Otagowano: fanfic

Yakuza 4 opowiadanie 0

Yakuza 4 #8: Brat Majima

Czas uciekał błyskawicznie. Policja musiała dostać cynk, że widziano mnie w Kamurocho, bo ulice z każdą godziną zapełniały się kolejnymi funkcjonariuszami. Przemieszczałem się ze szczurami kanałami i jak kot biegałem po dachach, by unikać zatłoczonych ulic, gdzie jestem łatwym celem. Nieocenionym sojusznikiem w tej chwili stał się Kido, który nie tylko służył radą, ale też zaproponował, bym na kilka godzin zatrzymał się w jego...

Yakuza 4 opowiadanie 0

Yakuza 4 #7: Ktokolwiek widział Saejimę

Czas uciekał błyskawicznie. Policja musiała dostać cynk, że widziano mnie w Kamurocho, bo ulice z każdą godziną zapełniały się kolejnymi funkcjonariuszami. Niemal całkowicie przeniosłem się już do podziemi i na dachy, by unikać zatłoczonych ulic, gdzie jestem łatwym celem. Nieocenionym sojusznikiem w tej chwili stał się Kido, który nie tylko służył radą, ale też zaproponował, bym na kilka godzin zatrzymał się w jego kryjówce.

Rayman Raving Rabbids blog 0

Rayman Raving Rabbids #2: Kórlikowood

Sytuacja Raymana nie była do pozazdroszczenia. Uwięziony przez szalone kórliki i nieustannie pilnowany przez ich masywnego pobratymca, wieczory spędzał samotnie w obskurnej celi, a za dnia był przymuszany do gry w coraz dziwniejszych filmach. Stał się trybikiem w machinie zwanej przez niektórych Kórlikowood.

Yakuza fanfic 0

Yakuza 4 #6: Kwiaciarz Kage

Działanie po omacku jest irytujące, zwłaszcza, gdy goni cię czas. Gdy już myślałem, że prędzej sam wpadnę w ręce glin, niż namierzę Kage’a, uśmiechnęło się do mnie szczęście. Trochę błąkałem się bez celu, ryzykując złapanie, ale opłaciło się to. Trafiłem na grupę budowlańców, którzy głośno komentowali dziwne odgłosy dochodzące z kanałów w okolicach placu zabaw na północy Kamurocho. Jeden z nich znał nawet Kage’a,...

Rayman Raving Rabbids fanfic 2

Rayman Raving Rabbids #1: Na planie filmowym

To był zwyczajny, spokojny dzień. Słońce delikatnie otulało promieniami słońca rośliny i zwierzęta, radośnie spoglądając w stronę bawiących się na pikniku przyjaciół. Lekki wiaterek muskał liście i kwiaty, wprawiając zieloną łąkę w przepiękny taniec. Rayman i małe globoksy nie mogli przewidzieć, że ta sielanka potrwa tylko chwilę. Nagle pojawiły się chmury, zerwał się mocniejszy wiatr, a wokół wyrosły przedziwne kórliki o mało inteligentnym wyrazie...

0

Yakuza 4 #5: Saejima wraca do domu

Taiga Saejima trafił do tajnej placówki penitencjarnej, gdzie miał zostać po cichu usunięty z tego świata. Wraz z nim w zapomnienie odejść miała historia zamachu z 1985 roku. Więzień miał jednak inne plany.

Yakuza fanfic 0

Yakuza 4 #4: Więzień Saejima

Od mojego ostatniego wpisu w pamiętniku minęło kilka dni. Sporo się wydarzyło. Nawet nie u mnie, a u Shuna. Ja korzystałem z atrakcji Kamurocho, między innymi jedynego w swoim rodzaju masażu, a także omal nie umarłem z przerażenia w lokalu pełnym transwestytów. Tymczasem mój, chyba mogę już to napisać, dobry znajomy, Shun Akiyama musiał stawić czoła serii naprawdę poważnych problemów.

Yakuza opowiadanie 0

Yakuza 4 #3: Na ratunek Kido!

Odwiedzanie baru stało się moją codzienną tradycją. Nie przychodziłem tam ze względu na jedzenie, choć to było dobre, ale by przysłuchiwać się rozmowom i opowieściom Akiyamy. Niemal każdego wieczora zjawiał się w lokalu, by coś przekąsić i swobodnie pogadać z szefem kuchni. Kamurocho samo w sobie nie było zbyt obszerną częścią wielkiej metropolii, więc czasami, przechadzając się i załatwiając swoje sprawy, też na niego...

0

Yakuza 4 #2: Akiyama i naciągacze

Po leniwym poranku, przedłużającym się przez jeszcze dający się we znaki jet lag, w końcu zebrałem się w sobie i wyszedłem na spacer po najbliższych okolicach mojego apartamentu. Krótka lektura przewodnika rozjaśniła mi nieco sytuację, wskazując, że znajduję się w Kamurocho.

0

Resident Evil 2 #14-ost.: Ucieczka z Racoon City

Nazywam się Claire Redfield. W 1998 roku znalazłam się w Racoon City, mieście, które padło ofiarą tajnych eksperymentów biologicznych. Musiałam stamtąd uciec. Musiałam uratować małą Sherry. Oto finał mojej historii.