Otagowano: gry

Company of Heroes blog 0

Company of Heroes #4: Pamiętnik Contiego

Nazywam się Joe Conti. Jestem porucznikiem, który niedawno wrócił z Europy, gdzie brałem udział w tygodniach walk z nazistami na terytorium Francji. Nie mogę spać. Czekam na kolejne doniesienia z frontu, gdzie nadal toczą się bitwy, choć tak bardzo chciałbym już zapomnieć o koszmarach, które tam widziałem. Nie mogę spać, a myśli o utraconych towarzyszach nie dają mi spokoju i nie pozwalają zakopać w...

Blog Metal Gear Solid 0

Metal Gear Solid 4 #1: Solid Snake

Nikt nie może być tak dobry. Wpatrywałem się w ekran monitora w zdumieniu, obserwując starego mężczyznę przemykającego przez pole bitwy gdzieś na Bliskim Wschodzie. Jeszcze godzinę temu widziałem w nim tylko starca w dziwnym stroju, który z jakiegoś powodu towarzyszył rebeliantom. Kilkadziesiąt minut później zrozumiałem, dlaczego nikt nie wymawia obojętnie słów Solid Snake.

Company of Heroes blog 0

Company of Heroes #3: Pamiętniki z frontu

Na kartach historii pozostaną tylko daty. Pojedyncze nazwiska dowódców i wysokich rangą polityków. Cyfry wskazujące liczbę zabitych i rannych. Wojnę wspominać się będzie pod kątem zaciekłych bitew, przesuwających się po mapie frontów czy zawieranych przy stołach sojuszy. Tylko naoczni świadkowie i uczestnicy zapamiętają być może żołnierzy, którzy w tamtych walkach ryzykowali wszystko w imię wyższych idei. Dzisiaj więc to im oddajemy miejsce, publikując fragmenty...

Thomas Was Alone blog 0

Czy Thomas Was Alone?

Z doktorem Mike’em Bithellem spotykam się w jego gabinecie. Nowoczesny styl wystroju wnętrza uzupełniają pojedyncze detale, które mają ocieplić wygląd miejsca. Czarne meble kontrastują nieco z czerwoną donicą ze sztucznymi słonecznikami i sporej wielkości obrazem, przedstawiającym dzieci bawiące się latawcem. Wszystko po to, by pacjenci czuli się bardziej komfortowo, opowiadając o swoich codziennych troskach i zmartwieniach. Choć gospodarz jest zapracowany i terminarz ma zaplanowany...

Blog FF VII Remake 0

Final Fantasy 7 Remake #9: Avalanche w siedzibie Shinry

Prezydent Shinra nie był głupcem. Wiedział doskonale, że swoją pozycję zawdzięcza w równym stopniu bezlitosnym posunięciom, co ostrożności. W Midgarze nikt nie mógł mu specjalnie zagrozić, a mimo to cały budynek siedziby korporacji był pilnie strzeżony. Na wszelki wypadek, gdyby Avalanche, czy inna plejada buntowników, zdecydowała się na samobójczy atak.

Company of Heroes blog 0

Company of Heroes #2: Carentan

Zdobycie przyczółków na plażach Omaha i Utah na początku czerwca było pierwszym etapem alianckiego desantu. Poświęcenie tysięcy żołnierzy mogło jednak szybko pójść na marne, jeśli nie zostałby wykonany drugi krok. Stworzenie jednolitej linii obrony, łączącej punkty lądowania sił sprzymierzonych, miało priorytet. Dlatego tak ważne było szybkie przejęcie kontroli nad miejscowością Carentan.

Blog FF VII Remake 0

Final Fantasy 7 Remake #8: Rana Midgaru

Czy możemy w ogóle przeciwstawić się tak potężnej sile? Shinra przez lata stworzyła ogromną organizację, która efektywnie wykorzystuje zasoby i dysponuje armią oddanych żołnierzy i wierzących w każde obwieszczenie zwolenników. Możemy być bohaterscy, stawiając jej czoła, ale musimy liczyć się z dotkliwymi ciosami. Zgliszcza sektora siódmego dobitnie nam to przypominały.

Company of Heroes blog 0

Company of Heroes #1: Vierville

6 czerwca 1944 roku. Do rozpoczęcia operacji Overlord pozostały godziny. Lada moment na plażach Normandii rozpocznie się wielki desant, od którego powodzenia zależeć będą losy całego świata. Historia znów okazała się bezkompromisowa i bezlitosna. Na barki kilkunastu mężczyzn zrzuciła ciężar oczekiwań tak wielu nacji i przyszłość kolejnych pokoleń.

Blog FF VII Remake 0

Final Fantasy 7 Remake #7: Dawne zjawy i młode duchy

Możesz spędzić parę dekad w mieście Midgar i nie wiedzieć nic o tym miejscu. Sam stawiałem w metropolii dopiero pierwsze kroki. Pomimo wielu doświadczeń ze służby, nie przestawałem być zaskakiwany.

Jak and Daxter blog 0

Jak and Daxter: The Lost Frontier #2

Godzina szesnasta o tej porze roku oznaczała, że słońce było jeszcze wysoko. Wysoka temperatura zniechęcała do dłuższych spacerów i sprzyjała miłośnikom leniuchowania w cieniu drzew. Jak nigdy nie należał do domatorów, którzy potrafią spędzić cały dzień na wylegiwaniu się w hamaku. Co innego jego kompan Daxter, któremu w niesmak były jakiekolwiek niebezpieczeństwa. Od czasu zakończenia ostatniej przygody, sytuacja sprzyjała mniejszemu członkowi niesamowitego duetu.