U Towarzyszy #2: Piękna i zdradliwa nostalgia

Blogi o grach - u towarzyszy

Zapraszam do środka, rozgośćcie się. Wyruszamy z drugą gospodarską wizytą po blogach, podcastach i portalach, które zaserwowały w minionych tygodniach wartościowe materiały. Tym razem motywem przewodnim będzie nostalgia.

SSX i początki EA Big

SSX i EA Big

Lata na karku robią swoje, dlatego szczególnie apetyczne są dla mnie wszystkie materiały przybliżające gry i sprzęty sprzed lat. Na szczęście takich nie brakuje, więc regularnie możemy delektować się wspominkowymi wpisami. W tym kontekście w pierwszej kolejności polecam lekturę otwierającego większy przegląd (trzymam za słowo, Repip!) tekstu o SSX na łamach Retro na Gazie. EA Big zostanie w moim sercu na zawsze, bo była to marka, pod którą wydano wiele znakomitych, ponadczasowych arcade’ówek z różnych gatunków. Zawsze mówiłem, że jest miejsce na symulacje i pogoń za realizmem, ale obok muszą też znaleźć się projekty stawiające na zabawę. I SSX oraz wszystkie później wydane tytuły taką frajdę dawały. Jak pokazuje recenzja Repipa, nawet po latach jest pod tym względem dobrze.

Recenzja SSX na Retro na Gazie:

SSX i początki EA Sports BiG

Sega Saturn pozwalała grać online

To Pegasus zaznajamiał mnie za dzieciaka ze światem konsol, a PlayStation zabrało w dziesiątki fascynujących przygód. Nie zamierzam jednak ignorować faktu, że dla wielu graczy tę najważniejszą rolę pełniły konsole Segi. Wielokrotnie nadawały tempo rozwojowi sprzętu i pod pewnymi względami wyprzedzały swoje czasy. Do niedawna byłem przekonany, że rewolucję internetową na konsolach rozpoczął Dreamcast, pozwalając na pasjonujące potyczki w Quake III Arena czy wspólne wyprawy w Phantasy Star Online. Cascad z Lavocado pokazał jednak, że bardzo się myliłem. Sega stosowny krok zrobiła już wcześniej, przy konsoli Saturn. Poczytajcie o możliwościach tego niedocenianego przez wielu sprzętu, naprawdę warto.

Felieton Lavocado:

Sega Saturn ma online, który ciągle działa

Dawne magazyny o grach

Wychowałem się na papierowych magazynach o grach. To z nich czerpałem wiedzę o nowych tytułach i poszczególnych gatunkach, o nowinkach technologicznych oraz historii gamingu. Najmocniej w sercu zapisał się Neo Plus, który zbierałem i pochłaniałem od deski do deski od pierwszego do ostatniego numeru. Na zawsze w pamięci będę miał też PlayerStation Plus, z unikalnymi solucjami, które zainspirowały mnie później do tworzenia opowiadań, czy Secret Service. Jeśli pamiętacie te czasy papierowych magazynów i chcecie o nich posłuchać, wybierzcie się we wspominkową podróż z Wulgarnym Graczem.

Wulgarny Gracz o dawnych czasopismach:

Historia MDK

MDK to jedna z serii, które mnie ominęły. Nie znaczy to jednak, że o niej nie słyszałem i nie byłem zainteresowany jej ograniem. Specyficzny klimat i rewolucyjne rozwiązania kusiły, ale los ostatecznie nie pozwolił spotkać się z Kurtem. Teraz marzę o remasterze lub remake’u, który przedstawiłby ten pomysłowy projekt młodszym graczom. Wierzę, że nadal byłby tak samo grywalny i atrakcyjny. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o okolicznościach powstania MDK i legendach dotyczących sposobu rozszyfrowania trzyliterowego skrótu – odwiedźcie stronę pixelpost.

