Otagowano: PlayStation

Jak and Daxter blog 0

Jak and Daxter: The Lost Frontier #1

Po czym poznać dom awanturnika? Po małym lotnisku z zaparkowanym samolotem w ogródku lub trofeach z różnych przygód, które ozdabiają ściany budynku? A może po tej opartej o jedną ze ścian spluwolancy, której wyraźne zużycie wskazuje na wiele stoczonych bitew? W tym przypadku każda z odpowiedzi jest poprawna. Zajrzyjmy więc do środka, gdzie akurat odpoczywają po kolejnym trudnym dniu nasi bohaterowie, Jak i Daxter....

Blog FF VII Remake 0

Final Fantasy 7 Remake #5: Chwile z Aerith

Wokół nas piętrzyły się ruiny domostw, tony porzuconego żelastwa i fragmenty zniszczonych konstrukcji. Zapomniane resztki postępu i mozolnej drogi ku świetności Midgaru. Mimo to nie mogłem nie przystanąć, by spojrzeć na ten specyficzny widok. Na ten wykreowany ludzkimi rękami nieprzyjazny świat i otaczający go wysoki mur. Za nim kryła się zielona kraina, ogromne przestrzenie, tętniący życiem i pełen niebezpieczeństw świat, od którego ludzie z...

Blog FF VII Remake 0

Final Fantasy 7 Remake #4: Pułapka Shinry

Nie bez przyczyny reaktor numer pięć był pozbawiony strażników. Shinra nigdy nie grała czysto, a teraz postanowiła zrobić spektakularny pokaz i upiec kilka pieczeni na jednym ogniu. Nieświadomi niczego Avalanche stali się pionkiem, który tylko pozornie decydował o swoich ruchach. To wielka korporacja od początku do końca decydowała o posunięciach Barreta i spółki.

Blog FF VII Remake 2

Final Fantasy 7 Remake #3: Atak na reaktor nr 5

Nie planowałem nic na kolejny dzień, no może poza próbą wykręcenia się przed wieczornym zaproszeniem Jessie do jej mieszkania. Tymczasem z samego rana zbudziło mnie łomotanie do drzwi. W głosie Tify dało się usłyszeć przerażenie, więc szybko sięgnąłem po miecz i wybiegłem z pokoju. Moim oczom ukazały się slumsy bezradne wobec ataku tajemniczych zjaw. Tym razem jednak widziałem je nie tylko ja.

Blog Soul Reaver 2 0

Soul Reaver 2 #4: Rzeź w twierdzy serafinów

Drogę zastępowały mi demony, nieświadomie potwierdzając słowa Janosa. Mroczne siły czuły się zaniepokojone moimi postępami i coraz bardziej jawnie starały się mi przeszkodzić. Nie zmienisz swojego przeznaczenia, powtarzały. Zaprzestań starań, głupcze. Jesteś bez szans. Każdy z tych monstrów buńczucznie groził, a później znikał rozszarpany cięciami soul reavera. Nic nie mogło mnie powstrzymać.

Blog FF VII Remake 0

Final Fantasy 7 Remake #2: Świat slumsów

Pociąg zatrzymał się na peronie slumsów sektora siódmego. Gdy tylko otworzyły się drzwi, przerażeni podróżni wpadli w ręce wyczekujących ich powrotu bliskich. Wybuch reaktora w sektorze pierwszym wstrząsnął całym miastem i wszystkimi jego mieszkańcami. Także tymi, którzy każdego dnia walczą o lepsze jutro w slumsach.

Blog Soul Reaver 2 0

Soul Reaver 2 #3: Janos Audron

Opuściłem komnatę i znalazłem się na bagnach. Teraz były one skąpane w bieli śniegu, przykrywającym zielone drzewa iglaste i rozległe tereny wokół. Cisza i spokój sugerowały, że znalazłem się we właściwej epoce. Drogi nie zastąpił mi żaden demon i wynaturzone monstrum, będące efektem nieudanej ewolucji wampirów. Nosgoth tętniło życiem i dopiero zmierzało ku pierwszym etapom swojej powolnej zagłady.

Blog FF VII Remake 0

Final Fantasy 7 Remake #1: Powrót do Midgar

Od czasu wydarzeń w Midgar, wspólnych akcji z Avalanche i walk u boku Barreta i Tify, minęło ponad dwadzieścia lat. Od niedawna mogę je przeżywać na nowo, każdej nocy, za sprawą powracających z nieodgadnionych przyczyn snów, odkrywając nieznane i niedostrzeżone wcześniej fakty.

Blog Soul Reaver 2 0

Soul Reaver 2 #2: Uwięziony w przyszłości

Byłem niepokojącym gościem. Zjawiskiem nieznanym, tajemniczym, niezrozumianym, a tym samym bardzo niebezpiecznym. Dla zwykłych śmiertelników byłem groźny, bo niosłem śmierć, łatwo eliminując napotykanych ludzkich wojowników. Dla ważniejszych istot, które w tej grze o przyszłość Nosgoth rozdawały karty, byłem jednak wrogiem z nieco innych powodów.

Legendy For Honor 0

Legendy For Honor #3: Orochi

Bycie najszybszym, najlepszym i najsilniejszym nie zawsze przynosi glorię i chwałę. Orochi mógł to rozważyć bardzo dokładnie, spędzając długie tygodnie w ciemnej i wilgotnej celi na obrzeżach cesarskiego miasta. Przez krótki czas miał wszystko, włącznie z zaufaniem władcy. Zaprzepaścił to jednak pozwalając swojemu językowi wypowiedzieć o kilka słów za dużo. Nie czyny, a słowa skazały go na koniec niegodny wielkiego wojownika z klanu samurajów.