Otagowano: PlayStation 5

Anthem blog 0

Anthem #4: Ocalali znów razem

Klęska w Sercu Furii miała wiele konsekwencji. Od tych dotyczących upadku miasta Freemark, przez postrzeganie wszystkich freelancerów, aż po wpływ na relacje łączące poszczególnych pilotów. Tamtego dnia bohater zdołał ocalić swojego dowódcę, ale nie przyniosło mu to ukojenia. Haluk, na oczach którego zginęli towarzysze, nie wykazał wdzięczności za ten gest odwagi. W krótkim czasie drogi obu rozeszły się. Wydawało się, że na zawsze.

Anthem blog 0

Anthem #3: Bezduszny Monitor

Javelin sprawia, że czujesz się potężny. Zyskujesz nadludzkie zdolności i wytrzymałość dalece wykraczającą poza możliwości kruchego ciała. Możesz biegać szybko jak przystosowane do tego drapieżniki. Bez wysiłku wzbijasz się w powietrze i błyskawicznie pokonujesz najtrudniejsze ukształtowania terenu. Stanowiące do tej pory wyzwanie dla człowieka poruszanie się w pionie, jest teraz ledwie igraszką.

Anthem blog 0

Anthem #2: Pierwsze Szramy

Bohater leciał kilka metrów nad ziemią i rozglądał się po rozpościerającym się wokół obszarze. Jego celem było zlokalizowane gdzieś na północy obozowisko jednego z archiwistów, Matthiasa Sumnera. Wskazany przez zleceniodawczynię, Tassyn, punkt badawczy należący do człowieka, który dysponował wiedzą i umiejętnościami zbyt cennymi, by zignorować dłuższy brak jakiegokolwiek kontaktu z jego strony.

Anthem blog 0

Anthem #1: Dni minionej chwały

Świadomość, że coś się kończy rzadko kiedy bywa pokrzepiająca. Optymizmu próżno było szukać pośród garstki freelancerów, którzy w Forcie Tarsis starali się jeszcze nawiązać do dawnych dni chwały. Większość była z każdym kolejnym dniem coraz bardziej pogodzona z faktem, że to, co było, już nigdy nie wróci.

GranTurismo 7 blog 0

Pamiętnik Gran Turismo 7 #17: Stare, dobre subaru

Skupiony na wyznaczonych celach, mierzę się z kolejnymi wyzwaniami oferowanymi przez Gran Turismo 7. W pucharze Vision GT mam sprawdzonego konia, ale już rywalizacja w pucharze aut grupy 4 oznacza poszukiwania idealnej maszyny na dany tor. A w tle cały czas wisi mi dodatkowe menu z supersamochodami grupy 1. Tak otwieram drugą setkę dni spędzonych przy siódmej odsłonie Gran Turismo.

WWE 2K Battlegrounds Blog 0

WWE 2K Battlegrounds #2: Wymęczony widz

Zafascynowany zapasami kurier nie był kimś, z kim wiązałbym szczególne nadzieje na ożywienie zmagań na galach WWE. Jeśli projekt Battlegrounds Heymana i Austina ma przynieść federacji tego rodzaju narybek, to nie wróżę mu sukcesu i przewiduję raczej szybką śmierć z ręki bezlitosnego Vince’a McMahona. No chyba, że to tylko początek, a kolejne talenty będą już innego kalibru.

WWE 2K Battlegrounds Blog 0

WWE 2K Battlegrounds #1: Bunt na pokładzie

Wiele już widziałem. Można powiedzieć, że podróżując z tym szalonym cyrkiem przez ostatnie kilkadziesiąt lat, przeżyłem i zobaczyłem już wszystko, co może zaoferować wrestling. Spektakularne pojedynki. Niezwykłe zwycięstwa i gigantyczne upadki. Układy i zdrady rodem z najlepszych – lub najgorszych – telenoweli. Mimo to projekt Battlegrounds zdołał mnie jakimś sposobem zaintrygować.

GranTurismo 7 blog 2

Pamiętnik Gran Turismo 7 #16: To już sto dni

W kolejnym wpisie do pamiętnika dobijam do setki. Przez tyle kolejnych dni uruchamiam Gran Turismo 7, więc to dobry moment, by ustalić jakiś plan działania na kolejne spotkania na wirtualnych torach i tygodnie zabawy przede mną. Taki własny harmonogram, co jeszcze warto sprawdzić, jakie wyzwania zaliczyć, z czym się zmierzyć, nim powie się pass i zjedzie po raz ostatni do pitstopu.

GranTurismo 7 blog 0

Pamiętnik Gran Turismo 7 #15: Magia World Touring Car 800

W kolejnych dniach przygody w Gran Turismo 7 szlifuję formę w znanych dobrze wyścigach, by potem rzucić się w wir rywalizacji w ramach World Touring Car 800. Czekają mnie nowe próby i wyzwania związane z zarządzaniem paliwem i oponami. Na szczęście w garażu są maszyny, które zapewniają czystą przyjemność z jazdy.

Slime Rancher_blog 0

Slime Rancher #4-ost: Dwie drogi

Przebyłam wiele lat świetlnych, by się tu znaleźć. Przejęłam ranczo, biorąc na siebie odpowiedzialność za doprowadzenie go do dawnej świetności. Początkowo szło mi naprawdę dobrze. Rozwijałam farmę, hodowałam żelki, sprzedawałam coraz więcej plortów. Odkrywałam ten świat, podążając śladami mojego poprzednika Hobsona. Tak znalazłam się w tym samym punkcie, co on.