Headhunter #4: Cyberkowboj
Ramirez wyszedł Wade’owi na powitanie. Nonszalanckim krokiem podszedł do szklanych, kuloodopornych drzwi. Znaleźli się od siebie w odległości nie więcej niż dwóch metrów. Ze śmiechem w głosie obwieścił zamknięcie banku na dobre, a jego zachowanie i ton sugerowały, że czuje się pewnym zwycięzcą nieuniknionej konfrontacji.
