Red Dead Redemption 2 #23: Szubienica

Red Dead Redemption Story

Colm zawisnął. Kat otworzył zapadnię, a on runął w dół. Towarzyszyła mu ciemność, gryzący dotyk sznura zaciśniętego wokół szyi i odgłosy wiwatującej społeczności Saint Denis. Jeszcze minutę wcześniej obserwował zgromadzenie wokół siebie z pogardą, wierząc, że jego towarzysze za moment go odbiją. Nie pozwoliliśmy jednak na to.

W objęciach śmierci

Dutch i Sadie słusznie przeczuwali, że O’Driscolle nie pozwolą na uśmiercenie swojego lidera. Wszystko mieli, jak sądzili, perfekcyjnie zaplanowane. Strzelec wyborowy na dachu budynku znajdującego się idealnie naprzeciw szubienicy. Paru rewolwerowców ukrytych w tłumie. W odpowiednim momencie, na sygnał wystrzału, mieli ruszyć i zabrać Colma w bezpieczne miejsce.

Red Dead Colm O'Driscoll

Strzał jednak nie padł. Upewniłem się, co do tego, eliminując O’Driscolla na dachu. Sadie i Dutch przystawili lufy rewolwerów do ludzi Colma na dole. Choć od mężczyzny dzieliło mnie dobre kilkadziesiąt metrów, mogę przysiąc, że widziałem strach w jego oczach. Pewność siebie i buta uleciały w mgnieniu oka, ulegając przerażeniu. Nawet nieustraszony Colm jest zlękniony, gdy zbliża się w objęcia śmierci.

Dobrze wiem, jakie to uczucie. Z każdym dniem czuję, że kościste dłonie są coraz bliżej mnie, a piasek w klepsydrze wyczerpuje się. Duszący kaszel nasila się, a ja zaczynam walczyć o każdy oddech. Jestem słaby, ale mam jeszcze na tym świecie parę rzeczy do zrobienia. Będę walczyć, dopóki będę mógł.

Bezduszni i niewinni

Obawiam się jednak, że straciłem już wpływ na losy naszego gangu. Dutch gdzieś zatracił się i stał zbyt podatny na wpływy przebiegłego Micah, który teraz prowadzi nas nieuchronnie w stronę przepaści. Plan zakłada, że rozpłyniemy się w powietrzu w momencie, gdy wokół wszyscy będą zajęci czymś innym. Może parę miesięcy temu bym przyklasnął tej idei, ale teraz nie mogę zgodzić się na bezduszne wykorzystywanie miejscowego plemienia Indian. Inni niestety nie widzą w tym problemu i wszystko wskazuje na to, że gang van der Lindego dołoży swoją cegiełkę do masakry rdzennych mieszkańców Ameryki.

RDR2 game

I nic z tym nie zrobię ani ja, ani nawet gotowy zaryzykować własną karierę kapitan Monroe. Starałem się pomóc dowódcy i nawet przejąłem dla niego szczepionki z jednego konwoju, ale ostatecznie na nic się to zdało. Po kolejnym spotkaniu przywódcy plemienia, Padającego Deszczu z liderem pobliskiego garnizonu, które zakończyło się zgodnie z oczekiwaniami, kwestionujący decyzje przełożonego Monroe znalazł się w obliczu oskarżenia o zdradę. Nie mogłem na to pozwolić i wraz z Charlesem wyciągnęliśmy go i odwieźliśmy na stację kolejową. My zostawiliśmy za sobą kolejnych zabitych, on całą budowaną przez lata karierę w armii. Nie muszę dodawać, kto ucierpiał bardziej.

Pociąg do nikąd?

To nie pierwszy raz, gdy w ciągu tych paru ostatnich miesięcy, na peronie dworca kolejowego symbolicznie zakończyła się pewna historia. Tak było z Mary, która wybrała rodzinę i odjechała do Saint Denis. Tak było z Monroe. Tak było też z dobroduszną siostrą, którą spotkałem parę tygodni temu. Nie jestem człowiekiem wierzącym i nie sądzę, żeby po śmierci czekało mnie cokolwiek dobrego. Rozmowy z nią przynosiły mi jednak nieskrywaną ulgę i pozwalały spojrzeć na świat z pewnej perspektywy. Na życie i śmierć. Na dobro i zło.

Arthur and Sadie

Nie liczę na to, że ktokolwiek wspomni mnie jako dobrego człowieka, gdy już przywalą mnie zwały ziemi. Nie pragnę tego. Ale nie zamierzam pozwolić, by o losie moich przyjaciół decydował taki nic nie warty gnój jak Micah. Dlatego trzymam się blisko Dutcha i reszty kompanów. Po to ukradłem, na ich polecenie, wraz z Billem, wóz z dynamitem z Van Horn. Dlatego poprosiłem Sadie, by, gdy dojdzie już do najgorszego, zadbała o bezpieczną drogę ucieczki dla Johna, Abigail i małego Jacka. Jeszcze nie wszystko stracone, ale wiem, że stoimy nad przepaścią. 

Red Dead Redemption 2 to utrzymany w klimatach Dzikiego Zachodu sandbox, w którym poznajemy losy gangu Dutcha van der Linde’a. Swoje wrażenia z przygody spisuję w formie notatnika głównego bohatera, Arthura Morgana. Jeśli podoba Ci się ten fanfic, odwiedzaj Gralingrad regularnie, a nie przegapisz kolejnych odcinków. Obserwuj profile bloga na
Facebooku, Twitterze, Instagramie i YouTube. Możesz również wspomóc stronę na Patronite.

<—- Poprzedni odcinek Red Dead Redemption 2

Zakończenie Red Dead Redemption 2 —->

<—- Początek opowiadania

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.