Syberia 2 #5: Kraina snów

Syberia 2 blog

Złość wynikająca z niemocy. Desperacja potęgowana zmęczeniem i chłodem. Podróż Kate Walker od początku napotykała rozmaite trudności, ale nigdy wcześniej nie znalazła się w sytuacji, kiedy szansa utraty życia była tak bliska i namacalna. Czy tak miała skończyć się jej szalona eskapada za marzeniem człowieka, którego nie tak dawno poznała w gruncie rzeczy zupełnie przypadkowo?

O krok od śmierci

Kate stała na szczycie czegoś przypominającego antyczne miejsce kultu. Otaczały ją kości i kły bliżej niezidentyfikowanych zwierząt. Za plecami miała sporych rozmiarów totem, który w śnieżycy przypominał głowę mamuta. Przed nią stał tymczasem Iwan, trzymając w rękach zaostrzony kieł. Nie żartował. Był zmęczony użeraniem się z Amerykanką i chciał mieć pewność, że nie odbierze mu cennych łupów.

Nie pozwalał jej zrobić więcej niż pół kroku. W każdej chwili mógł zaatakować. Kate wyciągnęła telefon i wykręciła numer do Oscara. Błagała go o ratunek. Automaton starał się zracjonalizować sytuację i podkreślał, że nie może zbyt wiele zrobić. Kiedy emocjonalnie odkrzyknęła mu, że za moment będzie mógł co najwyżej przyjść, by zebrać jej rozbryznięty na posadzce mózg, w końcu doczekała się spodziewanej reakcji.

Kate Walker and Igor Syberia 2

Pociąg zaczął trąbić, odwracając uwagę Iwana. Mężczyzna z Romansburga starał się coś dostrzec przez gęsto padający śnieg. Walker wykorzystała moment i podbiegła do sań po prawej. Odcięła trzymający je sznur, ale plan zawiódł. Zsunęły się zbyt wolno. Nie nabrały wystarczająco wiele prędkości, by choćby dotknąć Iwana. Przekonały go za to, że Kate to niebezpieczna przeciwniczka, którą najlepiej będzie uciszyć szybko i skutecznie.

Zrobił dwa kroki w jej kierunku, chichocząc złowieszczo. W tym samym momencie lód pod ich nogami zaczął pękać. Za moment podróżniczka runęła w dół. Wszystko zniknęło w mroku.

Bezpieczna przystań

Obudziła się później, nie wiedząc gdzie jest i ile czasu minęło. Była naga, okryta ciepłym futrem jakiegoś zwierzęcia. Leżała na wygodnym łóżku w pokoju, w którym było rześko. Sięgnęła po leżące obok ubrania i założyła je, jakby chciała być gotowa w każdej chwili uciekać przed nieznanym zagrożeniem.

Ostrożnie wyszła z chaty. U progu czekał na nią niewielki mężczyzna o pyzatej twarzy ubrany w grube futra. Omiotła wzrokiem przestrzeń wokół siebie. Nigdy wcześniej nie widziała niczego podobnego. Cała wioska ukryta w sercu góry, otoczona lodem i skałami. Było tu bezpiecznie i spokojnie. Echo roznosiło najmniejszy dźwięk, jakby szukając czegokolwiek do zabawy. Znalazła się w wiosce Youkoli. Tej samej, o której wspominał Hans i o której czytała w pamiętniku zakonnika. Wódz przywitał ją z uśmiechem, mieszając swój własny język z angielskim. Był miły, troskliwy i chętny pomóc.

Syberia 2 Youkol Village

Po krótkiej wymianie zdań ruszyła we wskazanym kierunku. Chciała jak najszybciej dotrzeć do Voralberga, którego stan był na tyle kiepski, że przebywał teraz pod opieką wioskowej szamanki. Wejścia do jej chaty strzegły ogromne bale drewna uderzające rytmicznie w równie masywne bębny. Próbowała je wyminąć, ale nie dała rady. Napędzane strumieniem płynącej z góry wody stanowiły barierę, której nie była w stanie pokonać.

Uwięziony przyjaciel

Odwróciła się i wyruszyła w głąb wioski, licząc, że krótki spacer przyniesie jakiś pomysł. Zajęci swoimi sprawami mieszkańcy nie zwracali na nią uwagi. Tak, jakby goście z zewnątrz, byli dla nich czymś normalnym. Palące się co kilkadziesiąt metrów ogniska przypominały raczej ozdobę lub miejsca na chwilowy odpoczynek od pracy. Przy jednym z drewnianych płotów znalazła skórzany pasek, a nieopodal też poroże. Przypomniały się jej czasy dzieciństwa i zabawa na świeżym powietrzu. Zrobiła prowizoryczną procę i wróciła do bębnów. Podniosła niewielki kamień i wycelowała nim w stalaktyty nad głową. Trafiła idealnie, by jeden z nich spadł prosto w nurt strumienia, blokując przepływ wody. Rytmicznie dudnienie zniknęło, przywracając ciszę w wiosce.

