Mizeria FM19 #25: Ostatnia Trąbka Mizerii

Ostatnia Trąbka Mizerii

Koniec 2020 roku. Środowy wieczór. W jednej z sal konferencyjnych stadionu we Wrocławiu, do której prowadziła plątanina słabo oświetlonych korytarzy, rozpoczynało się spotkanie z udziałem kilku osób. Próżno było szukać go w outlookowym kalendarzu. Obecnym wyraźnie zależało na utrzymaniu zebrania w tajemnicy. Można się było domyślić, że omawiane tematy miały wysoką kategorię poufności.

Plan dla Śląska

Przyjaciele, w ostatnich latach udało się nam parę razy zatańczyć na linie i nie spaść, ale tym razem nic już nie uratuje nas przed głośnym grzmotnięciem o 1. ligę – zaczął siwy mężczyzna o grubym głosie. Możemy udawać, że da się temu zapobiec, ale to mrzonka, którą wypada karmić kibiców. Dla nas i naszych partnerów biznesowych najważniejsze jest stworzenie planu na przyszłość, więc musimy szybko usunąć wszelkie niewiadome.

– Co proponujesz? – zapytała blondynka ubrana w krzykliwy, różowy żakiet. Jej skrzeczący głos niemal wprawił w wibrację szkło stojące na stole.  

– Nie pozostawiającą wątpliwości degradację. Im szybciej, tym lepiej.

Zgromadzeni pokiwali ze zrozumieniem głowami, wydając wyrok na drużynę Śląska.

Jak o to zadbamy? – zapytał korpulentny mężczyzna, który zaczesaną grzywką nieudolnie próbował ukryć zakola.

– Potrzebujemy trenera, który nie wzbudzi podejrzeń, a jednocześnie będzie tak beznadziejny, że sam zadba o spadek. Jest taki jeden fachowiec, moi drodzy…

Szopka Mizeriowa

Tymczasem Stach Mizeria właśnie fundował kibicom kolejny pokaz godny Davida Copperfielda skrzyżowanego z Rafaelem Benitezem. W drugiej rundzie Pucharu Polski jego Puszcza eliminowała na wyjeździe Bruk-Bet Niecieczę. A wszystko po zaskakującej roszadzie trenera, który zmienił dwóch zawodników dokładnie w trzeciej minucie doliczonego czasu gry pierwszej połowy. Murawę opuścił stoper Krupnik, którego zastąpił Dzięcioł, a za ofensywnego pomocnika Raka zameldował się grający nieco bliżej linii środkowej Nowak. Komentatorzy zachodzili w głowę, dlaczego nie zrobił tego w szatni kilkadziesiąt sekund później. Po co ta szopka?! – grzmiał wręcz jeden ze sprawozdawców.

W drugiej odsłonie obaj wprowadzeni w taki niecodzienny sposób zawodnicy odegrali istotną rolę przy pierwszym golu dla ekipy z Niepołomic. Nowak dośrodkował precyzyjnie na ósmy metr z rzutu rożnego, a Dzięcioł wyskoczył najwyżej i wykorzystał warunki fizyczne, by uporać się z kryjącym rywalem. W 90 minucie na 2:0 rywalizację ustalił z kolei pracowity jak co dzień Bąk.

A tu Legia

I tak Puszcza drugi rok z rzędu ruszała z kopyta w rozgrywkach, w których każdy skazywał ją na odpadnięcie na pierwszym płotku. Piłkarski bóg postanowił tym razem bliżej przyjrzeć się prowadzącemu mały klubik Stachowi. Czy rzeczywiście jest tak dobry, czy to może tylko kwestia szczęścia? Pytanie to zadawało sobie w Polsce wielu, a ostateczną odpowiedź dać miało starcie w trzeciej rundzie z Legią Warszawa. Mizeria twierdził, że latem wzmocnił i poukładał swój zespół. Wszyscy byli ciekawi, czy na murawie będzie to widać i pierwszoligowiec nie dopuści do kolejnego 3:7 z faworytem.

