PES6 w 2021 roku #2: Najtrudniejsza gra piłkarska

PES 6 Master League blog

Każda przygoda w Master League zaczyna się bezlitośnie. W piłkarski świat wchodzi się na kolanach, a towarzyszą temu krew, poty i łzy. Symbolizują kolejne porażki i żmudnie zbierane punkty na transfery nowych zawodników.

Stare Master League

Wracając do PES6 w 2021 roku, na odkurzonym i przywróconym do świata żywych po dłuższej przerwie PSP, spodziewałem się wyzwania, ale też znajomych doświadczeń. Przed laty z powodzeniem wprowadziłem na futbolowy Olimp stworzony od zera CF Madrid. Z sukcesami ogrywałem kolejnych przeciwników na najwyższym stopniu trudności w PES3 i PES5. Zapytacie, czemu o tym wspominam i tak się chwalę? Bo PES6 na PSP przyniósł mi zupełnie inne i jakże niespodziewane doświadczenia.

W chwili, gdy piszę te słowa, trwa już czwarty sezon rozgrywek Master League. Prowadzony przeze mnie AC Milan nadal błąka się po Dywizji 3 i wcale nie jest na prostej drodze, by wygrzebać się z najniższej ligi. Korzystając z transferowych manewrów i posezonowych meczów towarzyskich, dopinam budżety na tyle, by uniknąć napisu game over. Drużyna stopniowo się wzmacnia, ale nie na tyle, by zacząć rzeczywiście grać lepiej.

Cholera, to najtrudniejsza gra piłkarska, z jaką kiedykolwiek miałem do czynienia.

PES 6 i gra w durnia

Choć po pierwszym sezonie ustawiłem poziom trudności na regular (tutejszy normal), wirtualni przeciwnicy wcale nie zaczęli odpuszczać. Kłopot w tym, że PES 6 jest wymagający, ale niestety też dość nieuczciwy, co w połączeniu z pewnymi wadami gry na PSP tworzy osobliwą komplikację największego wyzwania, jakie ta seria kiedykolwiek sprawiała.

W czym rzecz? PES6 ma już swoje lata. Dokładnie piętnaście. Jeśli ktokolwiek wątpi w ewolucję gatunku, powinien zafundować sobie taką podróż w przeszłość. Jasne, to nadal miodna i sprawiająca frajdę sportówka, która wygląda przyzwoicie, ale niestety schorowana w kilku dość istotnych dla zabawy aspektach. Kuleje przede wszystkim sztuczna inteligencja. Narzekasz na zachowanie wirtualnych piłkarzy w nowych grach piłkarskich? W PES 6 masz wrażenie, że pracujesz z idiotami, którzy mają gdzieś założenia taktyczne, a po murawie poruszają się niczym amatorzy z B-klasy.

Moi piłkarze nie grają

Ile to już głupich bramek stracił Milan przez źle ustawionego obrońcę, który opuścił swoją pozycję lub pomocnika, co to zapomniał wrócić za skrzydłowym z przeciwnego obozu. W każdym meczu przynajmniej kilka ciekawych ataków kończy się fiaskiem, bo napastnik postanowił zająć pozycję za kryjącym go obrońcą, samodzielnie odcinając się od podania.

PES 6 PSP Master League

Co gorsza, szybko możesz dostrzec dysproporcje w zachowaniu twoich podopiecznych i tych z zespołu przeciwnika. Rywale zawsze sprawniej doskakują do piłek, lepiej się asekurują. Gdy trzeba podwajają pozycje i zamykają furtki. Twoi gracze nie potrafią za to zrozumieć, że utrata futbolówki powinna oznaczać ich powrót na własną połowę.

Dodajmy do tego mający swoje wady krzyżak/grzybek PSP i katastrofalne spadki animacji przy większej liczby zawodników w polu karnym, a otrzymamy kompletny obraz gry, która sprawia tyle samo radości (jak już coś strzelisz), co bólu (w większości meczów).

Zdebel i McBride – gwiazdy na miarę Dywizji 3

Wracając więc do trwającej Master League i poczynań Milanu. Na trzy kolejki przed końcem rozgrywek drużyna jest w czubie tabeli, nadal bez porażki, ale z kilkoma cudem uratowanymi remisami i bilansem 3-7-0. Skład zawiera niewiele znanych nazwisk i niech o jego jakości najlepiej świadczy fakt, że jednym z ważniejszych wzmocnień był defensywny pomocnik dobrze znany polskim kibicom – Tomasz Zdebel.

