Red Dead Redemption 2 #18: Lemoyne spłynęło krwią
Trudno mi określić, ile czasu już jeździmy razem w takim gronie. Niektórych znam od czasów nastoletnich, z innymi obozuję razem przynajmniej od miesięcy. Każdy z nas ma jakąś historię i swoje prywatne sukcesy oraz grzeszki z przeszłości. Można by pomyśleć, że jesteśmy bandą weteranów, której nic nie jest w stanie na tym świecie zaskoczyć. A jednak, jak pokazała rzeczywistość, dalej potrafimy popełniać dziecinne błędy.
