Patapon 2 #6: Katapulta

Patapon 2 blog

Nie dał rady przeraźliwy chłód i zamiecie śnieżne. Nie zdołały zatrzymać gejzery lawy i spiekota pustyni. Patapony kontynuowały swój marsz, wywołując coraz większy popłoch wśród nieprzyjaznej im nacji. Moi wielcy duchem, choć tak mali ciałem wyznawcy zbliżali się do serca włości Karmenów na tym kontynencie.

Narada wojenna

Na nic zdawały się zasadzki i podchody. Armia jednookich wojowników urosła już wystarczająco w siłę i nabrała tyle bitewnej ogłady, by radzić sobie z kolejnymi przeszkodami. Nawet wieża Robomenów, przerażająco mroczna i produkująca regularnie kolejnych wrogów, padła pod gradem ciosów Tony’ego i jego kompanów. Przedarliśmy się przez oazę Ekkora, niewiele robiąc sobie ze strażników w maskach.

Tym sposobem znaleźliśmy się już bardzo blisko głównej twierdzy Karmenów. Dotarliśmy do niej w odpowiednim momencie, by podsłuchać narady dowódców. Trzech generałów i szaman Ormen rozprawiali o zagrożeniu nie tyle z naszej strony, co od Zigotonów i ich katapulty.

Karmen Generals Patapon 2

Kiedy generałowie ruszyli, by zająć się tym problemem, Patapony naparły na mury. Ormen nie zamierzał uciekać. Stanął do walki, wzbudzając mój szacunek. Nie był szamanem tylko z nazwy. Potrafił przyzywać ogniste kule, którymi raził nas z powietrza. Dla zajętych walką z Karmenami Tateponów i Dekaponów był prawdziwym utrapieniem.

Zdobyć wrota Sokshi

Jego kąśliwe ataki sprawiały, że kolejni wojownicy padali w boju. W pewnym momencie po stronie Pataponów pozostał Tony i czterech łuczników za jego plecami. Heros w masce znów musiał udźwignąć ciężar wyzwania. W ciele Dekapona i w gorączce bitewnej zamieniał się niemalże w wir, obracając nienaturalnie szybko ze swoim wielkim toporem w dłoniach. Wrogie Tatepony i Megapony nie miały szans na udany atak w takich warunkach. Wiele jednak zależało wtedy ode mnie i od odpowiedniego rytmu. Tylko dokładne wybijanie PonPonPataPon dawało Tony’emu odpowiednie siły. Zdobyta maska Gaashena chroniła go przed śmiercią, zapewniając potrzebny zapas żywotności. Nawet grad ciosów i palących kul nie potrafił zachwiać liderem Pataponów na tym polu walki.

Patapons vs Ormen Karmen in Karmen Camp

Po zwycięstwie, w wyniku którego Ormen salwował się w końcu ucieczką, pozostało nam tylko zapukać do drzwi Karmenów. Zdobyć niezdobyte wrota Sokshi. Patapony nie zamierzały zbyt długo planować ofensywy i specjalnie przygotowywać się do nadchodzącej batalii. Taktyka ustąpiła miejsca emocjom. Jednoocy wojowie nie wyglądali na przejętych historiami o wrotach i płynącymi z nich ostrzeżeniami. Zebrali broń, jak robili to zazwyczaj przed każdą wyprawą, ruszyli z Patapolis.

Kolejna zuchwała kradzież

Karmeni rzucili się do obrony. Zaciekłej, wszak stawką była ich przyszłość i obrona własnej stolicy. W bezpośredniej konfrontacji przegrywały z Tateponami i Dekaponami, których salwami strzał wspierali łucznicy. Po swojej stronie mieli jednak fortyfikacje. Potężne, wytrzymałe, skutecznie hamujące marsz wroga. To dzięki nim Karmeni byli w stanie ostatecznie odeprzeć atak.