Obecny skład: Coque – Nyatanga, Raul Sanchez, Minev – Zdebel – A.S. , G. Castro, Pedro Leon, Legear – Savidan, McBride.

Marzę o awansie do Dywizji 2, który otworzyłby mi futbolowy świat na większe możliwości transferowe. Obawiam się jednak, że znów skończy się na pozycji numer 3. Tak samo, jak miało to miejsce w dwóch poprzednich latach. W obu przegrałem awans w rundzie rewanżowej. Nawet w sezonie drugim, w którym futbolowa jesień stała pod znakiem świetnej formy strzeleckiej Pedro Leona oraz Savidana, a także genialnej formy Legeara. Po przerwie śródsezonowej zespół nagle przestał grać, za to rywale ładowali bramki aż miło.

W tym sezonie zmierzam w tym samym kierunku, przedłużając serię meczów bez triumfu. Ciułam po punkcie za kolejne remisy. Szkoda, że nie czuję, że jest to jedynie moja wina i efekt kiepskich umiejętności.

Oszukiwany przez grę

Minęło kilka dni, podczas których dokończyłem zapowiedzianą wyżej walkę. Zgodnie z oczekiwaniami AC Milan przegrał awans na samym finiszu. Do ostatniej kolejki i potyczki z Anderlechtem mieliśmy szansę, ale karty rozdawało Fulham, mając o dwa oczka więcej. Choć ostatni mecz wygraliśmy, Anglicy nie popełnili błędu. Skradli nam miejsce premiowane przesunięciem do Dywizji 2…

Master League Division 3

Zawsze lubiłem wyzwanie oferowane przez Master League i PES-a. Gdyby było inaczej, to w przeszłości zadowalałbym się gromieniem kolejnych oponentów i potrójnymi koronami co sezon na Professionalu. Chciałem jednak czuć trochę presji, więc gdy tylko robiło się za łatwo, przeskakiwałem na World Class. W mojej przygodzie na PSP jest zupełnie inaczej. Tutaj podążam w zupełnie innym kierunku. Staram się jakkolwiek reagować, by gra nie przestała sprawiać mi przyjemności i satysfakcji. A o te jest trudno, gdy czujesz, że sztuczna inteligencja co mecz robi cię w konia.

Na czwarty sezon walki w Dywizji 3 zaplanowałem więc nieprawdopodobny z mojej perspektywy ruch. Zamierzam wyrównać szansę w tej nieuczciwej rywalizacji i pół sezonu zagrać na Regularu, a pół na Amatorze. Wewnętrzna duma cierpi, ale krótki rekonesans w sieci potwierdził moje spostrzeżenia – inni gracze i recenzenci testujący PES 6 na PSP w momencie premiery też zauważyli, że nawet na średnim poziomie trudności gra zwyczajnie oszukuje, podnosząc sztucznie poprzeczkę. Muszę więc wyrównać szale. Jeśli okaże się, że zrobiło się za prosto, a Milan szybko zmierza na futbolowy szczyt, wrócimy na stałe do poziomu regular, a później nawet i może oczko wyżej. Czas pokaże, jak to wszystko się potoczy.  

PES6 to jedna z klasycznych odsłon kultowej piłkarskiej serii Pro Evolution Soccer. Szósta edycja jest drugą wydaną na przenośną konsolę Sony i pierwszą, w której pojawia się tryb Master League.

Kochasz Pro Evo i chcesz więcej materiałów o nim? Zaglądaj więc na bloga, gdzie w kolejnych tygodniach ukażą się moje następne relacje z powrotu do PES6. Jeśli nie chcesz przegapić żadnych tekstów, obserwuj profile bloga na Facebooku, Twitterze, Instagramie i YouTube. Możesz również wspomóc stronę na Patronite. Możesz też wesprzeć mnie w walce o retro triumf, każda postawiona kawa daje mi zastrzyk gotówki na transfery. Dzięki!

<— Skąd pomysł, by wrócić do Pro Evolution Soccer 6 w 2021 roku?

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.