Headhunter: Redemption #7: Rakiety

Headhunter Redemption blog

Rdzawobrązowa kolorystyka zakładu produkcyjnego Below była dla Leezy czymś zwyczajnym. Dorastała pod ziemią, więc zdążyła się przyzwyczaić do takich widoków i napatrzeć na nie. Niezbyt urokliwe scenerie nie były tym, co motywowało ją, by jak najszybciej ruszyć dalej. Chciała dowiedzieć się więcej o planie terrorystów. Dopaść Che i wypytać ją o tajemniczy Projekt Ikar.

Walcząc i budując

Po wytworzeniu pierwszego komponentu ruszyła do dwóch kolejnych sekcji fabryki. Obszar paliwowy powitał ją ogromnymi zbiornikami, plątaninami rur o dużej średnicy i zaprzeczającymi wszystkim standardom bezpieczeństwa otwartym wentylom, przez które buchały płomienie. Rozprawiła się ze strażnikami, by oczyścić sobie teren pod eksplorację. Potem zabrała się za poszukiwania. Szła przed siebie instynktownie aż kręta droga doprowadziła ją do umieszczonego na górze metalowych schodów mieszalnika. Potrzebowała dwóch chemikaliów, które urządzenie zmieszałoby w podanych wcześniej proporcjach. Znalazła dwie tuby z niebieską i żółtą substancją, a potem umieściła w podajnikach. Następny element tajemniczej broni wyjechał do sekcji montażowej.

Leeza at Production Facility Headhunter Redemption

Na koniec zostawiła sobie sekcję wytwórczą. To tutaj powstawał główny szkielet z materiałów. Spojrzała w lewo na kolejne przestronne pomieszczenie. Znajdowała się na metalowej kładce, która dawała jej przewagę wysokości. Dostrzegła w oddali strażnika patrolującego teren. Za nim znajdowały się schody prowadzące jeszcze wyżej. Trzy poziomy. Szybko przeanalizowała możliwe scenariusze i postanowiła, że przebije się na samą górę, skąd spróbuje wyeliminować wszystkich bandytów. Najpierw zakradła się blisko wroga na kładce i położyła go strzałem ze strzelby. Zaalarmowani kompani ruszyli do ataku. Powaliła zbiegającego z góry i zajęła jego pozycję. Zmieniła broń na pistolet i zaczęła eliminować kolejne cele. Podobnie jak poprzednio w innych sekcjach, tak i tu zrobiło się wkrótce cicho, a na posadzce pojawiły się plamy krwi i ciała terrorystów.

Po krótkich poszukiwaniach odnalazła w pomieszczeniu kontrolnym szkic techniczny. Wgrała go i na wyświetlaczu przy panelu kontrolnym pokazał się jej wzór. Naniesiony na siatkę przypominającą tę do gry w statki. Odczytała wskazówkę od „Mężczyzny, który chodzi z maszynami”. Wskazywał Che i jej ludziom, że chcąc poprawnie odtworzyć projekt, muszą odwzorować schemat jeden do jednego, bez przecinających się linii i skosów. Leeza musiała wcisnąć dziesięć przycisków oznaczonych literą i liczbą we właściwej kolejności, by wysłać żądanie realizacji projektu do maszyny. Początkowo nie potrafiła rozczytać intencji autora, ale po chwili zrozumiała założenia. Trudnością okazało się tylko spamiętanie, gdzie projekt wprowadza odchylenia od domyślnego wzoru prostokąta.

Rakiety, które wrócą

Wszystkie trzy komponenty pojechały do strefy montażowej, więc udała się tam ciekawa rezultatów. Na miejscu musiała stawić czoła trzem lepiej wyposażonym terrorystom, których mocniejsze pancerze i szybkostrzelne karabiny oznaczały większe wyzwanie. Była jednak już wystarczająco dobrze uzbrojona, by poradzić sobie i posłać wszystkich do piachu. Po wszystkim podeszła do panelu kontrolnego i zatwierdziła operację. Niedługo później jej oczom ukazała się sporych rozmiarów rakieta. „Mężczyzna, który chodzi z maszynami” zdecydowanie zmienił kaliber. Poinformowała o wszystkim Wade’a i wspólnie poukładali poszczególne elementy układanki w sensownie brzmiącą całość.

Assembly Machine Headhunter Redemption

Władze Above planowały atak rakietowy za pomocą międzykontynentalnych pocisków balistycznych na oddalone skupiska terrorystów. Ostatnią rzeczą, jaką mógł przewidywać prezydent i jego ludzie, było przejęcie kontroli nad pociskami. A to właśnie zamierzali zrobić buntownicy z Below. Modyfikacja częstotliwości i sprytnie przemycony sygnał miały pozwolić zawrócić rakiety i uderzyć nimi w miasto. Miliony istnień miałyby zginąć w imię wojny o władzę, którą wytoczył tajemniczy mężczyzna z podziemi.

Jack zamierzał od razu zadzwonić do Angeli i omówić z nią temat. Leeza tymczasem dostrzegła na ekranie monitoringu zapis z jednej z kamer, która zarejestrowała Che. Nie zamierzała czekać na weterana i zamożną prezes korporacji. Miała własny pomysł na uzyskanie potrzebnych odpowiedzi.

W drodze na konfrontację

Wróciła do platformy, która teraz umożliwiała zjazd na poziom B1. Znowu znalazła się blisko serca zakładu. Potężny piec napędzał wszystkie procesy i pozwalał na obróbkę surowców potrzebnych do wytwarzania przedmiotów codziennego użytku i mających zupełnie odmienny charakter broni.