MDK dwie dekady później, czyli jasny blask gwiazdy gier wideo:

Ponadczasowe Final Fantasy Tactics

Final Fantasy Tactics to gra-legenda, jedna z najlepszych pozycji w bibliotece PSX-a i wybitny przedstawiciel gatunku turowych RPG-ów. To wymagający czasu i uwagi moloch, który jednak odwdzięcza się za zainteresowanie głębokim systemem i poważną, trzymającą w napięciu historią. W 2012 roku miałem okazję ogrywać wersje War of the Lions na PSP i wówczas tak bardzo się nią zachwycałem, że na bazie różnych przemyśleń stworzyłem kilka felietonów dla gameplay.pl. Teraz szczerze polecam Wam recenzję hitu na crossplay,pl, która godnie omawia wielki hit. Dawno już nie czytałem recenzji tak kompletnej, przygotowanej z pietyzmem i szacunkiem do opisywanej produkcji.

Recenzja Final Fantasy Tactics na crossplay.pl:

Wywiady Pana Nindyka

Mam wrażenie, że wywiady z twórcami, wydawcami i innymi osobami z branży gier są trochę zaniedbanym gatunkiem dziennikarskim. Po części wynika to z faktu, że reprezentanci studiów i wielkich firm nie chcą lub nie mogą za wiele zdradzać i muszą trzymać PR-owy fason. To skutkuje z reguły mało ciekawymi materiałami. Warto jednak próbować i liczę, że raz na jakiś czas portale i blogerzy pokuszą się o rozmowę. W ostatnim czasie aktywnie na tym poletku działa Pan Nindyk. Zajrzyjcie do niego i rzućcie okiem na wywiady dotyczące arcade’owego 80’s Overdrive czy działań wydawnictwa Super Rare Games, odpowiedzialnego za fizyczne wydania gier niezależnych na Switcha.

Wywiady Geekretro.pl:

Wywiad o 80s Overdrive na Nintendo Switch

Wywiad z Ryanem Brownem z Super Rare Games

Nieudany remake Tony Hawk’s Pro Skater

Dla fanów materiałów audiowizualnych mam z kolei materiał Dark Archona. Z okazji zapowiedzi kolejnego powrotu Tony Hawka, przypomniał o niespecjalnie udanym remake’u dwóch pierwszych odsłon, o którym najwyraźniej nikt nie chce pamiętać. Swoją drogą, ciekawie to wygląda – kultowa seria złapała większy kryzys i teraz stara się powrócić do chwały. Ma szczęście, bo pomimo tylu zawodów, nadal nie jest na straconej pozycji. Wygląda na to, że głód deskorolki jest wystarczająco duży, by dostała od odbiorców kolejną szansę. Pytanie, czy nie będzie to już ostatnia okazja, bo napędzany nostalgią limit wyrozumiałości w końcu się wyczerpie?

Wspomnienia arhn.eu:

Małe gry ze świetną fabułą

Na koniec dzisiejszego przeglądu zaglądam na Gry-OnLine, gdzie zawsze można wyłowić coś ciekawego w aktywnej sekcji publicystycznej. Tym razem tekst od DM-a, który zebrał w jednym miejscu kilka niepozornych tytułów o wyjątkowo intrygujących historiach. Sam łapię się na tym, że coraz częściej dobre tło fabularne motywuje mnie do zabawy, więc z otwartymi ramionami przyjmuję kolejne pozycje do dodania do listy zaległości. DM wskazał kilka obowiązkowych pozycji, a w komentarzach czytelnicy jeszcze rozszerzyli listę o masę perełek.

Niepozorne gry ze świetnymi fabułami, w które nigdy nie graliście

Tyle podczas tej wizyty. Wracamy do Gralingradu na krótką przerwę. Nie oddalajcie się jednak zbyt daleko, bo w kolejną podróż wyruszymy niedługo, wszak blogerzy, podcasterzy i autorzy z większych portali nie próżnują! Do przeczytania!

<—– Polecane blogi o grach #1

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.