Syberia 3 #3: Valsembor

Syberia 3 blog

Kate Walker już w czasach pracy w kancelarii pokazywała niejednokrotnie, że jest bardzo zaradna. Potrafiła rozwiązywać problemy i nigdy nie załamywała rąk, kiedy napotykała na swojej drodze komplikacje. To też pozwoliło jej pokonać setki kilometrów u boku Hansa i Oscara, kiedy zmierzali razem na Syberię. Teraz z tego talentu znów musiała skorzystać.

Schwytana

Maszyna do stemplowania w niewielkiej drewnianej chacie przy punkcie kontroli była jedynym ułatwieniem. Resztę musiała wykombinować sama. Pozyskać tusz, odnaleźć wzór, wszystko odpowiednio ustawić. Na szczęście setki wybitych wcześniej przepustek pozostawiły na szablonie odcisk, z którego mogła skorzystać, a jukolski kowal okazał się równie pomysłowy, co pomocny, by ułatwić jej stworzenie adekwatnego stempla.

Była gotowa na wielki test czujności policji z Valsemboru, kiedy niespodziewanie do środka chaty wszedł Cantin. Detektyw wreszcie zdołał dogonić Kate. Mógł poznać ją osobiście. Ubrany w grubą kurtkę z kapturem i czapkę uszatkę, wyglądał na kogoś, kto zdążył już dobrze nauczyć się przygotowywać na panujące tu warunki. Patrzył na nią oczami zwycięzcy przez niewielkie, okrągłe okulary, pod którymi znajdował się przyciągający każdy wzrok, bulwiasty nos.

Kate Walker Caught by Cantin

Próbowała z nim negocjować, zaproponować pieniądze. Detektyw poczuł się oburzony propozycją łapówki i przypomniał o swojej uczciwości, której nikt nie śmiał kwestionować przez dwadzieścia lat pracy w zawodzie. Po chwili związał ręce Kate, jakby koniecznie chciał podkreślić jej status aresztowanej. Walker musiała szybko coś wymyślić. Kiedy opowiadał o czekających ich procedurach i telefonował z potwierdzeniem do jej kancelarii, wpadła na pomysł, by oszukać mężczyznę. Zaczęła udawać, że kiepsko się czuje i potrzebuje wody, bo zaraz zemdleje. Zrobiła to na tyle przekonująco, że detektyw wybiegł poszukać szklanki z czymś do picia.

Ucieczka do Valsemboru

Kate nie próżnowała w tym czasie. Rozejrzała się po pomieszczeniu i znalazła butelkę na regale. Zrzuciła ją na podłogę, ale ta pechowo nie stłukła się. Na szczęście na biurku obok stała jeszcze ciężka lampka, którą zdołała zepchnąć prosto na szklany pojemnik. Wyszukała odpowiedni odłamek i za jego pomocą rozcięła węzły.

Miała tylko chwilę, więc od razu ruszyła do punktu kontroli, gdzie wręczyła sfałszowaną przepustkę otyłemu funkcjonariuszowi. Przyglądał się jej przez chwilę, a potem otworzył szlaban. W tym samym czasie wracający Cantin zaczął wołać, by ją zatrzymano. Kto wie, czy Kate zdołałaby mu uciec, gdyby nie pomoc Jukoli. Nie tylko doprowadzili do tego, że upadł jak długi na zamarzniętej, ziemistej ścieżce, co jeszcze odebrali mu przepustkę, za którą musiał teraz gonić. To dało jej czas, by spokojnie przedostać się do Valsemboru.

Kate Walker in Valsembor

Portowe miasteczko było skąpane w lekkiej mgle. Chłodny dzień i chmury na niebie podkreślały melancholijny charakter tego miejsca. Nie wiedziała o tej okolicy zbyt wiele, ale z kilku opowieści o tajemniczym Baranour i całym regionie zdążyła wywnioskować już, że mieszkańców spotkała przed laty ogromna tragedia. Jakby na potwierdzenie tego, że wielu z nich do dzisiaj mierzy się z konsekwencjami dawnych wydarzeń i wyborów, spotkała na swojej drodze pijanego w sztok mężczyznę. Okazał się kapitanem sporego okrętu zacumowanego w porcie.

Mieszkańcy

Ruszyła dalej w głąb miasteczka i wkrótce natrafiła na pub. Idealne miejsce, jeśli chciała zasięgnąć języka i szybciej odszukać zegarmistrza, który miał przygotować protezę dla Kurka. Właściciel lokalu rozpoznał podróżniczkę i ucieszył się, że zdołała dostać się do miasta. Podziękowała mu za okazaną pomoc, bo gdyby nie formularz, nigdy nie pokonałaby tej przeszkody tak szybko. Korzystając z okazji, podpytała o zegarmistrza i tak poznała jego córkę, pracującą w lokalu jako kelnerka. Sarah okazała się kolejną osobą o przyjaznym usposobieniu, która opowiedziała trochę o ojcu i wskazała lokalizację jego warsztatu.   

Pub in Valsembor

Walker opuściła lokal i udała się wgłąb miasteczka. Po krótkim spacerze wąskimi uliczkami pokrytymi szybko topniejącym śniegiem odnalazła odpowiedni szyld. Podeszła do drzwi, które otworzyły się z impetem. Pierwsze, co rzuciło się jej w oczy, to automaton pełniący rolę odźwiernego. Za biurkiem naprzeciw drzwi siedział z kolei siwowłosy, niedbale ogolony mężczyzna, który majstrował przy zegarze z kukułką. Wydawał się pochłonięty swoją pracą. Kate przedstawiła się i wspomniała o protezie. Mężczyzna był zdziwiony, bo niewiele wcześniej otrzymał od doktor Efimowej informację, że proteza na razie nie będzie potrzebna, bo jukolski przewodnik jest w zbyt kiepskim stanie.

