Autor: Brucevsky

Exitus Letalis recenzja 0

Komiks Exitus Letalis – opinia po lekturze

Komiks „Exitus Letalis” zabiera czytelnika w świat skomplikowanych relacji międzyludzkich. Przybliża losy kilkunastu postaci, które mierzą się z bardzo różnymi problemami natury psychologicznej, a jednocześnie dźwigają na barkach ciężar traumatycznych wydarzeń z przeszłości. Nie jest to opowieść radosna i pogodna, a trudny przekaz o życiu, miłości i wartościach. Czy warto sięgnąć po tę publikację wydaną w formie i kształcie mangi? Zapraszam na krótką opinię...

The Legend of Zelda Breath of the Wild blog 0

The Legend of Zelda: Breath of the Wild #6

Jego strój był przemoczony do suchej nitki, ale zupełnie o tym nie myślał. Całą uwagę Linka pochłaniał widok rozpościerającej się przed oczami domeny Zora. Majestatyczna konstrukcja wychodząca z głębin akwenu i zbudowana z pietyzmem za sprawą dawnych artystów należących do wodnej rasy z Hyrule. Cudowne połączenie szlachetnych kamieni i rzemieślniczej pracy, które przypominało gigantyczną rzeźbę.

Blogi o grach - u towarzyszy 0

U Towarzyszy #6: Ranking małych YouTuberów

Po zdecydowanie zbyt długiej przerwie wracam z serią przybliżającą ciekawe materiały znalezione w sieci. Cykl przejdzie małą rewolucję i w kolejnych odcinkach skupiać się będę na postępach i aktualizacjach ze świata małych YouTuberów, prowadząc coś na wzór motywującego do regularności „rankingu”.

The Legend of Zelda Breath of the Wild blog 0

The Legend of Zelda: Breath of the Wild #5

Jedenaście zdjęć, które mogą pomóc mu odzyskać wspomnienia. Cztery Święte Bestie, które musi uwolnić spod kontroli Ganona. To były jego cele w tym momencie. Zadania, które musiał zrealizować, jeśli liczył na zwycięstwo w bitwie z kataklizmem zagrażającym istnieniu całego świata.

PGA 2K21 blog 0

PGA 2K21 #3: Skok do elity

Po męczarniach w Q-School nad wyraz dobrze rozpoczynam swoją przygodę z Korn Ferry Tour. Zwycięstwo i drugie miejsce w dwóch pierwszych zawodach sprawiają, że wizja awansu na PGA Tour nabiera bardziej realnych kształtów. Może jednak to nie będzie taka krótka przygoda z tym golfem?

The Legend of Zelda Breath of the Wild blog 0

The Legend of Zelda: Breath of the Wild #4

Kraina Hyrule onieśmielała rozmiarami, ale też liczbą skrywanych sekretów. Link miał wrażenie, że co kilka kroków odgrywa coś nowego, nieznanego i fascynującego. Sheikah Slate wyraźnie wskazywał kierunek – wioskę Hateno – ale nie mógł tak po prostu gnać przed siebie, gdy co chwila zatrzymywała go wrodzona ciekawość świata.

MarioRabbids Kingdom Battle blog 0

Mario + Rabbids: Kingdom Battle #5: Dom Bowsera

Mario bywał tam nieraz. Dobrze wiedział, jak niebezpieczny jest to teren do działania. W lawowej krainie czekało ich wielu wrogów, sporo pułapek i niemniej zagadek logicznych do rozwiązania. Już po chwili poczuli podmuch gorąca bijący z czarnych skał i czerwonych potoków magmy. Ukrop był nie do wytrzymania. Z miejsca też dostrzegli, że dom Bowsera również ucierpiał na skutek międzywymiarowej zabawy kórlików. Przedziwne maszyny o...

The Legend of Zelda Breath of the Wild blog 0

The Legend of Zelda: Breath of the Wild #3

Jednym z pierwszych miejsc, na które natrafił Link po opuszczeniu płaskowyżu, były ruiny wojskowego obozu. Zmierzając dalej na wschód, na każdym kroku spotykał nowe dowody wojny, która zmieniła królestwo. Choć minęło sto lat, historia ta nadal była bardzo żywa w regionie.

MarioRabbids Kingdom Battle blog 0

Mario + Rabbids: Kingdom Battle #4: Kraina duchów

To nie były dobre wieści dla Luigiego, który panicznie bał się duchów. Trop wskazywał, że Bowser Jr. zabrał Iskrzyka do świata straszydeł, gdzie nie tylko czekały całe sfory opanowanych przez mugabuga kórlików, ale też psotliwe Boos. Pościg robił się tylko trudniejszy.

Dragon Ball Z Dokkan Battle 0

Moje 2000 dni z Dragon Ball Z: Dokkan Battle

Pod koniec ubiegłego roku zakończyłem swoją przygodę z Dragon Ball Z: Dokkan Battle po dwóch tysiącach dni. Ładny wynik, jak na tytuł zainstalowany z ciekawości na tablecie, co by przyjemniej spędzić czas w świątyni zadumy. Przez te długie miesiące mobilna produkcja z uwielbianym przez miliony uniwersum towarzyszyła mi po kilkanaście minut każdego dnia. Po tak długiej znajomości wypada napisać kilka słów podsumowania na pożegnanie.