Grim Fandango #2: Mercedes Colomar

Grim Fandango blog

Pokonując kolejne kilometry do świata żywych w iście ślamazarnym tempie, Manny Calavera uświadomił sobie, że w gruncie rzeczy to szybciej dotarłby na miejsce pieszo. Doskonale wie, że na jakąkolwiek zmianę za późno. Uwięziony na tylnym siedzeniu zmodyfikowanego karawanu, zdany jest na łaskę siedzącego za kierownicą Glottisa. Kiedy w końcu dociera na miejsce, do niewielkiej restauracyjki, nie może odmówić sobie wystraszenia paru obecnych na miejscu świadków śmiertelnego zatrucia gazpacho.

Reakcja na ultimatum

Nowy klient zabrany do siedziby korporacji okazuje się kolejnym nieszczęśnikiem z ubrudzonym sumieniem. Kiepska prowizja martwi niewiele mniej od ultimatum otrzymanego od Kopala, który ma serdecznie dosyć kiepsko spisującego się pracownika. Pora coś z tym zrobić. Kosiarz bierze sprawy w swoje ręce i obiecuje sobie, że zapiankowany w trumnie klient był ostatnim tak słabym łupem w jego karierze.

Ale to przecież nie przypadek, że do niego trafiają same kiepskie okazje. Domino Hurley tymczasem notuje sukces za sukcesem, które może świętować, obijając gruszkę bokserską w dawnym biurze Calavery. Spocony gnojek.

Skoro dobrzy klienci wpadają tylko do mojego konkurenta, to upewnię się, że jedna z takich informacji mnie znajdzie wcześniej. W głowie nastawionego buntowniczo pracownika organizacji rodzi się plan. Realizacja celu wymaga małej manipulacji przy zautomatyzowanej maszynie do sortowania. Wejście do niej jest zamknięte, ale gdyby tak sprowokować awarię? Calavera przystępuje od słów do czynów i wykorzystując dwa napełnione balsamicznymi substancjami balony, które po zmieszaniu tworzą gęstą piankę, unieruchamia mechanizm będący sercem firmy.

Szansa, o którą trzeba zadbać

Fachowiec błyskawicznie zjawia się na miejscu. Kolejny demon na kiepsko opłacanym stanowisku. Ten jednak jest świadomy społecznej niesprawiedliwości i przy pracy głośno narzeka. Pomimo niechęci do pracodawcy i osób zajmujących ważniejsze stanowiska, nie dopuszcza myśli, by samemu nie dopilnować ustalonych procedur. To mały problem, który błyskotliwy umysł Calavery rozwiązuje szybciej niż sudoku dla kotów. Wystarczy drobny ruch ręką, by przestawić zamek w metalowych drzwiach. Nieuważny fachowiec nie orientuje się, że zostawia za sobą tylko przymknięte wejście do kluczowej maszyny w całym obiekcie.

Grim Fandango Pipes

Manny przez chwilę przygląda się plastikowym rurom, przez które przelatują kolejne zlecenia. Od wielu miesięcy nie dostał porządnej szansy i dobrego klienta. Skoro los nie chciał mu jej dać, sam ją sobie weźmie. Wyciąga z wewnętrznej kieszeni kartę do gry, którą wcześniej podziurkował przy biurku Evy. Jakby czuł, że mu się przyda w jakiejś przedziwnej sytuacji. Wkłada ją w wąską szczelinę, tworząc barierę dla kolejnej paczki ze zleceniem. Odczytuje imię i nazwisko. Zbiera w ten sposób jakże potrzebne informacje. Przeznaczenie wybiera mu na spotkanie niejaką Mercedes Colomar…

Mercedes Colomar

Piękna nieznajoma, dla przyjaciół Meche, otwiera oczy w świecie zmarłych, by ujrzeć skostniałą twarz Calavery, który zjawił się u niej pierwszy. Zmieniona w drogowe monstrum służbowa bryka z Glottisem za kierownicą zostawiła daleko w tyle karawan z Domino. Nie zdołali mnie uratować? – pyta niewiasta. Nie, ale myślę, że ty możesz pomóc mi – odpiera bez namysłu Manny.

Lądują w biurze. Komputer analizuje wprowadzone przez kosiarza informacje i wyrzuca zaskakujący wynik. Choć karta wskazuje na życie prowadzone w zgodzie z etyką i prawem, a sumienie gościni wydaje się czyste, system nie wskazuje, by mogła udać się do dziewiątego kręgu. Calavera zna takie przypadki. Sekrety, które zmarli do końca próbują ukrywać, licząc, że nikt nigdy się nie dowie o ich występkach.

– Zdarzyło ci się kogoś zabić?

– Nie, nigdy.

– Żadnych zbrodni?

– Nie miałam okazji.

– A może kradzież?

– Kiedyś zostałam oskarżona…

– AHA!

– … ale ten szczeniaczek sam za mną wyszedł.

– Aha…

Meche Colomar interview

– To może oszustwa podatkowe?

– Nigdy nie płaciłam podatków.

– A więc jednak!

– Zarabiałam za mało, bo był to głównie wolontariat.

– …

– Przepraszam, że sprawiam tyle kłopotu, panie Calavera.

– Mów mi Manny. Zdradzałaś męża?

– Nie ma obrączki na moim palcu.

– Skóry również.

– Musisz mi więc zaufać. Mogę zrobić teraz coś niedobrego, jeśli to pomoże.

– Przykro mi, to nie będzie się liczyć.

Manny wie już, że coś jest nie tak. Musi to wyjaśnić. Jest profesjonalistą i to jego zadanie. Ledwie zdąży przybliżyć się do biurka Evy, kiedy ze swojego gabinetu wypada szef, wrzeszcząc od progu na podwładnego. Bura tylko przybiera na sile wewnątrz pomieszczenia, a długa lista wykroczeń i zarzutów rzeczywiście robi kiepskie wrażenie. Wszystkiemu z zadowoleniem przygląda się stojący obok Hurley. Przeprosisz pannę Colomar i przekażesz ją Domino – grzmi Kopal.

Manny nie dostaje na to szansy, bo Meche znika, wykorzystując zamieszanie. Wyrusza samotnie w drogę do dziewiątego kręgu, o własnych siłach i bez specjalnego planu. Tego jest za wiele dla prezesa firmy. Calavera trafia do składziku Glottisa, zamknięty i czekający na zasłużoną karę. Co go czeka? O tym w kolejnej części!

Grim Fandango to przygodówka uznawana przez wielu za jednego z najlepszych reprezentantów gatunku. Za opowieścią o kosiarzu Mannym Calaverze stoi słynący z poczucia humoru i dobrych pomysłów Tim Schafer oraz odpowiedzialna za wiele genialnych przygodówek ekipa LucasArts. Przypomnij sobie tę opowieść i wszystkie trudy zagadek obecnych w grze wraz ze mną w ramach opowiadania z Grim Fandango!

Następny odcinek relacji z gry Grim Fandango już wkrótce w Gralingradzie. Nie chcesz przegapić nowych materiałów? Obserwuj profile bloga na Facebooku, Twitterze, Instagramie i YouTube. Możesz również wspomóc stronę na Patronite, a jeśli przyjemnie czytało Ci się tę opowieść – postaw mi kawę, przyda się na następne zagadki z gry. 🙂

<— Pierwszy odcinek historii z Grim Fandango

Grim Fandango: Manny i Sojusz Zagubionych Dusz —>

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.