Leeza zdążyła już posłać do piachu kilkudziesięciu terrorystów. Kolonistów z Below, których brak perspektyw popchnął w ramiona Che Kobiety, która ze swoimi partnerami obiecywała wolność i nie wiadomo co jeszcze. Trudno było się im dziwić. Na moment zyskiwali jakąkolwiek perspektywę na przyszłość, która wyglądała lepiej niż kolejne, bliźniaczo podobne do siebie dni pełne harówki do utraty sił.

Leeza vs Colony Inmate Headhunter Redemption

Uporała się z kolejnymi, napotkanymi przeszkodami bez większych trudności. Nauczyła się już sprawnie korzystać z Code Breakera, by łamać klucze dostępu. Podobało się jej to narzędzie. Na chwilę mogła zdjąć palec ze spustu i pogłówkować nad kolejnymi kombinacjami pól do oznaczenia na niewielkich kwadratach. Odtworzenie sekwencji na kolejnych poziomach zabezpieczeń przynosiło jej dziwną satysfakcję.

Wreszcie otworzyła drzwi do niewielkiego pomieszczenia na uboczu. W samotności trenowała tam Che. Bawiła się robiącym wrażenie mieczem z połyskującym ostrzem, a jednocześnie szlifowała precyzyjne ruchy, potwierdzające talent i doświadczenie nabyte w niejednym pojedynku.

Leeza vs Che

– Ach, łowczyni, a więc uciekłaś moim ludziom – zapytała liderka bojowników.

– Nie było to zbyt trudne – odparła Leeza, nonszalancko podpierając się pod bok.

– To prawda. Kobiety dużo lepiej wiedzą, jak sprawiać przyjemność, ale też ból. Ten miecz zdobyłam od jednego z kolonistów. Dwukrotnie większy ode mnie, a powaliłam go jak drzewo – Che, mówiąc to, zanurzyła ostrze w żarze, który tlił się w stojącej na środku pomieszczenia beczce. – Jesteś cierniem w moim boku, ale cieszę się, że przeżyłaś, bo daje nam to szansę na chwilę tylko dla nas. Co ty na to?

– Kiedy jak nie teraz – odparła z pewnością w głosie Leeza, na której groźby rywalki nie robiły żadnego wrażenia.

Che miała specyficzną wizję ich starcia. Chciała zakończyć życie najemniczki za pomocą dzierżonego w dłoniach ostrza. Sięgnęła więc po dużą tarczę, by osłaniać się przed pociskami, kiedy zamierzała skracać dystans. Leeza przycelowała i szybko zorientowała się, że terrorystka z Below skutecznie osłania się przed trafieniami.

Pozwoliła jej skrócić dystans. Poziome cięcie przecięło powietrze. Czubek ostrza musnął czerwoną koszulkę na ramiączka Leezy. Atak odsłonił plecy Che, co podopieczna Wade’a skrzętnie wykorzystała. To była ryzykowna gra, w której jeden błąd mógł oznaczać kosztowne rany. Wiedząc to, Leeza zmieniła broń na coś o większym kalibrze. Sprawdzony w bojach Jack-Hammer znów miał okazję zabłysnąć. I zrobił to równie skutecznie jak wcześniej przy okazji innych wymagających wrogów.

Leeza vs Che Headhunter Redemption

Niespodziewane fakty

Che nie pomogły nawet przechodzące po podłodze płomienie, które komplikowały Leezie ucieczkę przed kolejnymi atakami ostrzem. Powalona kolejnym celnym strzałem Che, uznała wyższość rywalki i chciała oddać jej swój miecz. Symbol zwycięstwa. Leeza jednak odmówiła, tłumacząc, że woli pistolety i wszystko inne, co robi „bang”.

Pojedynek miał coś zakończyć, ale zamiast tego zapoczątkował niespodziewaną współpracę. Leeza, próbując dowiedzieć się więcej o Projekcie Ikar, otworzyła Che oczy na oszustwo, którego padła ofiarą. Celem nigdy nie było ocalenie innych bojowników o wolność. „Mężczyzna, który chodzi z maszynami” chciał utopić Above we krwi. Che w to nie wierzyła.

– Cóż, wygląda na to, że wasza świętobliwość szykuje jednak apokalipsę – skwitowała Leeza.

– Walczę rękami, nie rakietami. Jeśli to prawda, to obwiniam za to Psycho Stara. To on został wyznaczony do kierowania Projektem Ikar. My załatwiamy rakiety, on ma je kontrolować. A to czubek – przyznała Che.

– Jak zamierza kontrolować rakiety?

– Jest przemytnik z Above, który dostarcza coś do głowic. Myślę, że przenosi też ładunki do sekcji rozrywkowej, gdzie powstają programy dla ludności Above i Below – wyjaśniła liderka bojowników.

Nowy trop i nowa sojuszniczka dawały szansę, że tragedię o niespotykanej skali uda się jeszcze zatrzymać.

Headhunter: Redemption to gra action-adventure z 2004 i jednocześnie kontynuacja ciepło przyjętego Headhuntera, który ukazał się oryginalnie na Dreamcaście. Produkcja ponownie przenosi graczy do dystopijnego świata przyszłości, by opowiedzieć historię powracającego łowcy głów Jacka Wade’a oraz jego nowej pomocniczki Leezy X. Czy sequel gry, którą wybrałem na najlepszy tytuł ogrywany w 2025 roku dowozi? Jaką historię tym razem opowiadają twórcy? O tym wszystkim przekonasz się z kolejnych wpisów. Opowiadanie z gry Headhunter: Redemption tylko w Gralingradzie!

<—- Szósty odcinek opowiadania z Headhunter: Redemption

<— Początek opowiadania z Headhunter: Redemption

<— Sprawdź opowiadanie z gry Headhunter

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.