Yakuza 4 #6: Kwiaciarz Kage
Działanie po omacku jest irytujące, zwłaszcza, gdy goni cię czas. Gdy już myślałem, że prędzej sam wpadnę w ręce glin, niż namierzę Kage’a, uśmiechnęło się do mnie szczęście. Trochę błąkałem się bez celu, ryzykując złapanie, ale opłaciło się to. Trafiłem na grupę budowlańców, którzy głośno komentowali dziwne odgłosy dochodzące z kanałów w okolicach placu zabaw na północy Kamurocho. Jeden z nich znał nawet Kage’a,...
