Otagowano: PlayStation

Blog Soul Reaver 2 0

Soul Reaver 2 #1: Przeszłość Nosgoth

Kain zniknął w odmętach czasoprzestrzennego wiru, a ja zostałem na środku komnaty czasu ze zdecydowanie zbyt dużą liczbą pytań bez odpowiedzi. Wiedziałem, że znaleźć mogę je jedynie podążając za moim ojcem, stwórcą, a jednocześnie katem. Głos starożytnego boga zagrzmiał raz jeszcze, dzieląc się ostatnią radą, a potem wskoczyłem w tunel, rozpoczynając niebezpieczną zabawę czasem.

Legendy For Honor 0

Legendy For Honor #2: Drengr

Dla wikinga nie ma nic ważniejszego od honoru. Wiking nigdy nie ucieka od walki i nie porzuca pobratymców na placu boju. Nie boi się śmierci. Wiking nigdy też nie wybacza, zwłaszcza tym, którzy ośmielili się napaść na jego dom.

Legendy For Honor 0

Legendy For Honor #1: Strażnik

Mawiają, że za każdym konfliktem stoi czyjaś ignorancja. Tę średniowieczną krainę krwawe wojny wyniszczały już tak długo, że tylko nieliczni pozostający przy życiu starcy potrafili wskazać ostatni czas względnego pokoju. Dziesięciolecia temu, chcąc położyć kres walkom, powołano więc klany, które miały ustabilizować sytuację i zapobiec niepotrzebnym rozlewom krwi. Nie minęło wiele, nim i one uległy pokusom dostatków, rozpętując pierwsze wojny.

Motorstorm blog 0

Motorstorm #5-ost: Miejsce w szeregu

Po dwóch tygodniach na placu boju zostali niemal wyłącznie weterani zawodów, którzy nie raz już zajrzeli śmierci w ślepia. Obok nich kręciło się kilku szczęściarzy oraz niewielka grupa szaleńców odpornych na ból. Jakimś sposobem znalazłem się w tym zacnym gronie kierowców i motocyklistów, którzy nadal walczyli o tytuł króla Motorstorm.

Blog Motorstorm 2

Motorstorm #4: Piękność Italia Vulcan

Z każdym dniem i kolejnymi zawodami malała stawka uczestników, którzy byli jeszcze w stanie utrzymać w rękach kierownicę lub usiedzieć na jednośladzie. Wprost proporcjonalnie rosła sterta wraków, które nadawały się już tylko do zmiażdżenia na złomowisku. Nikt nie myślał jednak o zwolnieniu tempa i zorganizowaniu zawodów o nieco mniej ryzykownym charakterze.

Motorstorm blog 0

Motorstorm #3: Motocyklistka Żmija

Gdy zmierzałem do Arizony, czułem się jakbym wracał do opuszczonego przed laty domu. Niczym powracający do ojca wyścigowy syn marnotrawny stawałem u progu Monument Valley, błagając o sprawny silnik i szansę na poczucie kojącego zapachu benzyny. Podskórnie czułem, że nie jestem jedynym. Po kilku dniach obecności znałem już wielu świrów równie zakręconych na punkcie szalonych zmagań mechanicznymi bestiami. A wśród nich była też ona,...

Motorstorm Contraband 4

Motorstorm #2: Kontrabanda w ciężarówce

Drugiego dnia pobytu w Monument Valley miałem już za sobą pierwsze doświadczenia wyniesione z rozgrywanych bez zasad zmagań. O konieczności zachowania koncentracji miały mi przypominać pierwsze sińce, rozbity łuk brwiowy, ale też szybko rosnący stos wraków w wyznaczonym do tego miejscu. Organizatorzy festiwalu Motorstorm wszystko mieli przemyślane w najmniejszych detalach.

FIFA 19 kariera ekstraklasa 0

Fotokariera FIFA 19 #10: Szukając gola w Lidze Mistrzów

Wydawać by się mogło, że po sukcesie, jakim dla mistrz Polski było zremisowanie 0:0 z Barceloną na własnym podwórku, Lechia gładko odprawi Kolejorza. Takich rywali dzieliła na papierze przepaść. Niestety w ekstraklasie raczej nikogo nie stać na stworzenie wyrównanej dwudziestodwuosobowej kadry, w której pierwszy skład i rezerwowi są w stanie równie dobrze prezentować się w walce o boiskowe punkty. Teraz też zmiennicy Lechii nie...

Motorstorm blog 0

Motorstorm #1: Witaj Monument Valley

Lubię wyścigowe wyzwania. Zawsze kochałem prędkość i tylko czekałem na kolejną szansę, by zapiąć pasy, chwycić mocno kierownicę i docisnąć pedał gazu do dechy. Zaczynałem pod koniec lat dziewięćdziesiątych, w oficjalnych wyścigach samochodowych i rajdach w ramach rywalizacji w cyklu Gran Turismo czy zaproszenia otrzymanego wtedy od legendarnego Colina McRea. Potem przyszedł czas na nieco mocniejszy zastrzyk adrenaliny, gdy dałem się wciągnąć w mniej...

Battlefield 3 - kampania 2

Battlefield 3 #3: Times Square

Agenci Gordon i Whistler przysłuchiwali się z uwagą każdemu słowu Blackburna. Pierwszy nie zdradzał żadnych emocji, starając się skupić na faktach niezbędnych do rozwiązania zagadki. Drugiemu przychodziło to dużo trudniej, co dało się zauważyć choćby po uszczypliwych komentarzach i gestach wskazujących na ogólne zniecierpliwienie.