Nagły przypadek

Niespodziewanie zawieszona u szyi Walker pamiątka po Oscarze stała się źródłem kłopotów. Dla Steinera Hans też był kimś bardzo ważnym, kto nie pozostał bez wpływu na jego życie. Mieszkający w Valsemborze od lat wynalazca nie dopuszczał do siebie myśli, że podobnie bliska relacja mogła połączyć jego przyjaciela i taką kobietę jak Kate. Kiedy więc dostrzegł serce automatona, założył, że zdobyła je w nieuczciwy i podstępny sposób. Nie zamierzała mu się tłumaczyć. Odpowiedziała zgodnie z prawdą, ale w ten sposób tylko jeszcze bardziej rozgniewała siwowłosego mężczyznę. Ogrom negatywnych emocji to było zbyt wiele dla schorowanego ciała. Steiner nagle chwycił się za serce i zaczął ciężko łapać oddech. Byli sami w środku. Tylko ona mogła mu pomóc. Potrzebował natychmiast swojej dawki leku.

Kate Walker and Steiner

Walker nie zamierzała zostawić konstruktora w potrzebie. Zablokowane przez automatona drzwi wejściowe nic tu nie zmieniały. Nawet, gdyby mogła, nie uciekłaby. Czas naglił, a sytuacja z każdą chwilą robiła się coraz bardziej kuriozalna. Kate desperacko przeszukiwała sklep w poszukiwaniu medykamentów, a Steiner ciężko dyszał i resztkami sił komentował, żeby się pospieszyła. Mógł od razu powiedzieć jej, gdzie ma szukać, ale tego nie zrobił. Ona też nie zapytała, zbyt zdenerwowana, by na moment zatrzymać się i zastanowić. Koniec końców okazało się, że leki były ukryte w mechanizmie jednego z większych zegarów za plecami inżyniera. Mogła się tego domyślić. Opracował system, który automatycznie, o wskazanej porze, szykuje mu odpowiednią dawkę i przypomina o niej. W tej wyjątkowej sytuacji konieczna była mała manipulacja godziną, by leki zostały przygotowane wcześniej.

Uratowała mu życie. To zupełnie zmieniło dynamikę ich relacji. Mężczyzna nie miał wyjścia, jak tylko przyznać się do błędu. Pochopnie ją ocenił, zakładając, że jest jak inni, którzy nie rozumieją technologii i ludzi pokroju Voralberga. Wynalazca przyznał, że chce pomóc Jukolom, choć obawiał się, czy podróż na drugi kraniec jeziora nie będzie dla nich zabójcza. Zaprosił Kate do piwnicy, by wytłumaczyć dokładnie o co mu chodzi.

Dramat Baranour

Na dole uruchomił projektor i wyświetlił film dokumentalny poświęcony Baranour. Podszyty charakterystycznym propagandowym sznytem, ale jednocześnie dobitnie obrazujący skalę problemu, który naznaczył historię całego regionu. Wybuch reaktora nr 3 w pobliskiej elektrowni jądrowej zmienił miasto w ruinę. Mieszkańcy Valsemboru ocaleli, chronieni naturalną barierą akwenu wodnego i sprzyjającymi wiatrami, które nie przygnały radioaktywnych oparów. W ramach wielkiej mobilizacji i przygotowanej z rozmachem akcji ratunkowej na pomoc sąsiadom ruszyła armia automatonów skonstruowana przez Steinera. Osiemdziesiąt mechanicznych psów i ludzi podobnych do Oscara ruszyło na miejsce, by nieść pomoc.

Automatons Baranour

Chluba i wielkie dzieło Steinera, stworzone we współpracy z Hansem. Wypłynęli na pokładzie Krystal. Mieli wrócić w glorii i chwale z potrzebującymi, ale zamiast tego do portu po pewnym czasie zawinął tylko pusty okręt z przerażonym kapitanem Obo.

Od tamtego czasu mężczyzna żyje z brzemieniem swojego tchórzostwa, topiąc smutki w alkoholu i opowiadając z przekonaniem o wielkim monstrum, które czyha na niego w jeziorze. Opowieść zainspirowała Kate. Skoro Krystal była w stanie przetransportować stalowych ludzi i psy, to powinien poradzić sobie też z migrującymi strusiami i plemieniem Jukoli. Pozostało jej tylko nakłonić kapitana do współpracy…

Syberia 3 to trzecia odsłona słynnej serii gier przygodowych, za którymi stoi Benoit Sokal i jego zespół. Produkcja wydana ponad dekadę po wcześniejszej odsłonie pozwala poznać dalsze losy Kate Walker i przeżyć z nią kolejną przygodę w niegościnnych rejonach dalekowschodniej Rosji. Co czeka prawniczkę z Ameryki i jakim wyzwaniom będzie musiała stawić czoła? Zapraszam na opowieść z gry – tylko w Gralingradzie!

<— Drugi odcinek opowiadania z gry Syberia 3

<— Przeczytaj opowiadanie z Syberii 1

<— Przeczytaj opowiadanie z Syberii 2

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.