Kategoria: Opowiadania

Suikoden 2 blog 2

Suikoden 2 #3: Utracony dom Kyaro

Niegodny rodowego nazwiska zdrajco. Żaden syn nie chce usłyszeć takich słów, jakie na progu własnego domu wypowiedział ojciec Jowy’ego. Przyjaciele spóźnili się z powrotem. Społeczność poznała już tragiczne wydarzenia dotyczące młodej brygady Średniogórza z perspektywy Rowda, który odpowiednio zabezpieczył się na wypadek wizyty dwóch ostatnich żyjących podwładnych.

Blog Metal Gear Solid 0

Metal Gear Solid 4 #5: Outer Haven

Wolność wyboru. Historia wielokrotnie już pokazała, że choć powinna przysługiwać każdemu, jest w rzeczywistości luksusem nielicznych. To oni decydują, co moralne, co właściwe, co godne i zgodne z tradycjami. Inni muszą się temu podporządkować, zginąć lub dać się omamić pozornymi wolnościami, które nic im nie dają.

Suikoden 2 blog 0

Suikoden 2 #2: Mist Monster

Riou był żołnierzem, ale nie miał praktycznie żadnego wojskowego doświadczenia. Jego brygada nigdy nie trafiła na front i nie wzięła udziału w bitwie, więc swoją wiedzę o wojnie czerpać mógł tylko z opowieści kapitana Rowda. Teraz był jeńcem wojennym, przetrzymywanym w twierdzy przez najemników służących drugiej stronie.

Blog Metal Gear Solid 0

Metal Gear Solid 4 #4: Legendy z Shadow Moses

Shadow Moses. W 2005 roku, gdy Liquid i FoxHound przejęli kontrolę nad placówką na Alasce, byłem młodym agentem. Tamte wydarzenia wywarły na mnie kolosalne wrażenie. Trudno mi dzisiaj jednoznacznie powiedzieć, które informacje były najbardziej wstrząsające dla człowieka, który dopiero zaczyna swoją służbę w wywiadzie. Tożsamość napastników, prawda o projekcie Metal Gear Rexa, a może sam sposób przeprowadzenia misji.

Suikoden 2 blog 0

Suikoden 2 #1: Początek legendy o 108 Gwiazdach

108 Gwiazd Przeznaczenia. Co kilka pokoleń powraca, by w ułamku czasu na tle całej historii świata, odmienić życie milionów. Zawsze towarzyszą im wydarzenia, które później przeradzają się w legendy. Tam, gdzie pojawią się gwiazdy, jest heroizm, odwaga, poświęcenie, honor, ale też cierpienie i śmierć. Nie inaczej jest też w tym przypadku.

Blog Metal Gear Solid 0

Metal Gear Solid 4 #3: Beauty and the Beast Corps

Świat skąpany w wojnie od wieków. Liczone w milionach ofiary, nie tylko wśród żołnierzy, ale również pośród cywilów. O tych ostatnich zdarza się zapominać. Są medialnym tematem przez kilka chwil, ale potem wyrzuca się je na margines, bo kogo interesują anonimowe jednostki, które miały mało szczęścia. Makabrycznym chichotem losu i pewnym gromem sprawiedliwości były w tym kontekście członkinie Beauty and the Beast Unit.

Blog Metal Gear Solid 0

Metal Gear Solid 4 #2: Doktor Naomi Hunter

W jednej z pierwszych minut nagrania zarejestrowanego przez robota MK2 mogłem podziwiać legendę pola walki, Solid Snake’a, umiejętnie unikającą Gekko w trybie ataku. Spryt i doświadczenie zwyciężyły wówczas nad siłą i zaprogramowanymi zachowaniami maszyny. Wygrał człowiek. Kilkadziesiąt minut później w podobnym starciu wynik był zupełnie inny.

Company of Heroes blog 0

Company of Heroes #4: Pamiętnik Contiego

Nazywam się Joe Conti. Jestem porucznikiem, który niedawno wrócił z Europy, gdzie brałem udział w tygodniach walk z nazistami na terytorium Francji. Nie mogę spać. Czekam na kolejne doniesienia z frontu, gdzie nadal toczą się bitwy, choć tak bardzo chciałbym już zapomnieć o koszmarach, które tam widziałem. Nie mogę spać, a myśli o utraconych towarzyszach nie dają mi spokoju i nie pozwalają zakopać w...

Blog Metal Gear Solid 0

Metal Gear Solid 4 #1: Solid Snake

Nikt nie może być tak dobry. Wpatrywałem się w ekran monitora w zdumieniu, obserwując starego mężczyznę przemykającego przez pole bitwy gdzieś na Bliskim Wschodzie. Jeszcze godzinę temu widziałem w nim tylko starca w dziwnym stroju, który z jakiegoś powodu towarzyszył rebeliantom. Kilkadziesiąt minut później zrozumiałem, dlaczego nikt nie wymawia obojętnie słów Solid Snake.

Blog FF VII Remake 0

Final Fantasy 7 Remake #11: Przeznaczenie

Aktorzy odgrywający swoje role w spektaklu zwanym życiem. Na oczach milionów realizujący to, co napisało im przeznaczenie. Tak czułem się ja, a być może też i moi kompani podczas ostatnich chwil spędzonych w siedzibie korporacji Shinra.