Otagowano: gry

Anthem blog 0

Anthem #4: Ocalali znów razem

Klęska w Sercu Furii miała wiele konsekwencji. Od tych dotyczących upadku miasta Freemark, przez postrzeganie wszystkich freelancerów, aż po wpływ na relacje łączące poszczególnych pilotów. Tamtego dnia bohater zdołał ocalić swojego dowódcę, ale nie przyniosło mu to ukojenia. Haluk, na oczach którego zginęli towarzysze, nie wykazał wdzięczności za ten gest odwagi. W krótkim czasie drogi obu rozeszły się. Wydawało się, że na zawsze.

Freedom Wars blog 0

Freedom Wars #10: Prorocza wizja

Tocząca się wojna o zasoby nie mogła trwać w nieskończoność. Władze Panopticonów wiedziały to dobrze i próbowały zagwarantować sobie miejsce wśród zwycięzców lub może bardziej trafnie będzie napisać – ocalałych. Stojący na czele Rzymu z pewnością też mieli taki cel. Warunkiem jego osiągnięcia było znalezienie sposobu na Abela i powiązany z nim Czerwony Gniew.

Anthem blog 0

Anthem #3: Bezduszny Monitor

Javelin sprawia, że czujesz się potężny. Zyskujesz nadludzkie zdolności i wytrzymałość dalece wykraczającą poza możliwości kruchego ciała. Możesz biegać szybko jak przystosowane do tego drapieżniki. Bez wysiłku wzbijasz się w powietrze i błyskawicznie pokonujesz najtrudniejsze ukształtowania terenu. Stanowiące do tej pory wyzwanie dla człowieka poruszanie się w pionie, jest teraz ledwie igraszką.

Freedom Wars blog 0

Freedom Wars #9: Tożsamość zdrajcy

Panopticon żył podejrzeniami. Wszyscy szukali szpiega i starali się go odnaleźć. Mógł nim być każdy. Ten grzesznik. Tamten inżynier. Bliski kompan, z którym niedawno zakończyłeś ryzykowną operację. W tych okolicznościach każda wzbudzająca podejrzenia aktywność wiązała się z ogromnym ryzykiem. Mimo to Julien nie próżnował, starając się zdobyć potrzebne informacje o powodach uwięzienia Beatrice w Ogrodach jakiś czas temu.

Anthem blog 0

Anthem #2: Pierwsze Szramy

Bohater leciał kilka metrów nad ziemią i rozglądał się po rozpościerającym się wokół obszarze. Jego celem było zlokalizowane gdzieś na północy obozowisko jednego z archiwistów, Matthiasa Sumnera. Wskazany przez zleceniodawczynię, Tassyn, punkt badawczy należący do człowieka, który dysponował wiedzą i umiejętnościami zbyt cennymi, by zignorować dłuższy brak jakiegokolwiek kontaktu z jego strony.

Freedom Wars blog 2

Freedom Wars #8: Polowanie na szpiega

Nasz sojusznik, nÓg, został zaatakowany. Hourai i związane z nim paktem miasta poczynają sobie coraz śmielej. Wyraźnie widać, że chcą zacisnąć pętlę wokół naszej szyi, a potem szybkim ruchem zetrzeć nas z mapy. W grze były coraz trudniejsze do zdobycia cenne zasoby i wizja dominacji nad światem, więc trudno było się dziwić tak agresywnej strategii.

Anthem blog 0

Anthem #1: Dni minionej chwały

Świadomość, że coś się kończy rzadko kiedy bywa pokrzepiająca. Optymizmu próżno było szukać pośród garstki freelancerów, którzy w Forcie Tarsis starali się jeszcze nawiązać do dawnych dni chwały. Większość była z każdym kolejnym dniem coraz bardziej pogodzona z faktem, że to, co było, już nigdy nie wróci.

Freedom Wars blog 0

Freedom Wars #7: Szkatuła

Perspektywa wyglądała mało optymistycznie. Dziewięćset osiemdziesiąt tysięcy lat kary, która na mnie wisiała, zeszło na dalszy plan wobec wydarzeń, które przybiły wielu mieszkańców Panopticonu. Zbieraliśmy kolejne razy z każdej strony, a w rozmowach dominowały rozważania, ile operacji zdołamy jeszcze wykonać, nim przyjdzie nam chwalebnie oddać życie dla Rzymu w niekończącej się batalii o coraz bardziej ograniczone zasoby.

Headhunter PS2 Blog 0

Headhunter #8-ost: Nadczłowiek

Jack ocknął się na laboratoryjnym łóżku w centralnym punkcie auli Biotech. Powitał go uśmiechnięty Zweiberg, wyraźnie usatysfakcjonowany faktem, że wszystko idzie po jego myśli. Zaczął opowiadać o wytworzonym przez swoją organizację chipie. Organicznym i zaprogramowanym tak, by kontrolować każdy ruch, myśl i emocję. Czymś, co zaprowadzi na świecie jakże potrzebną, jego zdaniem, czystość i dyscyplinę.

Freedom Wars blog 0

Freedom Wars #6: Dwa plutony

Niewiele wiem o otaczającym mnie świecie. Strzępki informacji, które wpadają to tu, to tam, działają bardziej jak przystawka, po której nie przychodzi danie główne. Miałbym ochotę sięgnąć po więcej. Poznać kalendarium losów świata, które doprowadziło do powstania Panopticonów i zepchnęło ludzkość do obecnego miejsca. Dowiedzieć się więcej o skomplikowanych relacjach ludzi żyjących na powierzchni i tych, którzy egzystują gdzieś tam w niebiosach.