Headhunter: Redemption #3: Wycieczka na dół
Leeza nie należała do osób, które łatwo odpuszczają. Nie była też zbyt skłonna do słuchania poleceń. Sprawa jej ojca, zesłanego do Below, nie dawała jej spokoju. Kiedy więc Jack dodatkowo nalegał, by odpuściła, a chwilę później pojawiła się szansa, by zjechać do podziemi, nie wahała się ani przez moment.
Piękno Below
Wykradła chip służący do otwarcia wrót do windy prowadzącej na dół spod nosa śpiącego weterana. Samotna eskapada od początku się komplikowała, jakby los chciał wyraźnie zasugerować dziewczynie, że nie powinna w ogóle tu być. Wygodna podróż szeroką windą w dół skończyła się w połowie drogi, kiedy system zgłosił awarię i zatrzymał mechanizm. Czekała ją przeprawa o własnych siłach przez korytarze serwisowe i wentylacyjne, w których roiło się od niebezpieczeństw.
Patrolujący teren osadzeni z kolonii mieli prosty rozkaz eliminacji każdego, kto się zjawi. Nie zadawali pytań, za to szybko sięgali po broń. Leeza mogła ponownie przekonać się na własnej skórze, że życie łowcy głów oznacza ciągłą walkę i ryzyko zastrzelenia w miejscach, w których raczej nikt nie chciałby zginąć. Szemrane towarzystwo było niejedynym problemem dziewczyny, która w drodze do wskazanej lokalizacji musiała też unikać choćby ognistych podmuchów wystrzeliwujących regularnie z otworów w skomplikowanym systemie rur.
Otaczające ją widoki wywoływały mieszane uczucia. Brunatna kolorystyka pordzewiałych konstrukcji i ledwie rozświetlany zabrudzonymi lampami półmrok bezlitośnie sygnalizowały, że nie jest to już sterylne i czyste Above. Nie sposób było jednak nie docenić też kunsztu budowniczych, którzy na jakimś etapie stworzyli imponujący system podziemnych korytarzy i pomieszczeń. Posuwając się powoli w dół, podziwiała zbudowany na kształcie sześciokąta system podwieszanych metalowych mostów i łączników.
Z trudnościami
Stojącej za sabotażami energetycznymi Che zależało na skutecznym zniechęceniu nieproszonych gości. Patrolujące teren zbiry były rozstawione gęsto, a sama droga na dół miała też przygotowanych kilka dodatkowych przeszkód, które wymagały sprytu i uważnej obserwacji. Leeza musiała na przykład zniszczyć ramię wielkiego dźwigu, który po celnych strzałach w nadgryziony zębem czasu system wsporników, runął z łoskotem w dół. W ten sposób zdołała pozbyć się kontenerów, które uniemożliwiały systemowi przywrócenie metalowego mostu łączącego dwie strony obiektu.
W końcu dotarła do punktu docelowego. Winda mogła ją tu zabrać w kilka chwil, ale prawdopodobnie na skutek działań terrorystów, odmówiła posłuszeństwa. Mimo tych niespodziewanych trudności, choć zajęło jej to dużo dłużej i zmusiło do stawienia czoła wielu przeszkodom, zdołała wreszcie dotrzeć we wskazane miejsce. To stąd płynęła energia wysyłana do Above, napędzana pracą reaktorów jądrowych.
Pomyślała, że to dobry moment, by odezwać się do Jacka.
Uwięziona na dole
– Jak tam głowa? – zagaiła, sugerując kaca po wypiciu kilku piw, po których najemnik smacznie zasnął w swoim fotelu.
– Przestań sobie żartować i wracaj na górę. Natychmiast – odparł oschle zirytowany funkcjonariusz.
– Z przyjemnością bym się posłuchała, ale to może być trudne – zaczęła, a potem opowiedziała Wade’owi o napotkanych zbirach i przegrzewających się reaktorach. – Cały system zwariował i wszystko jest awaryjnie pozamykane. Myślałam, że Below jest strefą z zakazem posiadania broni, a napotkałam tu mnóstwo uzbrojonych gości i uwierz, nie są to proce – dodała.
Wade rozumiał skalę problemu i chciał się nim zająć osobiście. Był jednak skazany na swoją podopieczną, która po zgubieniu chipa wejściowego, utknęła na dole. Nie mogła liczyć na wsparcie. Musiała poradzić sobie sama.
Cichy zabójca
Ruszyła w stronę dziedzińca nad reaktorem. Kolejne konfrontacje sprawiły, że czuła się pewniej z bronią i nie obawiała kolejnych napotkanych terrorystów. Wychodziła im naprzeciw, jakby zupełnie ignorując przewagę liczebną po drugiej stronie. Wąski korytarz prowadzący na otwartą przestrzeń miał jeszcze jedno, niewidoczne dla oka zagrożenie.
Kiedy zeszła schodami na dół i otworzyła drzwi, zauważyła, że otacza ją cienka, zielonkawa mgła. Trujące toksyny kumulowały się w tym miejscu na skutek awarii mechanizmu wentylacji. Wyposażeni w maski strażnicy nic sobie z nich nie robili, ale dla płuc Leezy były cichym i bardzo skutecznym zabójcą. Wykazała się spostrzegawczością. Wycelowała w jedną z szyb po lewej i nacisnęła spust. Szkło posypało się w drobny mak, a dopływ powietrza szybko unormował sytuację w środku. Zaalarmowani strażnicy nie zdążyli skorzystać ze swojej przewagi. Za pierwszym pociskiem poleciały zaraz kolejne, po których dwa ciała osunęły się na metalową podłogę korytarza.
Bezpieczne wyjście
Dziedziniec był pełen krzątających się terrorystów. Mogła spróbować wyeliminować jak najwięcej z nich po cichu, ale wiązało się to z dużym ryzykiem. Jeśli zostałaby zbyt wcześnie wykryta, znalazłaby się w marnym położeniu. Łatwa do zajścia od tyłu czy oflankowania. Przytuliła się więc do skrzyń przy przejściu, z którego przyszła i które oczyściła. Zastrzeliła pierwszego wroga, ściągając pod celownik kolejnych.
Przekonani o swojej przewadze, padali od precyzyjnie posłanych kul. Żadnemu nie przyszło do głowy, by próbować ją wykurzyć granatem czy sprowokować do opuszczenia kryjówki innym sposobem. Zrobiła sobie z nich trening strzelecki. Mając otwartą drogę dalej, mogła zacząć się rozglądać. Tajemnicza Che, która rzekomo odpowiadała za sabotaż, zgromadziła sporo popleczników, więc czekało ją jeszcze wiele potyczek, nim zdoła w ogóle zbliżyć się do reaktora. Czas tymczasem uciekał, bo okazało się, że terroryści zamierzają doprowadzić do jego eksplozji, zaburzając stabilność pracy całego układu…
—
Headhunter: Redemption to gra action-adventure z 2004 i jednocześnie kontynuacja ciepło przyjętego Headhuntera, który ukazał się oryginalnie na Dreamcaście. Produkcja ponownie przenosi graczy do dystopijnego świata przyszłości, by opowiedzieć historię powracającego łowcy głów Jacka Wade’a oraz jego nowej pomocniczki Leezy X. Czy sequel gry, którą wybrałem na najlepszy tytuł ogrywany w 2025 roku dowozi? Jaką historię tym razem opowiadają twórcy? O tym wszystkim przekonasz się z kolejnych wpisów. Opowiadanie z gry Headhunter: Redemption tylko w Gralingradzie!