Puszcza vs Legia

Przerwa pucharowa poważnie zaszkodziła pierwszoligowym klubom, dla których trzydniowa przerwa była zdecydowanie zbyt krótka, by zregenerować siły. Nieświadomi zagrożenia kibice zawitali na stadiony, gdzie czekali na nich snujący się na nogach po pierwszej połowie „profesjonaliści”. Na murawach nie działo się niemal nic, a tę nurzącą rundę najlepiej podsumowuje statystyka pięciu goli strzelonych przez czternaście zespołów w siedmiu meczach. Jedno z nich należało do Puszczy, a konkretnie młodego Stypy, który w czternastej minucie pozbawił szans na remis Bytovię. W starciu dwóch ekip z górnej połówki tabeli górą był niedawny spadkowicz.

Marna kolejka

Popsuta Trąbka

W Niepołomicach kolejne zwycięstwo spadło szybko na dalszy plan, gdy opinia publiczna dowiedziała się szczegółów o urazie Trąbki, który w Bytowie zszedł przedwcześnie z murawy. Skręcenie stawu skokowego oznaczało przynajmniej pięć tygodni przerwy. W mieście szybko dodano 2 i 2 – gdy wypada zawodnik zajmujący czołowe miejsca w ligowych klasyfikacjach goli i asyst, to może oznaczać tylko poważne kłopoty.

Jak jednak pokazały kolejne tygodnie, Stach nie musiał przejmować się rekonwalescencją utalentowanego podopiecznego. W jego buty równie dobrze wskoczyli Rak czy Solorzano, zapewniając potrzebne piłki rozrzucane do napędzających życie w Puszczy skrzydłowych. Większym kłopotem trenera okazały się zbyt bojowe nastroje niektórych podopiecznych. Wychwalające postawę Majtanicia felietony i relacje w mediach, zupełnie ignorujące jego styl przypominający połączenie drwala i rzeźnika, zachęciły jego kompanów z defensywy do prezentowania podobnego podejścia na boiskach.

Łowcy organów

Problem w tym, że Chorwat był mimo swojej toporności wystarczająco sprytny, żeby się na tych boiskowych kryminałach nie dać przyłapać sędziom. Hodowanemu i Dzięciołowi tego rozgarnięcia brakowało, więc obaj dość szybko wyłapali kolejne czerwone kartki w karierze. Szczęśliwie dla nich, Puszcza wtedy ligowe boje wygrała. Mizeria postanowił porozmawiać ze swoimi podopiecznymi  i zdusić w zarodku żądzę mordu, która rosła w jego zespole.

– Panowie, serce raduje mi się na widok waleczności, którą prezentujecie na boisku. Jak jednak może nie wiecie, ostatnio sędziowie dostali nowe wytyczne i mają teraz dopilnować, żeby 1. liga była tak atrakcyjna, jak i bardziej rodzinna. Musimy więc zadbać, żeby nasza gra na granicy faulu nie wiązała się ze zbyt częstym przekraczaniem przepisów. Zgadzacie się?

– Nie no, jasne trenerze – odpowiedzieli obaj niemal jednocześnie.

– No i super. To więcej Sergio Ramosa, a mniej Axela Witsela chłopaki! – rzucił na pożegnanie szkoleniowiec, zupełnie nieświadomy, jak nietrafiona była to rekomendacja.

Tymczasem we Wrocławiu przygotowano propozycję, która miała zapewnić spokój Śląskowi na przynajmniej kilka miesięcy…

Mizeria FM19 to kariera polskiego trenera-obieżyświata, który dorastał na Haiti i postanowił zostać nowym Kazimierzem Górskim. Stach Mizeria rozpoczyna swoją przygodę w Puszczy Niepołomice, a jego kolejne perypetie będziecie mogli śledzić w opowiadaniu w Gralingradzie. Nie chcesz przegapić następnego odcinka? Obserwuj profile bloga na Facebooku, Twitterze, Instagramie i YouTube. Możesz również wspomóc stronę na Patronite.

<—— Kariera FM 19: Rekordzista Guinessa Sebastian Abreu

Kariera FM19: O Stachu, co został obrażony —–>

<—– Pierwszy odcinek kariery Stacha Mizerii w Football Manager 2019

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.