Assassin’s Creed #5: Abu’l Nuquod
Krew na ostrzu, widok zachodzących mgłą oczu, ostatni oddech opuszczający ciało kolejnego celu. Altair obcował ze śmiercią. Była mu bliska i traktował ją jak sprzymierzeńca, u boku którego przywróci pokój mieszkańcom Ziemi Świętej. Słowa mistrza tylko pokrzepiały go, by kontynuował swoją misję. Dziewięć żyć, by odkupić winy. Dziewięć żyć, by pomóc milionom.
