Mizeria FM19 #42: Pikantna papryczka w sosie

Papryczka w sosie FM19

Sześć drużyn. Trzy miejsca. Dziesięć spotkań. Runda finałowa ligi słowackiej zapowiadała się na pasjonujące widowisko, którym mogła żyć cała Słowacja.

Dwanaście kolejek do mistrzostwa

Sytuacja układała się idealnie pod trzymający w napięciu finisz. Na faworyta do tytułu wyrastała prezentująca wysoką formę Żilina, która może kadrowo ustępowała nieco Slovanowi Bratysława, ale nie miała w nogach walki na tylu frontach, co bezpośredni konkurent. Na Spartaku Stacha i Trencinie była skupiona mniejsza uwaga, choć wszyscy po cichu liczyli, że sprawią parę niespodzianek. Mieli być jak ostra papryczka dorzucona do sosu.

Trnawa zaczęła walkę o europejskie puchary od skromnego wyjazdowego triumfu 1:0 nad zamykającą szóstkę i nie liczącą się już w tym zmaganiach Dunajską Stredą. Trzy punkty zapewnił niezawodny Dungel, który wszedł z ławki za Wydrę i wykorzystał doskonałe podanie od Havelki. Kto do tego momentu kpiąco podchodził do kwestii znaczenia zgrania piłkarzy na boisku, ten musiał choć na parę chwil dyskretnie wycofać się z obranej pozycji. Dungel i Havelka mieli już wypracowane schematy, których brakowało Wydrze.

Władze Spartaka w tamtym momencie jeszcze rozważały sens złożenia Stachowi propozycji nowego dwuletniego kontraktu. Gdzieś tam hamowały ich małe wątpliwości, czy to na pewno jest właściwy człowiek na tym stanowisku. Swojski Polak, który po paru miesiącach nadal myli Słowację z Czechami. Kiedy jednak drużyna prowadzona przez Mizerię pokonała u siebie Slovan 2:0, wątpliwości rozpierzchły się niczym koniki morskie po nadpłynięciu ryby.

Pikantne papryczki Mizerii

Stach i jego ekipa dopieprzyli potrawę po raz pierwszy. By jednak Spartak nagle nie wysunął się zbyt mocno na czoło peletonu, kolejkę później tylko zremisowali z Senicą 1:1, nie potrafiąc udokumentować wyraźnej przewagi. Żilina w tamtym momencie wiedziała już, że rywala z Trnawy lepiej nie lekceważyć. Zmobilizowana i dobrze przygotowana, wygrała ważną bitwę 2:1. Tym razem Dungel mógł trafić tylko honorowo.

Pierwszą połowę meczów Spartak zakończył remisem z czwartym Trencinem, który pozwolił mu utrzymać trzypunktową przewagę nad chuchającym w kark przeciwnikiem. Znów były to punkty nieco szczęśliwe, bo uratowane trafieniem Dangubicia w 83 minucie. Następny dzień Stach spędził w swoim biurze. Ktokolwiek wchodził do jego pokoju, zastawał przerażający widok zamyślonej twarzy trenera, która w takiej sytuacji przeobrażała się w połączenie pyska mopsa i doga z Bordeaux. Gdyby cofnąć się w czasie o pięćdziesiąt lat, można by powiedzieć, że to właśnie Mizerią inspirował się H.R. Giger w swojej twórczości i późniejszym projekcie Obcego z Nostromo.

Co tak frasowało zazwyczaj pogodnego polskiego szkoleniowca? Czyżby to presja walki o mistrzostwo kraju zaczynała mu ciążyć? Nie, to wizja utraty miejsca na podium, która oznaczała w systemie rozgrywkowym Słowacji konieczność rozegrania jeszcze dwóch meczów w barażach. A tych Stach nie lubił, bo z reguły zaliczał w nich głupie wpadki. Musiał więc za wszelką cenę obronić zajmowane miejsce.

Walka o tytuł nabiera rumieńców

Niepokojący terminarz ligi słowackiej

Terminarz nie wyglądał zbyt optymistycznie. Niepokoiły zwłaszcza wyjazdy na obiekty Trencina, Dunajskiej Stredy i Senicy, a więc przeciwników, których Spartak musi pokonać. Na szczęście drugi ze wspomnianych oponentów rzucił koło ratunkowe i już w szóstej minucie bezpośredniej konfrontacji zapakował sobie samobója. Pechowe kopnięcie Dominika Spiriaka ustawiło sytuację na tyle, że rozluźnieni przyjezdni dołożyli jeszcze trzy gole, sięgając po pewny triumf 4:0. W tym samym czasie Trencin przegrał na wyjeździe z Senicą, a Żilina ograła Slovan. Trnawa była druga w tabeli.

Slovan szybko jednak dokonał niezbędnych, ze swojego punktu widzenia, korekt. 3:1 z Trnawą przywracało obrońcę tytułu do gry. Kibice Spartaka byli wściekli, bo po trafieniu Dungela w 2 minucie wręcz wypadało zdobyć choćby punkt w Bratysławie. Nic jednak z tego. Doświadczony Kosut był na środku obrony niepewny jak nigdy wcześniej, a po golu wyrównującym bramkarz Kovac też rozsypał się psychicznie. Pomimo przewagi w posiadaniu piłki, 64%-36%, goście wracali do domu tylko z podbitym okiem.

