Headhunter: Redemption #2: Zbiry z Below

Headhunter Redemption blog

Above miało być miastem porządku, w którym pojedyncze przypadki naruszania prawa kończą się szybkim schwytaniem przez łowców głów. Iluzja ta pękła niczym uderzona kamieniem szklana szyba, kiedy niezidentyfikowana grupa zbirów bezczelnie wdarła się do Stern Weapons Facility. Atak na placówkę dostarczającą broń i amunicję dla służb bezpieczeństwa w samym sercu Miasta Porządku nie był zwykłym napadem rabunkowym.

Arena walki

Czyste, geometryczne korytarze korporacyjnego giganta, dotychczas wypełnione jedynie cichym szumem klimatyzacji, utonęły w krwistoczerwonym blasku świateł awaryjnych i gryzącym dymie. Pracownicy i naukowcy zniknęli, a w ich miejsce pojawili się uzbrojeni przybysze z Below, którzy tylko czekali na okazję, by móc nacisnąć spust.

Leeza nie wystraszyła się pierwszych konfrontacji. Kiedy ktoś otworzył do niej ogień, odpowiedziała i pewnie posłała na tamten świat dwóch agresorów. Później, ignorując polecenia Wade’a, ruszyła dalej, by rozejrzeć się. Nie potrzebowała wiele czasu, by natknąć się na kolejnych nieproszonych gości w placówce.

Otoczone wysokim płotem i wypełnione kontenerami betonowe place stały się nagle areną walki. Słońce świeciło wysoko i dla pracowników okolicznych biurowców był to dzień jak każdy inny. Tuż pod ich nosami toczyła się tymczasem bitwa, z pozoru bardzo jednostronna. Leeza jednak, choć teoretycznie pozbawiona profesjonalnego doświadczenia, umiejętnie radziła sobie z zagrożeniami. Przyklejona do metalowych ścian kontenerów, strzelała celnie w rzadko próbujących ukrywać się terrorystów.

Nieprzyjemny widok

Wrodzony talent wspierany systemem IRIS dawał jej taką przewagę, że nie musiała nawet specjalnie się ukrywać. Kiedy miała okazję, eliminowała po cichu pojedynczych strażników na wartach, ale częściej wolała zająć się nimi z bezpiecznego dystansu. Nawet, jeśli oznaczało to zaalarmowanie kilku innych wrogów w okolicy.

Zabezpieczone czytnikami i kartami dostępu sektory placówki utrudniały poruszanie się. Terroryści dostali się do środka, ale sprytnie zamknęli za sobą drzwi, by utrudnić zadanie każdemu, kto byłby na tyle szalony, by podążyć ich tropem. Leeza namierzyła beczkę z łatwopalnymi substancjami i wysadziła kratę do podziemnego korytarza ewakuacyjnego. Powitał ją raczej nieprzyjemny widok. Przy ścianach leżały zwłoki badaczy w żółtych kombinezonach, którym napastnicy nie dali żadnych szans. Leeza dostała kolejną odpowiedź na pytanie, czy chodziło może o wynegocjowanie czegoś z władzami. W kolejnym pokoju kontrolnym system poinformował ją o naruszeniu kolejnych protokołów bezpieczeństwa w sektorze B placówki.

Aktywowała panel kontrolny przy drzwiach i ruszyła na miejsce. Jej obecność nie została niezauważona. Kilku kolejnych zbirów z Below przybyło sprawdzić teren. Zwłoki towarzyszy aktywowały ich wzmożoną czujność, ale poza pistoletami w rękach mieli niewiele atutów. Nic, z czym Leeza nie mogłaby sobie nie poradzić.

Bez planu bitwy

Niczym wytrawny łowca głów zajęła się kolejnymi kilkunastoma przeciwnikami. Oświetlony pełnym słońcem plac zaczął wypełniać się trupami. Kiedy dorwała w swoje ręce karabin, wytwór zdolnych inżynierów z Below bez atestów korporacyjnych, poczuła się jeszcze pewniej. Miała czym odpowiedzieć na wypadek większych sił wroga.

Leeza in Weapons Facility - Above

Natrafiła na kolejną przeszkodę. Zamknięty magazyn, do którego musiała się dostać. Korzystając z kontenerów przedostała się przez okalające jego tyły ogrodzenia i weszła do środka oknem. Mający zabezpieczać teren strażnik był zbyt zaskoczony, by jakkolwiek stawić jej czoła. Znalazła baterię, dzięki której aktywowała stację energetyczną potrzebną do uruchomienia ładowni prowadzącej do sekcji laboratoryjnej. Tam znalazła kolejnego zamordowanego specjalistę, od którego zabrała kartę dostępu.

Wróciła na górę, eliminując kolejnych zbirów wysłanych na miejsce. Podeszła do panelu i wpisała czterocyfrowy numer. Metalowe drzwi otworzyły się z charakterystycznym świstem. W środku powitało ją czterech kolejnych uzbrojonych mężczyzn. Wykorzystała ustawione na sobie wysoko skrzynie, by ukryć się za nimi, a potem wyeliminowała nieproszonych gości jednego po drugim. Nie potrafili za bardzo dogadać się w kwestii planu oflankowania jej, co tylko ułatwiło jej zadanie.

Zdystansowany szef

Zaczęła się rozglądać, kiedy drzwi po drugiej stronie otworzyły się i próg przekroczył mężczyzna uzbrojony w rakietnicę. Twarz miał ukrytą pod maską. Choć Leeza umiejętnie popsuła jego plany, humor mu dopisywał.

