Tag: RPG

Blog Dissidia 0

Dissidia: Final Fantasy #3

Świat Dissidii był tajemniczy i złożony, a przez to bardzo nieprzystępny. Stawiał barierę, przez którą należało się przebić, by poznać jego najwartościowsze cechy i sekrety. Brucevsky mierzył się z niejednym wyzwaniem, obserwując przygodę i próbując zrozumieć status trwającej wojny. Nie zamierzał jednak rezygnować. Ostateczna konfrontacja z Chaosem, w ramach Shade Impuls, majaczyła na horyzoncie.

Blog Dissidia 0

Dissidia: Final Fantasy #2

Każdy z dziesięciu wojowników służących Cosmos był unikalny. Styl walki był tylko jednym z małych elementów, które ich różniły. Pochodzili z odmiennych światów, mieli własne motywacje i marzenia. Wszystkich łączyło jednak wspólne pragnienie, by wspomóc boginię w walce z zagrażającą wszelkiej egzystencji ciemnością, której symbolem był Chaos.

Blog Dissidia 0

Dissidia: Final Fantasy #1

Gdzie jesteśmy? – zapytał Brucevsky, z uwagą przyglądając się lekko zamglonej okolicy i ciągnącej się aż po horyzont pustej przestrzeni przed oczami. W Ostatniej Fantazji – odparła Cosmos, a jej ciepły i kojący głos brzmiał tak, że z miejsca rozpędzał wszystkie trwogi w sercu. Co się teraz stanie? – mężczyzna spojrzał w jej stronę, uśmiechając się. Teraz poznasz historię, którą niektórzy znają jako Dissidia...

0

A gdyby Half-Minute Hero było grą AAA…

Half-Minute Hero to nie tylko bardzo nietypowy jRPG, który wyśmiewa przywary gatunku i rewolucjonizuje schematy. To też kopalnia kapitalnych pomysłów, które chciałoby się zobaczyć w innych produkcjach. Na przykład w zrobionej z rozmachem grze AAA.

0

Perfekcja potrzebna do zwycięstwa

Piękna baronowa, kochanka jednego z bohaterów, zostaje uprowadzona przez psychopatę. Herosi wyruszają jej na ratunek. Po dotarciu na miejsce, rozpoczyna się batalia. Okazuje się, że gracz ma pięć tur, by uratować kobietę przed śmiercią przez powieszenie. Jak ja nie lubię takich zagrywek twórców gier.

0

Niepewne kroki w krainie “prawdziwych RPG-ów”

Nie pamiętam nawet kiedy po raz ostatni zaczynałem jakiegoś zachodniego RPG-a. Zdecydowanie bliżsi są mi reprezentanci tego gatunku z Japonii, co ma bezpośredni związek z tym, że dużo częściej grywam na konsoli niż PC-cie. Lista zaległości jest więc w przypadku tradycyjnych RPG-ów u mnie bardzo długa i regularnie się powiększa. Z obiegu wypadłem dość znacznie. Możecie więc wyobrazić sobie jak ciężko jest mi odnaleźć...