Moja kariera w FM2016 #17: Łowca i król biznesu

Łowca FMW trzeciej lidze hiszpańskiej lub podobnych rozgrywkach niskiego szczebla nie trudno tanim kosztem znaleźć wzmocnienia. Dobre znajomości, trenerski nos i lata praktyki pozwalają łowić niedocenione przez innych talenty i za grosze budować dobry zespół. W Ligue 2 jednak taka taktyka nie miała racji bytu.

Dla Paris FC znaczna grupa dostępnych na rynku bezrobotnych była co najwyżej uzupełnieniem szerokiej kadry. Gracze z kontaktami w ręku nie mogli w większości przypadków pochwalić się umiejętnościami, które gwarantowałyby sukces w drugiej lidze francuskiej. Musiałem więc mocno się nagimnastykować, by bez naruszania budżetu uzupełnić braki w swoim szykującym się do kolejnych rozgrywek zespole. Pewne pole manewru dał mi transfer Axela Disasiego do Lens za 1,25 miliona złotych. Dzięki tym pieniądzom mogłem przeznaczyć środki na inwestycje i z większym zrozumieniem zarządu inwestować kasę choćby w pensje dla piłkarzy. Nie była to łatwa decyzja. Zawsze z ciężkim sercem rozstaję się z graczami, którzy dobrze rokują na przyszłość, a Disasi na pewno do nich należy. Jego pech polegał jednak na tym, że w kadrze miałem kilku równie zdolnych, a w tym momencie lepszych defensorów.

Zdecydowałem się zastosować w stolicy Francji formację sprawdzoną wcześniej w Pena Sports. Czterech obrońców w linii, w tym dwóch ofensywnie usposobionych bocznych, do tego pilnująca środku pola dwójka defensywnych rozgrywających, wysunięty ofensywny pomocnik, kreujący grę skrzydłowi i samotny snajper od wykańczania akcji. Miałem już w składzie odpowiednich wykonawców, brakowało mi tylko dobrych zmienników. Na tych postanowiłem polować poprzez wypożyczenia. Kiedyś z pilnowania bramki słynęli przede wszystkim Włosi, więc defensorów wytropiłem na Półwyspie Apenińskim. Z Novary przyszedł na rok utalentowany i bardzo sprawny fizycznie Lorenzo Dickmann, a z Palermo uniwersalny Andrea Accardi. Do tego z Almerii ściągnąłem świetnego dryblera, Marokańczyka Hichama Khalouę, by robił odpowiednie zamieszanie na prawym skrzydle.

Transfery Paris FC

Znowu się udało – okienko transferowe zamykałem z bilansem na plus i to mimo wielu sporych wzmocnień. Ciekawe, jak wypadną wypożyczeni gracze?

Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie poświęcił też kilkunastu dni na próby znalezienia pominiętych lub źle ocenianych talentów, które pozostawały bez pracy. Bardzo liczyli na to moi pracodawcy, o czym dowiedziałem się w tajemnicy od jednego ze skautów. Zawieść ich nie wypadało. Z Włoch ściągnąłem wychowanka Cagliari, stopera Del Fabro, nie mogąc przepuścić takiej okazji. Wraz z nim kadrę wzmocnili też lewyskrzydłowy Foglia, z niezrozumiałych dla mnie względów wypuszczony przez Bordeaux Argentyńczyk Vada (bardzo utalentowany 21-letni rozgrywający) oraz mogący grać wszędzie na lewej stronie boiska Aristote Ndongala.

Del Fabro

Dario Del Fabro – żal było odpuścić taki talent, choć akurat na brak dobrych obrońców Paris FC nie narzeka.

W mojej układance brakowało już tylko jednego elementu – snajpera. Favergue udowodnił w poprzednim sezonie kibicom z Francji, że jest maszyną do strzelania goli, ale w osobie Renauda Riparta nie widziałem dla niego zbyt wartościowego zmiennika. Długie poszukiwania nie przynosiły efektu i w końcu omal nie zdecydowałem się na podpisanie umowy z weteranem z Włoch, Pozzim. Jego zbyt wygórowane wymagania finansowe przedłużały negocjacje, co okazało się dla Paris FC zbawiennie. W końcu bowiem trafiłem na piłkarza-wędrowniczka z Livorno, Antonisa Petropoulosa, którego klub chciał koniecznie wypożyczyć. Była to dużo tańsza alternatywa dla Pozziego, która wcale nie ustępowała mu talentem. Grecki wieżowiec mógł dać nam ciekawe możliwości w ataku i dlatego ostatecznie na niego postawiłem. Z tak przygotowanym zespołem zaczynałem okres sparingów. 2:2 z Dynamem Moskwa dobrze rokowało na przyszłość, wszak Rosjanie to niemal europejski pucharowicz…


Podoba Ci się moja kariera w Football Manager 2016? Daj temu wyraz w komentarzach lub poprzez polubienie strony Gralingradu na Facebooku lub Twitterze! A jeśli chcesz samemu pobawić się w menadżerkę – FM2016 znajdziesz tutaj. Polecam. 🙂

<————– Poprzedni odcinek    Następny odcinek ————->

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.