Ratchet i Clank mają własną Normandię
Czy może być lepszy pomysł na rozpoczęcie gry niż przedstawienie pewnego rodzaju inwazji? Ten motyw doskonale sprawdził się już choćby w Metal of Honor: Frontline/Allied Assault i Darksiders, dynamicznie i efektownie wprowadzając gracza w wybrany świat, przedstawiając bohaterów i budując konkretną atmosferę. Teraz odkryłem, że trzecia część Ratchet&Clank zaczyna się w podobny sposób. I znowu znany schemat się sprawdza.
