Quiz #5: Gwint! – rozwiązany
Po przerwie pora na kolejny quiz. Tym razem motywem przewodnim jest Wiedźmin, a nagrodą klucz do bety Gwinta. Zapraszam chętnych do sprawdzenia swojej wiedzy na temat Geralta i jego świata.
Po przerwie pora na kolejny quiz. Tym razem motywem przewodnim jest Wiedźmin, a nagrodą klucz do bety Gwinta. Zapraszam chętnych do sprawdzenia swojej wiedzy na temat Geralta i jego świata.
Alicia i walkiria Silmeria czekały na niego w sumie ponad dobę. Zostały nawet zmuszone do przenocowania w pobliskiej karczmie, co na pewno nie wpłynęło dobrze na ich nastroje. W końcu wyczekiwany mężczyzna zjawił się na miejscu, wyraźnie zaskoczony obecnością młodej następczyni tronu.
Powstrzymałem się, choć nie było łatwo, przed gwałtownym przebudowywaniu składu i inwestowaniu fortuny w teoretyczne wzmocnienia. Znowu. Do tej pory z reguły nie ponosiłem konsekwencji takiej zachowawczej, „wengerowej” polityki transferowej, ale nie znaczyło to, że byłem spokojny o los Paris FC w Ligue 1.
Juventus szykuje się na rewanż z Lwem z Francji, Napoli jedzie do Turcji odebrać utracone pieniądze, Inter szykuje się do bitki w Anglii, a na linii austriacko-włoskiej trwa wymiana studencka.
Paris FC wkraczało do świata wielkiej piłki. Dołączaliśmy do grona dwudziestu najlepszych klubów Francji pewni swoich umiejętności i możliwości, a nie jako szare myszki marzące tylko o utrzymaniu się za wszelką cenę. Za wiele razy przez to przechodziłem, by znowu drżeć o przyszłość po awansie.
Urlop w Zagrzebiu dobrze zrobił Juventusowi, który skorzystał z lokalnej infrastruktury sportowej i pięknej pogody, by zrelaksować się i jednocześnie popracować nad formą. Czuł, że jest dobrze przygotowany na nadchodzący turniej szermierczy, w którym przyjdzie mu mierzyć się ze znanym olimpijczykiem z Lyonu.
Jeszcze kilka godzin temu księżniczka Alicia i zakorzeniona głęboko w jej duszy walkiria Silmeria wyruszały same w niebezpieczną wyprawę do królestwa Dipan. Wchodząc jednak do ciemnego lasu, gdzie znajdowała się ukryta, podziemna droga do pałacowych okolic, miały już jednak za sobą kilku żwawych, gotowych do bitki towarzyszy.
To była sportowa wściekłość. Piłkarze Paris FC przypominali zespół monstrów z Kosmicznego Meczu na początku ich potyczki z Królikiem Bugsem i spółką. Rywale z Chamois Niortais mogli tylko przełknąć głośno ślinę i wyczekiwać na kolejne ciosy. Te padały tamtego wieczora w stolicy Francji często.
Każdy ma jakiś przedmiot, który z sentymentów darzy uczuciem. Dla małego Son Goku była to smocza kula z czterema gwiazdami, artefakt nieodłącznie kojarzący mu się z dziadkiem, jego jedynym opiekunem i pierwszym człowiekiem, który okazał mu serce. Gdy więc skarb zaginął, wojownik wyruszył w wyprawę po świecie, by go odnaleźć. Kwestią czasu było, nim natknął się na pierwszych żołnierzy Armii Czerwonej Wstęgi.
Edwin Zelazny chce grać – rzucił w moją stronę rezerwowy bramkarz, nie mogą pohamować dłużej gniewu, który narastał w nim od początku trudnej rozmowy. W końcu nie wytrzymał i pod wpływem emocji zaczął sam siebie opisywać w trzeciej osobie. Na mojej twarzy zagościła konsternacja, która trochę uspokoiła golkipera. Na kontynuowanie dyskusji nie było jednak szans.