Moja kariera w FM 2016 #60: Spontaniczna obietnica
Kilkanaście miesięcy temu spotkania w biurze prezesa były dla mnie codziennością, bo szef z Pena Sports FC był aż za bardzo zaangażowany w kontrolowanie mnie. Miał powody, wszak zatrudniony byłem w Hiszpanii niejako przymusowo. W stolicy Francji z prezesem zarządu miałem do czynienia stosunkowo niewiele. Telefon z wezwaniem na dywanik był więc zaskoczeniem.