Medel głośno wypowiedziała oczywisty wniosek. Bez katapulty się nie obejdzie. Zigotoni, nasi dawni wrogowie, a później sojusznicy w wyprawie za ocean, wybudowali jedną dla nas. Połączeni wspólnym wrogiem, mieli wrócić do walki i wspólnymi siłami znaleźć sposób na sforsowanie umocnień.

I wtedy posłaniec przyniósł katastrofalne nowiny. Katapulta została skradziona. Wracały wspomnienia błędów, które sądziłem, że nigdy nie powrócą. Trudów, których wolałby uniknąć, pewnie też jak i moi wyznawcy. Patapony nie są przesadni skomplikowanymi istotami. Zdarza im się czegoś niedopilnować lub zapomnieć o wyciągniętych wnioskach. Tym razem miało to oznaczać konieczność wstrzymania kolejnego ataku na wrota. Najpierw należało odzyskać pojazd.

Recovering the Catapult Patapon 2

Obserwując łatwość, z jaką wojownicy śpiewający pieśni na moją cześć odbili katapultę, odzyskałem dobry humor. Okazało się to prostsze niż przypuszczałem. Karmeni najwyraźniej nie sądzili, że Patapony tak szybko i z taką werwą rzucą się do walki o skradziony ekwipunek. Ten błąd sporo ich kosztował. Niestety to był tylko początek. Adwersarze z drugiej nacji nie tylko zabrali sobie naszą własność, ale jeszcze wyprowadzili ją daleko od wrót. Wiedzieli doskonale, jak groźna to broń. Palce w tym planie maczali generałowie, którzy teraz zamierzali zatrzymać nas podczas ponownego marszu w stronę stolicy.

Nomen Tarczownik

Medel zgłosiła się na ochotniczkę, by strzec wózka z katapultą i ostrzegać nas, gdyby został zbytnio uszkodzony. Niewielka była to pociecha, bo to oznaczało tylko, że będziemy musieli i ją i cenny ładunek eskortować. A Karmeni wiedzieli, co zrobić, by najszybciej i najskuteczniej pokrzyżować nasze plany.

Nomen the Shieldbearer

Pierwszy drogę przestąpił nam Nomen Tarczownik. Przy prószącym z nieba śniegu armia moich wyznawców stanęła przed jednym z najlepszych wojowników Karmenów. Generał z dumą unosił swoją tarczę i prowokował do ataku Tatepony i Dekapony z pierwszej linii. Tony doceniał wroga i z szacunkiem odpowiadał, wyprowadzając kolejne ciosy. Co jakiś czas Nomen odpowiadał swoją ofensywą, choć niekiedy plany psuł mu chłód, mrożąc kości i zatrzymując go w ruchu. Tego chyba nie przewidział, co też przyczyniło się w jakimś stopniu do jego klęski. Medel i konwój ruszyły dalej. Już wkrótce miały podróżować przez zupełnie inne scenerie…

—

Patapon 2 to kontynuacja gry rytmiczno-strategicznej wydana w 2009 roku, wówczas ekskluzywnie na PSP. Wymagająca produkcja stawia nas na czele rodzącej się armii małych wojowników, którzy ruszają ku przeznaczeniu. Za pomocą rozkazów wybijanych przy pomocy magicznych bębnów prowadzimy ich przez kolejne bitwy z potworami i wrogimi im cywilizacjami. Co nowego przynosi kontynuacja? Jaka przygoda i jakie wyzwania czekają tym razem na Patapony? Zapraszam do unikalnej relacji z perspektywy bóstwa – tylko w Gralingradzie!

Nie przegap innych materiałów z Gralingradu, w których podróżuję przez produkcje stare i nowe. Obserwuj profile bloga na Facebooku, X-ie, Instagramie i YouTube. Możesz również wspomóc stronę na Patronite, a jeśli doceniasz moje starania w takiej formie gier relacjonowania – postaw mi kawę, która pozwoli zawsze dobrze trafiać w bęben! Dziękuję z góry!  

<— Piąty odcinek relacji z Patapon 2

<— Początek opowieści z gry Patapon 2

<— Przeczytaj opowiadanie z gry Patapon

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.