkańców wioski, których na pewno zaniepokoiły moje wcześniejsze porażki.

0

Red Dead Redemption 2 #13: Wujek Samo Zło

Czasami myślę sobie, że gdyby życie potoczyło się inaczej, zostałbym praworządnym ciężko pracującym obywatelem. Spisałem się niedawno jako pomocnik szeryfa. Wczoraj z kolei, na polecenie Dutcha, odwiedziłem plantację Greyów, by dowiedzieć się czegoś więcej o wieloletnim konflikcie dwóch zwaśnionych rodów. I zostałem listonoszem, który przewozi tajne wiadomości pomiędzy zakochanymi.

NBA Football Manager 0

Mizeria FM19 #5: This is NBA

Puszcza pod okiem Stacha rozrastała się i kwitła, zaznaczając swoją pozycję w 1. lidze. Większość kibiców nie mogła uwierzyć, że zespół skazywany na walkę o utrzymanie, bije się o awans do ekstraklasy. Prześmiewcy polskiej piłki mieli używanie, znajdując kolejny dowód na to, że rozgrywkom bliżej do cyrku niż poważnego futbolu.

Fanfic Red Dead Redemption 2 0

Red Dead Redemption 2 #12: Dziwny spokój w Rhodes

Czuję, jakbym wraz z przenosinami obozu, zmienił też skórę. W ciągu ostatnich kilku tygodni było kilka takich sytuacji, które normalny człowiek nazwałby całkowitą rewolucją w swoim życiu. Żyliśmy spokojnie i dostatnio w Blackwater, by kilka tygodni później czerpać niewyobrażalną radość tylko dlatego, że mamy po ciastku owsianym i cztery ściany wokół nas w górniczej osadzie na północy. W Valentine szybko trzeba było przypomnieć sobie...

Red Dead Redemption 2 Valentine 0

Red Dead Redemption 2 #11: Krew na ulicach Valentine

Nie pomyliłem się. Kłopoty znalazły nas i w końcu przepędziły z lasu koło Valentine. Tyle było z planu spokojnego zbierania gotówki i planowania kolejnych kroków. Ale może dobrze się stało, bo jakoś nie widziałem w tych okolicach zbyt wielu szans na dobry zarobek.

Monster Hunter Freedom Unite 0

Monster Hunter: Lanca na śmietniku

Dwie upolowane giadrome dały mi niesamowitego kopa. Dzięki cennym łupom dorobiłem się naprawdę solidnego hełmu i pancerza, które zapewniały solidną ochronę na poziomie około dwudziestukilku punktów. Zarażałem mieszkańców wioski entuzjazmem i optymizmem. Sielanka nie trwała jednak długo. Kilka dni później poczułem się, jak zanęcony marchewką i złapany w pułapkę roślinożerca.

0

Mizeria FM19 #3: Syn prezesa

Puszcza zakończyła okres przygotowawczy znikąd niespodziewaną porażką 1:3 z Avią Świdnik. Stach od początku traktował ten sparing jak eksperyment w kontrolowanych warunkach. Wypuścił na boisko paru zawodników przyspawanych w poprzednich meczach do ławki rezerwowych, co by jeszcze lepiej rozeznać się w materiale, na którym miał pracować przez kolejne miesiące. Do 30 minuty wszystko wyglądało dobrze, ale później Żurek się zagotował i wyleciał z boiska...

Red Dead fanfic 0

Red Dead Redemption 2 #10: Pomysły Marstona

Kończy się nam czas. Nasza kryjówka nieopodal Valentine przestała być bezpieczna. Dutch nie chce tego jeszcze przyjąć do wiadomości, ale niedługo będzie musiał. Pinkertonowie krążą nad nami jak sępy i szukają najsłabszych okazów, które ulegną egoistycznym pobudkom i sprzedadzą swojego przywódcę. Robią się przy tym coraz bardziej zuchwali, bo grożą nam śmiercią nawet w obecności małego Jacka, z którym byłem na rybach.