Otagowano: Ligue 1

4

Moja kariera w FM 2016 #88: Storm is coming

Osiwieć, wyłysieć, wyrwać włosy z głowy, stracić głos, załatwić sobie zawieszenie na kilka kolejnych spotkań i narobić niepotrzebnych wrogów. To wszystko mogłem zrobić podczas kolejnego meczu Paris FC w Ligue 1, obserwując mordujących się z Guingamp podopiecznych.

0

Moja kariera w FM 2016 #87: Mistrzowie nieporadności ze stolicy

Satyrycy i obdarzeni większym poczuciem humoru felietoniści mogliby to opisywać jako wyścig ślimaków. Co poważniejsi obserwatorzy Ligue 1 mieli zagwozdkę, bo na finiszu rozgrywek nagle dwa czołowe kluby, które do niedawna śrubowały serie spotkań bez porażki, grały nierówno i popełniały o wiele więcej błędów niż wcześniej.

0

Moja kariera w FM 2016 #86: Nie ta twarz

Wystarczyło kilka tygodni, by perspektywa zmieniła się o 180 stopni. Nie ugrałem zbyt wiele z Paris FC w pucharach w tym sezonie, więc liczyłem chociaż na niespodziewanie zdetronizowanie Paris Saint-Germain. Na ostatniej prostej zaczęło jednak jakby brakować nam benzyny.

2

Moja kariera w FM 2016 #85: Piątka z City

Sytuacja na Stade Chariety nie była szczególnie komfortowa. Szanse na przejście Manchesteru City w Lidze Europy spadły do minimum, ale nikt związany z klubem nie wybaczyłby mi odpuszczenia rewanżu. Nie mogłem jednak też za bardzo koncentrować się na takiej straconej sprawie, bo w naszym zasięgu nadal było mistrzostwo Francji.

0

Moja kariera w FM 2016 #84: Coach Mitroglou i budowanie renomy

Kibice Paris FC w rozmaitych ankietach, a także dyskusjach na klubowym forum dyskusyjnym, wskazywali jako najważniejsze letnie wzmocnienie Paris FC doświadczonego Kostasa Mitroglou. Sława wyprzedzała greckiego snajpera, choć na boisku na razie nie miałem z niego specjalnego pożytku.

0

Moja kariera w FM 2016 #83: Mój człowiek, a ich kapitan

Po czterech meczach w barwach klubu dał mu opaskę kapitana?! Osiemnastolatkowi? Kto tak kurwa robi – straciłem nad sobą panowanie na przedmeczowym spotkaniu ze sztabem szkoleniowym. Informacje z obozu rywali były niezrozumiałe i wymykały się wszelkiej logice.

0

Moja kariera w FM 2016 #82: Kanapowy negocjator

Pokerowa twarz. Zachowaj pokerową twarz – powtarzałem sobie w głębi duszy, spoglądając na wypisane na kartce żądania dotyczące pierwszego profesjonalnego kontraktu Fehama. Musiałem się sporo natrudzić, by w ogóle przekonać ojca zawodnika do rozmowy, bo Barcelona już go kupiła. I nawet niespecjalnie się na to wykosztowała. Swoje robiła po prostu renoma Camp Nou i giganta z Primera Division.

0

Moja kariera w FM 2016 #81: Katalońska robota

Bezbramkowy remis z Lens oznaczał, że straciliśmy szansę na zepchnięcie PSG z fotela lidera choćby na kilka dni. Mieliśmy teraz o jeden mecz więcej na koncie i o jedno oczko mniej. Wracaliśmy więc do rzeczywistości.