Włosi w Europie #16: O awans w komplecie

Źródło: allsportsnews.co.uk

Źródło: allsportsnews.co.uk

Przed nami ostatnie spotkania fazy grupowej Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Sześciu reprezentantów Serie A walczy o awans, zwycięstwo w grupie lub po prostu o prestiż i punkty potrzebne do rankingu. Czy na wiosnę cała szóstka nadal będzie rywalizowała na arenie międzynarodowej?

Jako pierwszy na boisko wybiegnie Juventus, który czeka wyjazdowe starcie z zamykającą tabelę grupy D Sevillą. Stara Dama nie może być jeszcze pewna pierwszego miejsca, bo ma tylko dwa oczka przewagi nad Manchesterem City. To oznacza, że będzie musiała wywalczyć na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan choćby punkt, o ile oczywiście Obywatele wygrają swoje starcie z Borussią Moenchengladbach. A łatwo w Andaluzji być nie musi, bo gospodarze wciąż zachowali szansę na awans do Ligi Europy i na pewno zrobią wszystko, by ostatecznie to trzecie miejsce w grupie zająć. Szykuje się gorący wieczór.

Roma ma sprawę awansu w swoich rękach. Wystarczy jej, że pokona na Stadio Olimpico BATE Borysów i będzie mogła świętować zajęcie drugiego miejsca w swojej niełatwej grupie. Kibice Giallorossich mają jednak powody, by nieco obawiać się środowej konfrontacji. Raz, że ich ekipa aktualnie nie błyszczy formą, a dwa, że mistrz Białorusi sprawił już w trwającej edycji Ligi Mistrzów kilka niespodzianek. Nikt we Włoszech nie dopuszcza do siebie myśli, że Roma zawali tutaj sprawę, ale ta presja wcale nie musi jej pomóc.

W Lidze Europy najwięcej pracy czeka Fiorentinę, która jako jedyna z trójki reprezentantów Serie A w rozgrywkach nie zapewniła sobie jeszcze awansu. Zespół Paulo Sousy musi przynajmniej zremisować z Belenenses na Artemio Franchi, by zająć drugie miejsce w grupie I. Wydaje się to niespecjalnie trudnym zadaniem, ale trzeba pamiętać, że Violi w tych rozgrywkach przydarzyło się już kilka słabszych występów. Oby tym razem Kalinić i spółka nie zawiedli. Napoli i Lazio zagrają swoje potyczki już tylko o prestiż, mając zapewnione pierwsze pozycje w grupach. Rzymian czeka wyjazd do Saint-Etienne, które też już nie gra o nic. Pozostaje mieć nadzieje, że podopieczni Stefano Piolego podejdą poważnie do sprawy i powalczą choćby o remis. Serie A potrzebuje wszak punktów do rankingu. W podobnym tonie trzeba zapowiedzieć starcie Napoli z Legią. Tutaj stawką dla gospodarzy są tylko rankingowe punkty. Czy nie odpuszczą wicemistrzom Polski? Przekonamy się w czwartek.

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.