Red Steel #10: Chłodny jak lód
Miałem sporo szczęścia, bo przetrwałem dwie niemal samobójcze misje. W barze Harry’ego czekało na mnie dwóch kolejnych współpracowników Sato, którzy liczyli na interwencję. Momentami nachodziła mnie myśl, że jak tak dalej pójdzie, to skończę gdzieś marnie, nawet nie zbliżając się do Miyu.