Kate Hans Youkol Village

Kate bez zastanowienia ruszyła naprzód i weszła do chaty szamanki. Zastany widok wstrząsnął nią. Nie była gotowa ujrzeć Voralberga wiszącego na kilkunastu sznurkach kilkadziesiąt centymetrów nad łóżkiem. Był niczym bezwładna kukiełka, którą porzucił znudzony właściciel. Nie odpowiedział na jej zatroskane powitanie. Walker spojrzała na szamankę siedzącą nad nim na krześle umieszczonym na podwyższeniu. Choć obawiała się odpowiedzi, zapytała o los kompana. Dowiedziała się, że jest teraz w krainie snów, w zupełnie innym świecie. Miejscu, do którego mogłaby się dostać tylko, jeśli znalazłaby owoc dawno już uznany za niedostępny na planecie.

Choć mieszkanka wioski przestrzegła ją przed ryzykami związanymi z próbą ocalenia Hansa, Kate nie wyglądała na zniechęconą. Zabrnęła już zbyt daleko i pokonała zbyt wiele trudności, by poddać się na tym etapie. Choć wynalazca był dla niej jeszcze do niedawna kimś obcym, teraz stał się przyjacielem, któremu zamierzała za wszelką cenę pomóc. Nawet kosztem własnego życia. Poświęciła już dla niego karierę. Opuściła rodzinę, przyjaciół i współpracowników. Teraz była gotowa zaryzykować uwięzienie własnego ja gdzieś na granicy świadomości.

Owoc sprzed lat

Najpierw musiała znaleźć sposób, by dostać się do krainy snów. Wróciła do wioski w poszukiwaniu rozwiązań. Była przecież w miejscu, w którym czas zdawał się zwalniać, wręcz zatrzymywać. Jakby skuta lodem i schłodzona surowymi wiatrami mroźnej tundry ziemia zrezygnowała z pośpiechu nowoczesności, trzymając się pierwotnych rytmów. Youkole troszczyli się o swoją kulturę i pamięć przodków. Wszystko wokół, zamrożone w lodzie przez setkami lat, nadal tam pozostawało. Także mamuty i owoce pamiętające daleką przeszłość.

Syberia 2 Ancient Fruit

W jednej z jaskiń Walker natknęła się na ukryte za lodową ścianą drzewo owocowe. Niewielkie czerwone kuleczki na końcu gałęzi były tym, czego szukała. Jej szansą na ponowne spotkanie Hansa i zawrócenie go ze ścieżki, którą obrał na skutek utraty sił. Musiała tylko jakoś wyciągnąć je zza tej nieprzeniknionej bariery.

Rozwiązanie przystawało do miejsca, w którym się znalazła. Uzyskała pomoc od samej natury. Przywołała do jaskini jedną z śnieżnych sów, która zdawała się śledzić ją od tak dawna. Pohukując, usiadła na żerdzi, a samo jej pojawienie się wystarczyło, by wystraszyć niewielkiego gryzonia ukrywającego się pod rosnącym tu drzewem. Zwierzę weszło do labiryntu tunelów za lodową ścianą, a Kate skupiła się na tym, by poprowadzić je ku owocom i liczyć, że zabierze kilka i dostarczy je na zewnątrz.

Znów w Valadilene

Wykorzystując znaleziony wcześniej drewniany korek, butelkę wody i ości po rybie zbudowała tor, po którym małe stworzonko mogło przedostać się po wąskich korytarzykach. Na koniec zsunęło się w dół po ukośnej dróżce, tracąc równowagę i uderzając mocno o jedną ze ścian. Trzy trzymane w łapkach owoce wytoczyły się i zatrzymały u stóp Kate.

Zabrała je i pospiesznie wróciła do chaty szamanki, której oddała niezwykły skarb natury. Gospodyni upewniła się, że przybyszka na pewno chce to zrobić i jest świadoma faktu, że może już nigdy nie wrócić z tej obcej jej krainy snów. Potwierdziła i usiadła na niewielkim krzesełku u głowy łóżka Hansa. Chwilę później z niewielkiego naczynia zaczął unosić się dym o intensywnym kolorze. Wypełnił całe pomieszczenie. Walker początkowo nie czuła nic niezwykłego. Nagle jednak wzrok zaczął ją oszukiwać. Widziała podwójnie i wszystko zasnuła lekka mgła. Zamknęła oczy, a kiedy ponownie je otworzyła – wróciła do dobrze znanej sobie Valadilene. Niewielkiej miejscowości, w której wszystko się zaczęło. Teraz skąpanej w złoto-brązowych barwach, jakby trafiła w kadr starej fotografii.

