Apel do krytyków PS Plusa

PS PlusKolejny miesiąc przynosi ten sam scenariusz. Sony ogłasza listę tytułów, które trafią do oferty PS Plusa i znowu w internecie zaczynają hałasować dziesiątki niezadowolonych. Nie mam nic do osób, które wyrażają swoje zdanie i pokazują niezadowolenie z działań japońskiego giganta. Drażni mnie jednak sposób, w jaki robi to zdecydowana większość z nich.

Marudzić można, nawet trzeba, gdy otrzymuje się produkty nieprzystające do zapłaconej wcześniej ceny. PS Plus jednak obecnie to nie tyle comiesięczny zestaw nowych gier, a bardziej odblokowanie możliwości zabawy przez sieć z innymi posiadaczami konsoli. Mimo to przez net regularnie przewalają się fale hejtu od niezadowolonych z kolejnych dodawanych tytułów. Częściowo jestem w stanie to zrozumieć, bo Sony w poprzednich kilkunastu miesiącach serwowało regularnie duże i znane produkcje, więc ludziom automatycznie wzrosły oczekiwania. Gdy obecnie jest trochę więcej indyków, zaczyna się narzekanie.

I dobra, jestem w stanie zrozumieć ludzi, którzy przyzwyczajeni do wcześniejszych porcji hitów teraz zaczynają stękać. Ale już nazywanie oferty „gównem” i rzucanie propozycjami „lepiej już nic nie dawać niż oferować taki szajs” jest jakąś totalną pomyłką. Jeszcze żeby pisali to nieświadomi do końca działania rynku i znaczenia wartości pieniądza nastolatkowie, ale takie rzeczy publikują, podpisując się imieniem i nazwiskiem, dorośli ludzie. Zawsze ciekawi mnie, co konkretnie taki „krzykacz” chciałby w kolejnym miesiącu zobaczyć w ofercie PS Plusa. Jakie byłyby jego propozycje dla graczy, które według niego zadowoliłyby wszystkich konsumentów? Czy jest świadomy, jak w ogóle działa PS Plus i jakie umowy musi zawrzeć Sony z wydawcami i producentami danych tytułów, by dorzucić je do oferty?

W większości przypadków „krzykacz” kończy jednak swoje wypociny na mocnym „gówno”, „szajs” czy „idźcie z tym w pizdu”. Wetuje, ale nie konstruktywnie. Nie podpiera swojego zdania żadnymi racjonalnymi, solidnymi, nadającymi się do dyskusji argumentami. Ot, po prostu wydziera się, że SSX, Far Cry Blood Dragon czy King’s Quest są do bani i nikt w to nie zagra. Serio?

Dlatego, jeśli do tej pory zdarzyło Ci się pisać w podobnym tonie, apeluję, spróbuj spojrzeć na sprawę trochę bardziej obiektywnie, a jeśli krytykujesz to rób to konstruktywnie. Raz, że wtedy twój komunikat będzie mocniejszy, a dwa pozwoli podyskutować. Same plusy, nieprawdaż?

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.