Moja kariera w FM 2016 #75: Natchniony kapitan
Nie należę do trenerów, którzy szybko skreślają zawodników i nie dają im szans. Otworzyłem więc drzwi marudzącemu w mediach Bongonguiemu i pozwoliłem mu wkroczyć na parkiet. Wiele się nie spodziewałem – jakoś trudno mi było wyobrazić go sobie wskakującego nagle na poziom Khaloui czy Camary.