W jaskini za plecami znalazła figurkę mamuta. Niewielki przedmiot należący niegdyś do Youkoli, który zapoczątkował całą serię zdarzeń odmieniających losy rodziny Voralbergów. Zaburzył harmonię i pchnął na nowe tory życie Hansa, który miał przecież tylko pójść w ślady swojego ojca i kontynuować jego dzieło. W kilka chwil ten mały przedmiot o długiej historii zaburzył harmonię spokojnej familii żyjącej sobie gdzieś na prowincji. Amerykanka schowała go, bo czuła, że okaże się niezbędny, by odzyskać kompana. Podświadomie wiedziała, że zabawka będzie kluczem do wybudzenia mężczyzny z letargu. Potrzebowała jej, by  przypomnieć mu o celu podróży, który mieli teraz na wyciągnięcie ręki.

Świat sprzed lat

Kierując się pamięcią, ruszyła w stronę posiadłości. U wyjścia z parku napotkała małą dziewczynkę, która przedstawiła się jako Anna Voralberg. Wtedy Kate zrozumiała, że trafiła do świata będącego iluzją czasów minionych. Mały Hans odzyskał tu już przytomność, ale zachowywał się inaczej, co irytowało jego ojca. Z tych względów spędzał dni zamknięty na strachu, odbywając karę, która miała pomóc mu zrozumieć popełniane błędy.

Dotarła do posiadłości i weszła do środka. Wcześniej zamknięta, teraz powitała ją szeroko otwartymi drzwiami. W ładnie wystrojonym salonie, na jednej z wygodnych sof, siedział sobie z gazetą Rudolf Voralberg. Los dał jej niebywałą okazję, by z nim chwilę pomówić. Wymieniła kilka zdań, starając się o szansę na rozmowę z Hansem. Ojciec chłopca pozostał nieugięty. Nie zamierzał przy tym wyjaśniać w najmniejszym stopniu, czemu tak traktuje swojego potomka.

Walker musiała zmierzyć się z kolejnym wyzwaniem. Nie mogła siłą dostać się do Hansa. Ta fikcyjna rzeczywistość nie pozwalała na takie rozwiązania. Nigdy nie zrobiłaby tak w prawdziwym świecie, więc nie mogła też pokusić się o podobne szaleństwo w snach. Pozostało jej uciec się do sprytu i drobnego oszustwa. Pomajstrowała przy dużym zegarze w przedpokoju i przestawiła godzinę, by zasugerować Rudolfowi konieczność udania się do pracy w pobliskim zakładzie. Kiedy mężczyzna opuścił dom, weszła do salonu i zabrała pozostawiony przez niego na stole klucz na strych.

Niedługo później stanęła naprzeciw Hansa. Rozmawiała z jego dziecięcym i dorosłym ja, wymieniającymi się co kilka zdań. Nim Voralberg zniknął i zostawił ją samą, powiedział jeszcze zdanie, którego ciężar będzie musiała udźwignąć. Zdradził, że potrzebuje serca Oscara i musi prosić Kate, żeby odważyła się je dla niego otworzyć…

Syberia 2 to druga odsłona słynnej serii gier przygodowych, która bezpośrednio kontynuuje wątki rozpoczęte w pierwowzorze. W oryginale wydana w 2004 roku, została zremasterowana i wydana na konsoli po niemal dekadzie – w ramach jednej kolekcji dwóch części. Dokąd tym razem dotrze Kate Walker i co ją czeka? Przeżyjmy raz jeszcze przygodę z Syberii 2 w ramach opowiadania w Gralingradzie!

Podoba Ci się moja twórczość i ten blog? Nie przegap innych materiałów z Gralingradu, w których podróżuję przez produkcje stare i nowe. Obserwuj profile bloga na Facebooku, Twitterze, Instagramie i YouTube. Jeśli doceniasz moją twórczość, postaw mi kawę, która pomoże mi nadrabiać kolejne zaległości z przepastnej biblioteki historii gier! Dzięki z góry!

<— Poprzedni odcinek przygody Kate Walker w Syberii 2

Następny odcinek przygody z Syberii 2 —>

<— Początek opowiadania z gry Syberia 2

<— Sprawdź relację z przygody Kate Walker z pierwszej Syberii

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.