Otagowano: PlayStation

Headhunter PS2 Blog 0

Headhunter #5: Sprzymierzeńcy

Czołowy najemnik, który schwytał i zamknął tak wielu przestępców, teraz sam był uznany za kryminalistę. Zesłany do podwodnego zakładu karnego zwanego Aquadome, miał wziąć udział w grze o życie, w której stawką są jego organy. Jeśli przegra, stanie się dobrowolnym dawcą. Niespodziewane zwycięstwo w Con-Bot zapewniłoby mu za to trzydziestodniowy bilet na wolność.

Freedom Wars blog 0

Freedom Wars #3: Odwet

Czterysta dodatkowych lat do odpracowania zarobione w mniej niż minutę. Wystarczyły odpowiedzi na dwa pytania zadane przez Natalię, która nadzoruje grzeszników i z ochotą wlepia im dotkliwe kary za najmniejsze przewinienia. W moim przypadku nie był to jedynie jej kaprys. Postarałem się o to, by narobić sobie niepotrzebnych kłopotów.

Headhunter PS2 Blog 0

Headhunter #4: Cyberkowboj

Ramirez wyszedł Wade’owi na powitanie. Nonszalanckim krokiem podszedł do szklanych, kuloodopornych drzwi. Znaleźli się od siebie w odległości nie więcej niż dwóch metrów. Ze śmiechem w głosie obwieścił zamknięcie banku na dobre, a jego zachowanie i ton sugerowały, że czuje się pewnym zwycięzcą nieuniknionej konfrontacji.

Freedom Wars blog 0

Freedom Wars #2: Nowe prawa grzesznika

Wolność docenimy dopiero wtedy, kiedy ktoś nam ją odbierze. Kilka dni spędzonych w ciasnej celi bez prawa do czegokolwiek zmieniło mój sposób patrzenia na życie i najważniejsze wartości. Jeśli władze Panopticonu chciały, żebym docenił ich szczodrość wyrażaną kolejnymi wykupywanymi sobie prawami, to osiągnęły swój cel.

Headhunter PS2 Blog 0

Headhunter #3: W centrum handlowym

Niespodziewane komplikacje. Wade miał prosty plan i chciał szybko wcielić go w życie. Zdać testy licencyjne LEILA, zgarnąć strzelbę i pas pozwalający przenosić więcej przedmiotów, a potem wykorzystać wyższy poziom dostępów, by namierzyć datę wpłynięcia do portu Królowej Serc, o której mówił Greywolf. Kiedy zawitał do domu Angeli Stern, ten dobry plan wziął jednak szybko w łeb.

Freedom Wars blog 0

Freedom Wars #1: Milion lat kary

Wyobraź sobie świat, w którym jesteś oceniany wyłącznie przez pryzmat swojej pracy. To twój wkład w rozwój i dobrostan społeczeństwa decyduje o wszystkim. Jeśli wykazujesz odpowiednie zaangażowanie, masz prawo godnie żyć i korzystać z udostępnianych ci przez miasto, Twój Panopticon, zasobów. Popełnij jednak choćby jeden mały błąd, a staniesz się grzesznikiem, który musi odpracować bezwzględny wyrok.

Headhunter PS2 Blog 0

Headhunter #2: Greywolf i jego wataha

Polowanie na przestępców stało się pożywką tłumów, więc niedziwne, że najemnicy łapiący zbirów dorobili się rozpoznawalności. Stali celebrytami na miarę nowego porządku, który zaprowadziła prywatyzacja i komercjalizacja sprawiedliwości. Jack Wade był przez lata na szczycie, choć nigdy do tego nie aspirował. Co innego postawny, przypominający fizjonomią i stylem drwala, Hank Redwood.

GranTurismo 7 blog 0

Pamiętnik Gran Turismo 7 #17: Stare, dobre subaru

Skupiony na wyznaczonych celach, mierzę się z kolejnymi wyzwaniami oferowanymi przez Gran Turismo 7. W pucharze Vision GT mam sprawdzonego konia, ale już rywalizacja w pucharze aut grupy 4 oznacza poszukiwania idealnej maszyny na dany tor. A w tle cały czas wisi mi dodatkowe menu z supersamochodami grupy 1. Tak otwieram drugą setkę dni spędzonych przy siódmej odsłonie Gran Turismo.

Headhunter PS2 Blog 0

Headhunter #1: Sprywatyzowana sprawiedliwość

System sprawiedliwości oblał egzamin. Pomimo kolejnych reform nie udźwignął potrzeb społeczeństwa. Bezradny wobec rosnących wskaźników przestępczości i coraz bardziej zuchwałych zorganizowanych grup panoszących się po kraju, skapitulował. Jego miejsce zajęła prywatna organizacja Anti-Crime Network (ACN), która szybko wykazała się wyczekiwaną skutecznością.

WWE 2K Battlegrounds Blog 0

WWE 2K Battlegrounds #2: Wymęczony widz

Zafascynowany zapasami kurier nie był kimś, z kim wiązałbym szczególne nadzieje na ożywienie zmagań na galach WWE. Jeśli projekt Battlegrounds Heymana i Austina ma przynieść federacji tego rodzaju narybek, to nie wróżę mu sukcesu i przewiduję raczej szybką śmierć z ręki bezlitosnego Vince’a McMahona. No chyba, że to tylko początek, a kolejne talenty będą już innego kalibru.