Otagowano: PlayStation

0

Resident Evil 2 #6: Tajemnicza Ada

Przedstawiła się jako Ada. Rzekomo zjawiła się w Racoon City w poszukiwaniu zaginionego dziennikarza. Ubrana w czerwoną sukienkę i uzbrojona w pistolet, nie wyglądała na zagubionego cywila. Była zaskakująco spokojna. I niezbyt skłonna do rozmowy. Pomogliśmy sobie i razem przepchnęliśmy furgonetkę, która zatarasowała drzwi do następnej części obiektu. Szczęśliwie nie miała zaciągniętego ręcznego.

0

Resident Evil 2 #5: Piwnice posterunku

Nazywam się Leon S. Kennedy. Doskonale pamiętam wydarzenia w Racoon City w 1998 roku, bo byłem wtedy na miejscu. Stawiłem czoła żywym trupom i podjąłem walkę o przetrwanie. To moja historia.

0

Resident Evil 2 #4: Zniszczony śmigłowiec

Nazywam się Leon S. Kennedy. We wrześniu 1998 roku rozpocząłem służbę w Racoon City Police Departament, stając się świadkiem upadku całego miasta w ledwie kilkanaście godzin. Oto moje wspomnienia.

0

Resident Evil 2 #3: Labirynt grozy

Nazywam się Leon S. Kennedy. Jestem policjantem. Pod koniec września 1998 roku trafiłem do Racoon City, miasta trawionego przez tajemniczą zarazę. Oto moja historia.

0

Resident Evil 2 #1: Pamiętnik Leona

Nazywam się Leon S. Kennedy. Jestem policjantem. Na początku października 1998 roku miałem rozpocząć służbę na komisariacie w Racoon City. To miał być mój pierwszy przystanek w karierze, miejsce zbierania tak potrzebnych w zawodzie stróża prawa doświadczeń. Nie spodziewałem się, że zmieni moje życie całkowicie, a tamten czas będę wspominać w kategoriach największego koszmaru.

0

Przygoda FIFA Street #8-ost.: Gdy kończy się fun

Lagos, Amsterdam, Rzym, Berlin. Poszło szybko i sprawnie, bo okazało się, że z Makelele i Xabim Alonso The Cobras w każdym z tych miejsc prezentowali poziom poza zasięgiem konkurencji. I to pomimo faktu, że w niektórych potyczkach francuski pomocnik występował mocno „przemęczony” po poprzedzającym wieczorze.

0

Przygoda FIFA Street #7: Makélélé z Nowego Jorku

Xabi Alonso nie ściemniał. Makélélé rzeczywiście przebywał w Nowym Jorku i zgodził się nawet wystąpić w kilku nadchodzących konfrontacjach. Brucevsky nie mógł jednak być zbyt spokojnym, bo Francuz niechętnie palił się do większej liczby spotkań, a tym samym przed turniejem w USA The Cobras mieli dość skromną kadrę.

0

Przygoda FIFA Street #5: Marsylia podbita!

Brucevsky stresował się, jakby za moment miał bronić magisterkę. Mógł, bo za kilka sekund rozpoczynał pierwszy mecz turnieju kwalifikacyjnego, od którego wyniku mogła zależeć jego przyszłość. Największym ciężarem były oczekiwania kompanów. Wiedział, że na tle Solariego, Wornsa czy Jamesa prezentuje marne umiejętności. Za wszelką cenę nie chciał spowalniać tego pędzącego ku Brazylii powozu.

0

Przygoda FIFA Street #4: Wszystko rozbija się o respekt

Solari nie należał do wyrozumiałych nauczycieli, którzy krok po kroku objaśniają wszystkie równowania przed klasówką. W ramach kilku wieczornych treningów dał swoim nowym kompanom z ekipy wycisk, po trosze rewanżując się za poniesioną przed kilkoma dniami porażkę. Miało to jednak swoje pozytywne efekty.