Resident Evil 2 #9: Ostatnie spotkania
Nazywam się Leon S. Kennedy. We wrześniu 1998 roku znalazłem się w mieście opanowanym przez zombi i potwory będące efektami badań nad bronią biologiczną. Oto historia, w jaki sposób zdołałem stamtąd uciec.
Nazywam się Leon S. Kennedy. We wrześniu 1998 roku znalazłem się w mieście opanowanym przez zombi i potwory będące efektami badań nad bronią biologiczną. Oto historia, w jaki sposób zdołałem stamtąd uciec.
Dwa zwycięstwa w dwunastu dotychczasowych potyczkach. Bilans Paris FC w starciach z Paris Saint-Germain wyglądał blado. Przypominającym mi to w wywiadach dziennikarzom mogłem jednak zwracać uwagę, że te dwa triumfy odnieśliśmy niedawno, bo w poprzednim sezonie w lidze i niedawno w Trophee de Champions. Przepaść więc teoretycznie malała.
SUV Harry’ego nie jest demonem szos, ale drogę do dojo pokonuję i tak w rekordowym czasie. Pod bramą nie stoją żadne samochody, które sugerowałyby przynależność do mafii. Przez kilka chwil łudzę się, że wyprzedziłem Tokaia. Zamordowany uczeń szkoły walki w przedsionku obiektu ostatecznie pozbawia mnie nadziei.
Nazywam się Leon S. Kennedy. W 1998 roku, uciekając z opanowanego przez zombi i mutanty będące efektem badań nad bronią biologiczną natrafiłem na tajne laboratorium korporacji Umbrella. To moja historia.
Puchar Narodów Afryki regularnie daje się we znaki klubom z Europy. Co dwa lata zawodnicy wyjeżdżają reprezentować swoje kraje, a drużyny muszą na przełomie stycznia i lutego szukać sposobów, by w jakiś sposób zakamuflować braki. W 2023 roku żadna nie musiała chyba gimnastykować się tak, jak Paris FC.
Po kolejnej zakończonej sukcesem misji wracam taksówką do dojo. Chcę pomówić z Otorim, nim wraz ze wspólnikami Sato podejmiemy próbę odwetu na Tokaiu. Mistrz raz jeszcze deklaruje, że nie chce się angażować w ten konflikt i proponuje, żebym zostawił katana-giri pod jego opieką. Chyba nie chcesz zabierać do jaskini lwa kawałka mięsa, którego najbardziej na świecie pragnie? – pyta filozoficznie. Trudno się z nim...
Nazywam się Leon S. Kennedy. W 1998 roku znalazłem się w opanowanym przez zombi Racoon City. Podczas próby ucieczki spotkałem dwie tajemnicze kobiety, Adę i Claire. Oto moja historia.
Zostaje tylko jedno ostatnie zadanie, by droga do gangstera stojącego za porwaniem mojej narzeczonej i zamachem na życie jej ojca w końcu stanęła otworem. Tym razem zleceniodawczyni nie poddaje w wątpliwość moich umiejętności, bo słyszała o wcześniejszych wyczynach. Mam tylko uratować jej gejsze, przetrzymywane wbrew woli w jednej z dzielnic Tokio. Jedyne ostrzeżenie? Uważać na równie piękną, co niebezpieczną Sasori. Podobno świetnie włada mieczem...
Nazwisko Muratović widniało na liście transferowej od kilku dni. Zamierzałem dotrzymać danego sobie słowa i w zimowym oknie transferowym przebudować atak. To on w głównej mierze zawodził w minionych tygodniach.
Przedstawiła się jako Ada. Rzekomo zjawiła się w Racoon City w poszukiwaniu zaginionego dziennikarza. Ubrana w czerwoną sukienkę i uzbrojona w pistolet, nie wyglądała na zagubionego cywila. Była zaskakująco spokojna. I niezbyt skłonna do rozmowy. Pomogliśmy sobie i razem przepchnęliśmy furgonetkę, która zatarasowała drzwi do następnej części obiektu. Szczęśliwie nie miała zaciągniętego ręcznego.