Headhunter Redemption First Boss

– Wyeliminowałaś cały mój cholerny skład, muszę przyznać, że to robi wrażenie. Osobiście lubię kobiety z jajami, ale już mój szef, wiesz, on jest bardzo nastawiony na wyniki – rzucił, jakby śmierć tak wielu towarzyszy była dla niego niczym.

– Musisz mi to trochę rozjaśnić, bo nie rozumiem po przegrywowemu – odparła Leeza, podpierając się nonszalancko pod bok.

– Chodzi o to, że musisz zginąć – odparł i uniósł lufę rakietnicy w jej kierunku.

Ukryła się za skrzynią i przeładowała pistolet. W porównaniu do swoich popleczników, lider dysponował potężniejszym narzędziem w rękach, więc Leeza musiała uważać na ewentualne postrzały. Wykorzystując większą mobilność, zniknęła mu z oczu. Układ pomieszczenia z czterema prostokątnymi skrzyniami, dawał jej potrzebne osłony i szanse na minizasadzki.

Wiele pytań

Maska tłumiła mu najwyraźniej dźwięki z otoczenia, bo nie zarejestrował, że dziewczyna jest już za jego plecami. Wychyliła się za osłony i posłała kilka pocisków. Nim zdążył się odwrócić, była już znowu ukryta. Posłana w desperacji mała rakieta eksplodowała, nie robiąc nikomu krzywdy. Powtórzyła manewr, a następna runda pocisków okazała się być wystarczająca, by powalić go i odebrać ochotę do dalszej walki, nawet pomimo założonych kamizelek.

– O co tu chodzi? Czego szukacie? – zapytała leżącego na ziemi mężczyznę.

– Idź do diabła – odparł, ciężko dysząc.

– Szukam kogoś w Below, ma numer 20-102-beta – Leeza skupiła się na temacie, który był dla niej ważniejszy. Zajęta dopytywaniem, nie dostrzegła, że jeden z postrzelonych wcześniej zbirów odzyskał przytomność i zaczyna w nią celować.

Jack Wade Interrogation Headhunter Redemption

Jack zjawił się we właściwym czasie. Oddał precyzyjny strzał, ratując podopieczną, a potem dopadł do mężczyzny i zadał mu konkretne pytania. Cios kolbą w głowę i agresywny ton pozbawiły umierającego zbira ochoty do dyskusji. Wydukał tylko, że zlecenie przyszło od Che, a napaść na obiekt korporacji Stern ma związek z projektem Ikar.

Propozycja nie do odrzucenia

Pozyskane informacje nie usatysfakcjonowały korporacji. W kryjówce Wade’a zjawiła się Angela Stern, dając wyraźnie wyraz swojemu niezadowoleniu. Jack, wyręczając się nieopierzoną i niesprawdzoną pomocniczką, narażał na szwank swoje dobre imię, ale przy okazji status korporacji. Dyskusja zrobiła się nieprzyjemna, zahaczając o wątek chłopca, którego oboje znali. Stern oskarżała Wade’a, że egoistycznie pozbawił go szans i odpowiada za jego tragiczny los.

Jack dostał propozycję z gatunku tych nie do odrzucenia. Cokolwiek dzieje się w Below, wymaga naprawienia. Kolejne braki w dostawach prądu do Above zaczynają psuć wizerunek osób zarządzających miastem.

– Misja w Below? Uroczo, ale nie schodzę już na dół – odparł Wade, przypatrując się rzuconemu na drewniany stół chipowi.

– Zrób wyjątek. Znajdź Che, poznaj plany Opozycji. Zrób porządek z sabotażami na terenie kolonii, gdzie produkowana jest energia – odparła stanowczo Angela. – To łatwa robota. Zrób to dobrze, a zapomnimy o twojej poprzedniej wpadce, a jeśli nie… – dodała. 

Jack Wade and Angela Stern Headhunter Redemption

Dwa plany

Wychodząc, Angela minęła się jeszcze w drzwiach z przysłuchującą się z ukrycia napiętej wymianie zdań Leezą.

– Najwyraźniej nikt nie nauczył cię, że podsłuchiwanie jest wyrazem braku manier – skomentowała.

– Tam, skąd pochodzę, szantaż też nie jest dobrze postrzegany – odparła młoda podopieczna Wade’a.

– Załóż jej smycz, Jack. Jesteś za stary na bieganie z pieskami po parku – skwitowała z przekąsem Stern na pożegnanie.

W tamtym momencie Wade miał już ustalony scenariusz na kolejne godziny. Wybierał się do Below, choć niespecjalnie mu się to widziało. Nie przewidział tylko, że Leeza wcale nie zamierza słuchać i grzecznie czekać na powrót swojego mentora z kolejnej misji…

Headhunter: Redemption to gra action-adventure z 2004 i jednocześnie kontynuacja ciepło przyjętego Headhuntera, który ukazał się oryginalnie na Dreamcaście. Produkcja ponownie przenosi graczy do dystopijnego świata przyszłości, by opowiedzieć historię powracającego łowcy głów Jacka Wade’a oraz jego nowej pomocniczki Leezy X. Czy sequel gry, którą wybrałem na najlepszy tytuł ogrywany w 2025 roku dowozi? Jaką historię tym razem opowiadają twórcy? O tym wszystkim przekonasz się z kolejnych wpisów. Opowiadanie z gry Headhunter: Redemption tylko w Gralingradzie!

<—- Początek opowiadania z Headhunter: Redemption

<— Sprawdź opowiadanie z gry Headhunter

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.