Grim Fandango #5: Długa noc w Rubacavie
Zaczynał się rok drugi. Życie Manny’ego Calavery, do niedawna rzewnie wspominającego lepsze lata swojej kariery kosiarza, uległo drastycznej zmianie. Z pozoru w dobrą stronę, bo zarządzał jednym z ciekawszych przybytków w Rubacavie, w którym goście regularnie zostawiali małe fortuny na ruletkach. Gdzieś w głębi serca jedno słowo powstrzymywało radość z obecnego statusu. Meche.
