Ze smutkiem przyjąłem od zdenerwowanego Fabio Foglii wniosek o wystawienie na listę transferową. Włoch nie grał w tym sezonie niemal w ogóle, przegrywając rywalizację z liczną konkurencją na skrzydłach. Miał prawo być z tego powodu wściekły, bo w okresie przygotowawczym prezentował się świetnie i w niemal każdym sparingu notował bramki lub asysty.
Nie jest mi po drodze z Pucharem Ligi. Odkąd Paris FC nie jest w nim uznawane za outsidera, zawodzi. Tym razem też przyszło mi przełykać gorzką pigułkę po pechowej porażce już w trzeciej rundzie. Znowu zabrakło przede wszystkim szczęścia.
Wyjazdowe zwycięstwo 3:2 nad Marsylią było potwierdzeniem niezłej dyspozycji Paris FC na starcie sezonu. Po ośmiu kolejkach mój zespół utrzymywał się w czołówce, zaskakując dziennikarzy, którzy przecież wróżyli mu walkę o utrzymanie.
Paris FC było jedną z dziesięciu najsilniejszych drużyn ligi francuskiej, oceniali eksperci. Jednocześnie jednak wróżyli mojego klubowi walkę o utrzymanie w jego drugim roku w Ligue 1. I jak tu sensownie odnosić się do ich opinii i przewidywań?
Zarząd nie zamierzał realizować polityki biernego bytowania w Ligue 1. Do takich wniosków mogłem dojść po spotkaniu z prezesem i jego bliskimi współpracownikami. Niemal cały wypracowany w poprzednim sezonie budżet byli oni w stanie przeznaczyć na transfery, co stawiało mnie w dość kłopotliwej sytuacji.
Lubię i potrafię myśleć pragmatycznie. Dlatego próbuję nie robić sobie niepotrzebnie wrogów, ostrożnie wyrażam opinie i staram się dużo słuchać, a nieco mniej mówić. Nie wszyscy w Paris FC prezentowali takie podejście. Niektórzy potem ponosili tego konsekwencje.
Powstrzymałem się, choć nie było łatwo, przed gwałtownym przebudowywaniu składu i inwestowaniu fortuny w teoretyczne wzmocnienia. Znowu. Do tej pory z reguły nie ponosiłem konsekwencji takiej zachowawczej, „wengerowej” polityki transferowej, ale nie znaczyło to, że byłem spokojny o los Paris FC w Ligue 1.
Paris FC wkraczało do świata wielkiej piłki. Dołączaliśmy do grona dwudziestu najlepszych klubów Francji pewni swoich umiejętności i możliwości, a nie jako szare myszki marzące tylko o utrzymaniu się za wszelką cenę. Za wiele razy przez to przechodziłem, by znowu drżeć o przyszłość po awansie.
To była sportowa wściekłość. Piłkarze Paris FC przypominali zespół monstrów z Kosmicznego Meczu na początku ich potyczki z Królikiem Bugsem i spółką. Rywale z Chamois Niortais mogli tylko przełknąć głośno ślinę i wyczekiwać na kolejne ciosy. Te padały tamtego wieczora w stolicy Francji często.
Edwin Zelazny chce grać – rzucił w moją stronę rezerwowy bramkarz, nie mogą pohamować dłużej gniewu, który narastał w nim od początku trudnej rozmowy. W końcu nie wytrzymał i pod wpływem emocji zaczął sam siebie opisywać w trzeciej osobie. Na mojej twarzy zagościła konsternacja, która trochę uspokoiła golkipera. Na kontynuowanie dyskusji nie było jednak szans.
Hej, ta strona wykorzystuje pliki cookies, by lepiej spełniać Twoje oczekiwania i właściwie funkcjonować. Możesz zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Szczegółowe informacje dotyczące cookies znajdziesz pod przyciskiem "Czytaj więcej". AcceptCzytaj więcej
Polityka prywatności
Privacy Overview
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.