Otagowano: fanfic

Red Dead Redemption fanfic 0

Red Dead Redemption 2 #1: Notatnik Arthura Morgana

Biały puch otulający połacie terenu aż po horyzont i majaczące gdzieś w oddali zaśnieżone szczyty górskie. Zima potrafi być piękna. Znam wiele osób, które z radością przywitałyby pierwsze płatki śniegu spadające z nieba z dziecięcą wręcz radością. Bywa jednak też śmiertelnie niebezpieczna i nieprzyjazna człowiekowi, niczym złowrogi duch czyhający tylko na okazję, by pojmać człowieka i w ciszy odebrać mu życie.

Yakuza 4 blog 0

Yakuza 4 #10: Ciężkie życie policjanta

Znalazłeś notatnik detektywa Masayoshiego Tanimury z Kamurocho. Odnieś go na najbliższy znany ci posterunek policji i zawiadom służby, bo prawdopodobnie stało się coś złego.

Audiobook Resident Evil 0

Audiobook Resident Evil 2: Wspomnienia Leona

Resident Evil 2 to kultowy survival-horror, który na stałe zapisał się w pamięci nie tylko fanów gatunku, ale wszystkich miłośników gier. To także wdzięczny materiał na opowieść. Zapraszam na pierwszy odcinek audiobooka, w którym funkcjonariusz Leon S. Kennedy wspomina swoje przybycie do opanowanego przez zombi Racoon City, a także późniejszą walkę o przetrwanie.

Yakuza 4 fanfic 0

Yakuza 4 #9: Detektyw Tanimura

Ten notatnik należy do detektywa Masayoshiego Tanimury z Kamurocho. Jeśli go znalazłeś, natychmiast odnieś na najbliższy znany ci posterunek policji.

Rayman Raving Rabbids fanfic 0

Rayman Raving Rabbids #3-ost.: Kolekcjoner przepychaczy

Od momentu porwania minęło już kilka dni. Rayman miał za sobą krótką karierę filmową w świecie kórlików, w trakcie której wystąpił w kilkunastu dziwnych scenach na potrzeby wymykających się zasadom zdrowego rozsądku produkcji. Zdobyta popularność sprawiła, że porywacze zaczęli go darzyć sympatią i pozwolili mu na nieco więcej swobody.

Yakuza 4 opowiadanie 0

Yakuza 4 #8: Brat Majima

Czas uciekał błyskawicznie. Policja musiała dostać cynk, że widziano mnie w Kamurocho, bo ulice z każdą godziną zapełniały się kolejnymi funkcjonariuszami. Przemieszczałem się ze szczurami kanałami i jak kot biegałem po dachach, by unikać zatłoczonych ulic, gdzie jestem łatwym celem. Nieocenionym sojusznikiem w tej chwili stał się Kido, który nie tylko służył radą, ale też zaproponował, bym na kilka godzin zatrzymał się w jego...

Yakuza 4 opowiadanie 0

Yakuza 4 #7: Ktokolwiek widział Saejimę

Czas uciekał błyskawicznie. Policja musiała dostać cynk, że widziano mnie w Kamurocho, bo ulice z każdą godziną zapełniały się kolejnymi funkcjonariuszami. Niemal całkowicie przeniosłem się już do podziemi i na dachy, by unikać zatłoczonych ulic, gdzie jestem łatwym celem. Nieocenionym sojusznikiem w tej chwili stał się Kido, który nie tylko służył radą, ale też zaproponował, bym na kilka godzin zatrzymał się w jego kryjówce.

Rayman Raving Rabbids blog 0

Rayman Raving Rabbids #2: Kórlikowood

Sytuacja Raymana nie była do pozazdroszczenia. Uwięziony przez szalone kórliki i nieustannie pilnowany przez ich masywnego pobratymca, wieczory spędzał samotnie w obskurnej celi, a za dnia był przymuszany do gry w coraz dziwniejszych filmach. Stał się trybikiem w machinie zwanej przez niektórych Kórlikowood.

Yakuza fanfic 0

Yakuza 4 #6: Kwiaciarz Kage

Działanie po omacku jest irytujące, zwłaszcza, gdy goni cię czas. Gdy już myślałem, że prędzej sam wpadnę w ręce glin, niż namierzę Kage’a, uśmiechnęło się do mnie szczęście. Trochę błąkałem się bez celu, ryzykując złapanie, ale opłaciło się to. Trafiłem na grupę budowlańców, którzy głośno komentowali dziwne odgłosy dochodzące z kanałów w okolicach placu zabaw na północy Kamurocho. Jeden z nich znał nawet Kage’a,...

Rayman Raving Rabbids fanfic 2

Rayman Raving Rabbids #1: Na planie filmowym

To był zwyczajny, spokojny dzień. Słońce delikatnie otulało promieniami słońca rośliny i zwierzęta, radośnie spoglądając w stronę bawiących się na pikniku przyjaciół. Lekki wiaterek muskał liście i kwiaty, wprawiając zieloną łąkę w przepiękny taniec. Rayman i małe globoksy nie mogli przewidzieć, że ta sielanka potrwa tylko chwilę. Nagle pojawiły się chmury, zerwał się mocniejszy wiatr, a wokół wyrosły przedziwne kórliki o mało inteligentnym wyrazie...