New Yorker #9: Porady dla trupa
Nico nie miał czasu, by dłużej rozważać rozmaite scenariusze i analizować sytuację. Mleko się rozlało. Dwóch ochroniarzy, pilnujących wjazdu na osiedle, leżało w kałużach krwi obok jego samochodu. Wdepnął więc pedał gazu, wrzucił jedynkę i staranował szlabany. Duże gabaryty SUV-a tylko ułatwiły mu zadanie.