Na domiar złego Trencin postanowił zagrać va banque i zrobił to tak skutecznie, że zmiótł Żilinę z powierzchni swojego boiska. Zwycięstwo 3:0 oznaczało, że w czołowej czwórce jeszcze nic nie było ustalone. Słowacki rollercoaster dopiero nabierał rozpędu. Następny weekend i kolejne niespodzianki. Stach koszaruje swój zespół i wykupuje nawet usługę mentalnego wsparcia u szamana z Gambii. W efekcie jego drużyna pokonuje Żilinę. Dungel i Nurković umacniają się na szczycie klasyfikacji strzelców, a obrona daje popis opanowania. Trencin tymczasem najwyraźniej łapie dołek po występie na rauszu, bo daje się gładko ograć Dunajskiej 1:4.

W tabeli Żilina ma 60 oczek. Slovan 59. Spartak 58. Trencin 52.

Nowy problem i szybkie rozwiązanie

Następne zadania dla ekipy Mizerii to wyjazd do Senicy. Pojawia się nowy problem – urazy sprawiają, że z piłkarzy potrafiących grać w roli prawego pomocnika dostępny jest tylko 30-letni Austriak Miesenbock. Dogadany już w sprawie powrotu do SV Matterburg z początkiem lipca i świeżo postawiony na nogi po urazie. Pauzował ponad miesiąc. Jego ogranie przypomina to Radosława Matusia z czasów Palermo. Stach nie ma jednak wyboru. Najwyżej będziemy walczyć bez jednej ręki – rzuca do niepewnych członków sztabu szkoleniowego.

Strzela w dziesiątkę. Pomocnik dwukrotnie trafia do siatki po wrzutkach z przeciwnego skrzydła Rafała Kanii i prowadzi zespół do wygranej 3:0.

Na rundę przed końcem Slovan wskakuje na fotel lidera. Ma punkt przewagi nad Spartakiem i Żiliną, której na ostatniej prostej biegu najwyraźniej rozwiązało się sznurowadło. Wiadomo, kto rozdaje karty. Podopiecznych polskiego trenera czeka tymczasem wyjazd do czwartego Trencina, którego nastawienie najlepiej opisuje słowo – wkurwiony. Za zmarnowaną szansę. Za odebrane podium. Też za własne głupie błędy.

Mizeria dobrze wie, że tak udany sezon klubu zawdzięcza przede wszystkim Havelce. To jednak jego subiektywne spojrzenie. Obiektywnie patrząc, na wyniki przełożyła się strzelecka forma duetu Dungel i Nurkovic, którzy zdobyli razem 40 z 67 strzelonych w lidze przez Spartaka goli. Teraz to oni mieli złożyć ostatni podpis pod swoim dziełem roku 2024.

Trójka na mecie

I zrobili to. Trencin poszedł na wymianę ciosów, zagrał w otwarte karty, nazywajcie to, jak tylko chcecie. Koniec końców na tablicy wyników widniał wynik 2:5, a Nurkovic po 33 minutach miał już na swoim koncie hat-tricka. Dwa pozostałe gole dorzucił Dungel. Nie było jednak nastroju wyczekiwania na sytuację na innych obiektach i sensacji na finiszu. Slovan nie zawalił sprawy i wygrał. Żilina też sięgnęła po triumf i ostatecznie cała trójka zameldowała się na mecie sezonu w tej samej kolejności – Slovan, Spartak i Żilina.

W Bratysławie świętowano szósty z rzędu tytuł mistrza kraju. Przewaga jakościowa i finansowa nad konkurentami znowu miała się powiększyć. Niektórzy w Trnawie czuli pewien niedosyt, bo przez moment przecież klub był nawet liderem rozgrywek. Stach jednak nie zamierzał narzekać. Miał w końcu upragniony awans do Ligi Europy. Jurgenie Kloppie nadchodzę – krzyknął damskim głosem w swoich myślach.

Mizeria FM19 to kariera polskiego trenera-obieżyświata, który dorastał na Haiti i postanowił zostać nowym Kazimierzem Górskim. Stach Mizeria rozpoczął swoją przygodę w Puszczy Niepołomice, a później trafił do Zagłębia Sosnowiec. Widząc pusty trybuny miejscowego stadionu, zwątpił w szansę powodzenia projektu i wyjechał na Słowację, gdzie trafił do Spartaka Trnawa. Jego kolejne perypetie będziecie mogli śledzić w opowiadaniu w Gralingradzie. Nie chcesz przegapić następnego odcinka? Obserwuj profile bloga na Facebooku, Twitterze, Instagramie i YouTube. Możesz również wspomóc stronę na Patronite.

<—— Kariera FM 19: Stach marzy o uściskach z Kloppem

Kariera FM 19: Stach jedzie do Jerozolimy —->

<—– Pierwszy odcinek kariery Stacha Mizerii w Football Manager 2019

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.